Gość gość Napisano Styczeń 4, 2017 W lipcu przydarzyła się u mnie w mieście niezła akcja! Moja koleżanka ze studiów usiłowała popełnić samobójstwo, ale to jeszcze nic! Najdziwniejszy był w tym wszystkim fakt, że wtedy w jej mieszkaniu był obecny wykładowca również z naszej uczelni i to on zawiadomił pogotowie, a potem został zgarnięty przez policję! Pomimo sporego zainteresowania tą sytuacją i zaangażowaniem wielu osób! Do tej pory nie wyjaśniło się nic w tej sprawie. Dlaczego? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach