Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Uposledzenie umyslowe w stopniu lekkim u dziecka.

Polecane posty

Gość gość

Witam.Moze tu znajdzie jakies mamy , ktore wychowuja dzieciaki z takim wlasnie problemem.Bo juz czasami sobie nie radze .Tak duzo mysle , rozmyslam i zastanawiam sie jak to bedzie kiedys , jak to sie wszystko ulozy ,czy ten moj syn bedzie pracowal , czy moze bedzie mu sie nalezala renta ?Jakie to wszystko trudne , jakie skomplikowane . Czasami mnie to wszystko przeraza.Mam syna .Synek ma 11 lat , chodzi do kl.piatej.Od samego poczatku w szkole nie radzil sobie i musialam mu pomagac, razem z nim pisac literki, malowac , rysowac i tak jest do dzis.Dzieki mojej sile i samozaparciu,nigdy nie byl zagrozony , oceny ma nawet niezle ale kosztuje mnie to i jak rowniez jego wiele wysilku.Ze czasami mam ochote sie poddac , mam dosc.Bo nawet nie wiem czy warto o to walczyc, czy to sie oplaci .Czy to moje dziecko skonczy szkole zawodowa i pojdzie do pracy , czy bedzie sie nadawal i da sobie rade .A moze powinien isc do szkoly specjalnej, czy moze dostanie rente , jak to dziecko sobie poradzi w zyciu .Poki co, oceny moze nie sa zle ale jego myslenie , zachowanie w spoleczenstwie mimo mojej pomocy , tlumaczenia pozostaja wiele do zyczenia.Tak mi trudno .Znajde tu jakies wsparcie , kogos z kim moglabym wymienic sie doswiadczeniami , bo czasmi to wszystkiego mi sie odniechciewa.Nie wiem, jak inne osoby ktore maja dzieci chore jeszcze w gorszym stopniu sobie radza, skad one czerpia sile aby isc do przodu .Ja sie po prostu wypalam......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może warto, żebyś poszła do psychologa. Potrzebujesz psychicznego wsparcia w swojej walce o dziecko. Nikt nie jest tytanem i masz prawo mieć gorszy czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam, ja również szukam wsparcia bo czuję ,że usuwa mi się grunt pod nogami..... Mój syn we wrześniu skończy 6 lat. Swoją przygodę rozpoczął w przedszkolu od 4 roku życia i tam się wszystko zaczęło ... Pół roku temu zdiagnozowano u niego lekkie upośledzenie i załamałam się każdy dzień to walka o lepsze jutro ale czasem brakuje siły ... czy jest jakas mama ktora chciala by porozmawiac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×