Gość gość Napisano Listopad 4, 2017 Witajcie serdecznie, skrócę nieco całą moją historię - jeśli chcecie cis więcej się dowiedzieć to piszcie. Chciałabym się dowiedzieć od Was co o tym myślicie, co moglibyście mi doradzić itp. A więc tęsknię za pewnym chłopakiem z którym kontakt mi się urwał, sama w ogóle nie rozumiem czemu tak się stało...a trwa to już około 2 lat. Było to mniej więcej tak że ja mu się w sumie od dziecka podobałam - mieszkamy w jednej miejscowości - a później już zaczęliśmy ze sobą pisać. za często się mimo wszystko nie widywaliśmy. Później ja miałam wyjechać po szkole średniej, a on chciał się ze mną spotkać przeć moim wyjazdem. W sumie były 2 takie spotkania, na których on mnie przytulał, nawet chciał się całować a ja odmówiłam. ..no i właśnie - teraz bardzo tego żałuję, bo po tych spotkaniach coś do niego poczułam, poczułam że jest mi taki bliski...ale już się o tym nie dowiedział...a dalej to już tak się złożyło że urwał ze mną kontakt, może z powodu tego że pomyślał sobie że nie będziemy razem i tak czy coś...naprawdę nie wiem...i jeszcze po tych spotkaniach naszych z jakieś 2 tygodnie później były moje urodziny no i on napisał mi życzenia a ja miałam wtedy jakiś zły dzień i trochę nieładnie mu podziękowałam...sama nie wiem czemu tak zrobiłam I wtedy on już jakoś całkiem urwał kontakt tzn. było tak że tek kontakt zanikał. ..re moje urodziny były w październiku 2015, a później w sylwestra 2015-2016, mój brat mówił mi żebym do nich szła, że jest tam on...ale nie poszłam tylko całego sylwestra przesiedzialam z mamą...i od wtedy to już w ogóle kontakt z nim znikł...a ja wiem ze to wszystko moja wina ze tak się stało... Bardzo mi go brakuje, poczułam coś do niego i tyle. Czasem go widzę i widzę że jest smutny jak na mnie patrzy, może nawet lekko zły... ostatnio widziałam go w sklepie i często na mnie patrzył bo widziałam kątem oka...nawet się uśmiechnął bo zaśmiałam się z czegoś tam z siostrzeńcem a on akurat przechodził no i się usmiechnął..mimo że mijają juz właściwie 2 lata od zerwania kontaktu z nim, ja codziennie o nim myślę - i wiem że po prostu się w nim zakochałam...a kiedyś pewnie nie sądziłam że może mi się on podobać...bardzo mi go brakuje i czuje że mu mnie też... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach