Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ślub zaraz po rozwodzie

Polecane posty

Gość gość

on wkrotce bedzie rozwiedziony i gdy tylko to nastapi i rozwod sie uprawomocni i gdy tylko sie da chcemy wziac slub. oboj***ardzo chcemy juz byc ze soba i nie ukrywac tego faktu , ze jestesmy razem. jego rodzina wie o mnie i widzia jaki on jest szczesliwy gdy jestesmy razem. a poniewaz ja jestem z dala od mojej rodziny to moja rodzina nic nie wie. znaja go ale nie wiedza , ze nie jest on wolnym facetem. nie potrafilam sie do tej pory do tego przyznac, nie chcialam ich martwic i nie chcialam , zeby byli uprzedzeni do niego. a poza tym nie myslalm , ze ja moge zwiazac sie z takim facet, a jednak milosc nie wybiera i zakochalismy sie bardzo w sobie. wiele razy mowilismy o tym jak to powiemy mojej rodzinie. no i czekamy na jego rozwod i wtedy powiemy wszystko , o tym , ze bierzemy slub i o tym , ze jest rozwiedziony. co Wy myslicie o slubie z dopiero co rozwiedzionym facetem. wiem, ze wyprzedzam troche fakty, ale moze byl ktos w podobnej sytuacji. wiem tez czytajac to forum , ze moge zostac wzieta za kochanke , nie jestem nia i nie mam zamiaru sie z tego tlumaczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
broni ci ktoś? Po to ten rozwód, żeby był kolejny ślub. Jeśli zadawałaś się z żonatym facetem i do tej pory nie martwiłaś się co powie rodzina, jak cię ocenią, po co teraz gdybanie? Czasu nie cofniesz, więc odpuść sobie i układaj życie dalej. Jeśli była żona z pomocą dobrego prawnika nie namiesza przy podziale majątku i nie musi płacic alimentów to jest jakaś szansa, że się uda. Często przepychanki z byłą rodziną, sprawy o podwyższenie alimentów, niczego dobrego nie wróżą w nowym związku. Twojej rodziny nie znam, nie wiem jakie masz z nimi relacje, ale zawsze lepiej szczerze samemu poinformować jak jest. Nie masz pewności, że się nie dowiedzą o kawalerze z odzysku w jakiś inny sposób. Takie informacje łatwo docierają do rodziny i znajomych. W czasach internetu łatwiej poplotkować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale żone zostawil dla Ciebie? Czy juz nie był z żoną jak zaczal z Toba bo tu zasadnicza różnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś No ale żone zostawil dla Ciebie? Czy juz nie był z żoną jak zaczal z Toba bo tu zasadnicza różnica. x nie no, standardowo czyli z zona nic go nie laczylo, nie sypiali ze soba nie rozumieli sie, zona chciala tylko pieniedzy wredna krowa:D wtedy pojawila sie autorka i uratowala misia ze szponow jedzy tak narodzila sie milosc zycia x i koniec bajki:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście że byłaś kochanką , nie zbudujesz częścią na cudzym nieszczęściu , poczekaj tylko trochę , emocje i miłość mu opadną to znajdzie ładniejsza i lepszą od ciebie , bo taka zawsze się znajdzie a on już pokazał ile przysięga małżeńska jest dla niego warta , masz silne nerwy jeśli się nie boisz z kim się wierzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopóki nie ma rozwodu jesteś kochanką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie byl z zona jak się poznaliśmy,nie mieszkali razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w głupoty o budowaniu szczęścia na cudzym nieszczęściu nie ma co wierzyć. Może akurat zrobiłaś przysługę tamtej kobiecie, bo chciała się pozbyć niewiernego męża? Teraz to ty będziesz się użerać z łajdakiem ☺ Zawsze się może przydarzyć jakaś kolejna nowa miłość, są ludzie podatni na takie historie i całkowicie oporni, rozsądni. Jak ktoś lubi przygody, to po co ślub? Potem rozwody, podział majątku, sraty, pierdaty ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciez pisala , ze nie byli kochankami :D Ale zonki juz sie postawily w sytuacji tamtej zony i wyciagnely z tekstu to co ich interesowalo i co moglo ich dotyczyc :D . Poraza nie rozumienie przeczytanych tekstow :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kity jej wciska, że rozwód już wkrótce, że się z nią ożeni itd itd. :D Na ten jego rozwód i swój ślub będziesz czekać do usranej śmierci. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedni wciskają kity inni nie. Możliwe, ze autorka już od dawana mieszka ze swoim przyszłym mężem, który czeka na rozwód albo już jest w trakcie sprawy rozwodowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kogo to obchodzi? Zreszta tak bardzo boisz sie opini ludzi a przecież jesteś w związku z jeszcze żonatym mężczyzną. Chyba trochę za późno na myślenie o wstydzie czy kompromitacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
provo i to bardzo nieprzmyslane ale i tak kilka glabkow sie nabralo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo tu wiele głąbów siedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×