Gość Chamskipro Napisano Luty 7, 2018 Witam. Zdarzyło mi się zakopać w śniegu, więc podjąłem próbę wyjechania z tego miejsca. Po 10cio minutowym katowaniu (na pełnych obrotach) w końcu wyjechałem, ale temperatura pokazywała już 110 stopni. Przejechałem 1 KM i temperatura od razu skoczyła do 130 stopni, zaczął lecieć dym spod maski. To było dzień wcześniej. Dzisiaj w południe spróbowałem się przejechać czy problem nadal się pojawia. Mimo że dolałem płynu do chłodnicy, mimo spokojnej jazdy samochód znów się zagotował. Zauważyłem także, że wężyk który idzie od radiatora do termostatu jest nieszczelny. Czy to wężyk może być przyczyną? A może termostat? Mam tylko nadzieję, że nie jest to uszczelka pod głowicą, bo 400-500 zł drogą nie chodzi. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach