Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

uzależnieni od jedzenia

Polecane posty

Gość gość

W Polsce panuje moda na Chodakowską, różne cud diety itp. Jak ktoś ma tu i ówdzie za dużo od razu jest atak, przekonały się o tym np. Dominika Gwit czy Ewa Farna. Że jak tak można itp. Znacznie otyła jest pani Kasia Miller, ukochana psycholożka Polek, która nie ukrywa że lubi jeść i mimo że z taką tuszą ciężko się żyje, to z miłości do jedzenia nie zrezygnuje. W Polsce są oczywiście spotkania anonimowych jedzenioholików. Zastanawiam się jaka jest ogólna wiedza społeczeństwa na temat tego uzależnienia. Czy Ci wszyscy komentujący "jak można się doprowadzić do takiego stanu?" zdają sobie sprawę kim jest tzw. food addict? Że normalni ludzie jedzą żeby żyć, a jedzenioholicy żyją żeby jeść. Właśnie oglądałam filmy na temat takiej uzależnionych osób. To smutne, kiedy jedyną rzeczą o jakiej się myśli jest jedzenie. Jedynym powodem wyjścia z domu jest wizyta w sklepie spożywczym, gdy już w domu nic nie zostało (albo wyjście na taras żeby się umyć, bo w łazience już się nie mieści). https://www.youtube.com/watch?v=4fcxizNa49E https://www.youtube.com/watch?v=VcWAXgoGCx4 Jak słucham tego typu osób, to tutaj argumenty typu schudnij dla zdrowia albo żeby wrócić do samodzielności są bez sensu. Bo te osoby żyją tylko po to, żeby jeść. Nic im nie da takiej radości. Co z tego, że będą zdrowe, pełnosprawne itp. skoro nie będę czuć tej ekscytacji związanej z jedzeniem, tego haju w głowie (dopamina, serotonina od cukru), tego wszechogarniającego orgazmu na podniebieniu. Są jak narkomani. Z tym że narkotyki mają na wyciągnięcie ręki, legalnie, wszędzie i duży wybór. Narkomani to jeszcze mogą pójść do ośrodka odwykowego, gdzie ktoś ich przypilnuje, zrobi detoks, pomoże zapanować nad głodem narkotykowym. Alkoholicy też mogą liczyć na pomoc takich ośrodków. Nie wiem, czy gdzieś są też takie ośrodki dla jedzenioholików. Nie jakieś fitness wczasy z dietą i ćwiczeniami, ale kompleksowa pomoc. Detoks cukrowy, pomoc psychologiczna i co tam jeszcze potrzebne. Najlepiej zamknięty ośrodek odwykowy, żeby nikt nie mógł wyskoczyć do sklepu po pączka czy batona. Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem z niczym ie trzeba przesadzać...czasem ludzie dążą do ideału a potem okazuję się, że to nie sprawiło, że są szczęśliwe a co za tym idzie wpędziły się w bulimie czy anoreksję. Moja koleżanka była bardzo zafascynowana i dążyła do tego , żeby być własnie jak Panie z okładek i teraz choruję na anorekcje. Jestem świadkiem jak trudno było jej z tego wyjść ....może gdyby nie ten ośrodek http://drogadodomu.info/ to było by marnie z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety żyjemy w czasach kiedy kobieta musi się wstydzić kobiecych kształtów, krągłości a jak ma już cellulit to...umarł w butach. Pytam dla czego? moja koleżanka tak się odchudzała, że popadła najpierw w anoreksię i miała początki bulimii...wszystko przez ten pęd do "doskonałości" - a może doskonałości nie ma ???. Moja koleżanka miała fachowa pomoc z tego ośrodka www.drogadodomu.info ale są ludzie, którzy trwają w tym....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×