Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość2999

Wścibskość

Polecane posty

Gość gość2999

Hej słuchajcie mam taki problem. Mam 17 lat w sierpniu 18. Mieszkam w mieszkaniu 3 pokojowym z mamą babcią i bratem. Jestem w związku z chłopakiem,którego poznałam "na odległość" jak to mówią i od października 2017 postanowiliśmy wspólnie, że on zamieszka ze mną na pewien okres czasu aby zarobić i wynająć mieszkanie w moim mieście. Moja babcia jest bardzo wśibska, typowa choleryczka, jeśli coś idzie nie po jej myśli od razu jest zła. Wszystkie problemy zaczęły się rok temu jak zaczęłam się widywać z chłopakiem dość często. Zaczęły się w domu awantury tak naprawdę z d*py że nikt ze sobą nie rozmawia, wszyscy maja na siebie wylane i każdy żyje swoim życiem (kiedyś tak nie było-tych awantur ) . Ja i mój chłopak z kolei jesteśmy osobami które nie lubią za bardzo przebywać w towarzystwie i czuja się dobrze sami ze sobą. Od roku codziennie żyje w stresie będąc we własnym mieszkaniu. Stresuje się gdy siedzę w swoim pokoju czy babcia zaraz nie przyjdzie i nie zrobi awantury. Te awantury wyglądały mniej więcej tak że babcia przewracała cały dom do góry nogami, płakała, wychodziła trzaskala drzwiami, chciała brać jakieś leki uspokajające, rzucała talerzami... chcąc chyba zwrócić na siebie uwagę. Kiedy jeszcze nie spotykaliśmy się z chłopakiem tylko rozmawialiśmy wieczorami przez telefon, stała i podsłuchiwała pod moimi drzwiami myśląc że nie widzę, raz zwróciłam jej uwagę wiec się obraziła i znowu zrobiła awanturę, potem była znowu taka sytuacja ale jak już chłopak był u mnie że stała i podsłuchiwała pod drzwiami o czym rozmawiamy. Według mnie to nie jest normalne abym we własnym pokoju musiała rozmawiać szeptem. Ciagle by chciała abyśmy z nimi siedzieli, codziennie jest "chodźcie na kawę" "chodźcie na drinka" jak nie chcemy to się obraża. Fakt rozumiem że nam pomaga bo mało który rodzic zgodziłby się na zamieszkanie nam razem na pewien okres tym bardziej że mam 17 lat, ale to co się dzieje naprawdę mnie przerasta. Czasami nie potrafię zebrać myśli, czuje że w mojej głowie zaczyna się robić coś złego. Czasem wypytuje czy na pewno jestem dziewicą, czy nie popełniam błędu itd ale to jest przecież moja sprawa. PODKREŚLĘ, że to jest moja babcia a nie mama.. ma 67 lat. Miała trudną przeszłość, dużo problemów,ale ja byłam kiedyś pełna życia, teraz nic mi się nie chce, jestem zawsze zdenerwowana. Babcia próbuje na sile stworzyć w domu rodzinna atmosferę ale to wszystko jest strasznie sztuczne. Codziennie słyszę "czemu nie masz humoru", "po co się zamykacie w tym pokoju" itd Czasami ma nawet problem o to że chcemy wyjść z domu do sklepu. Chłopaka to też już denerwuje. Mówi ciagle że babcia psuje związek i jest to po niekat prawda. Ja gdy jestem w szkole modlę się o to aby nie skracali lekcji albo abym siedziała jak najdłużej żeby tylko nie wracać do domu i nie słuchać zbędnego marudzenia. Żadne rozmowy nie pomagają . Wiele ray próbowałam i moja mama zreszta też. Co byście zrobili na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×