Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

problem z dziewyczyną syna

Polecane posty

Gość gość

Syn ma prawie 17 lat. Od niemal roku spotyka się z dziewczyną . Dziewczyna obecnie w 2 klasie gimnazjum. Niby rodziców ma ale nikt się nią nie interesuje bo całymi dniami i nocami szweda się poza domem. Jak nie u nas to u koleżanki jak nie u koleżanki to w knajpie z kebabem. Tego typu panienka. Na początku tolerowałam sytuacje bo młodość ma swoje prawa . Ale jak zaczęło do mnie docierać ze przez nią syn zawali szkołę bo nie uczy sie w ogóle zaczęłam mieć tego dość . I ja i mąż wielokrotnie dawaliśmy jej do zrozumienia żeby trochę dala synowi się pouczyć i dała mu trochę czasu. Bezskutecznie. Syn musiał zmienić szkole bo nie dawał rady. Prosilsmy ja o telefon do rodziców żeby jakoś na nią wpłynęli. Oczywiście nie otrzymaliśmy. Sytuacja nie uległa zmianie dziewczyna przesiadywała u nas całymi dniami. Wylegiwała sie w łózko naszego syna u nas w domu bez najmniejszego wstydu. Na to wszystko patrzy mlodsza siostra mojego syna.....Doszło do tego ze mąż wprost jej powiedział ze ma do nas nie przychodzić bo sobie tego nie życzy. Na nic. Sytuacja na jakiś czas o tyle uległa zmianie ze przesiadywała u nas gdy byliśmy w pracy. Ich związek od początku to jedna wielka katastrofa . Kłótnie, afery, rozstania i powroty. Ostatnio miałam nadzieję że w końcu koniec bo panna przespała się z kumplem syna. Chodził jak struty przez 2 tygodnie i niby nie chciał jej znać. Kilka dni temu znowu do nas pr zjechała ze niby syn tel miał jej naprawić. Wiedziałam od początku co się kroi i wyjechałam do niej z tekstem czy nowy chłopak juz ją tak szybko rzucił i żeby dala sobie w końcu spokój i przestała naszemu synowi mieszać w głowie bo mamy już dosyć tego cyrku. Syn jej wybaczyl bo jest zakochany i oczywiście uważa wszyscy mylą się co do niej . Nie rozumiem tej dziewczyny. Za grosz wstydu za grosz honoru. Albo jest tak tępa albo głupia albo nie wiem co bo ja na jej miejscu gdyby do mnie matka chłopaka powiedziała coś takiego ja ją do niej , chyba bym się pod ziemię ze wstydu zapadła i więcej się na oczy ludziom nie pokazała. Po tamtej spłynęło jak po kaczce. Na wszelkie możliwe sposoby dajemy jej odczuć żeby wreszcie się opamiętała bo nie jest w naszym domu mile widziana. Bezskutecznie. Nie mam pojęcia co robić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trudno musisz stanąc na wysokości zadania,to twój dom i twoje decyzje.Bierzesz dziewczę za rękę otwierasz drzwi każesz jej zamknąc klamkę z tamtej strony. Przeczytałam twój wpis i tak jakbym czytała o swoje sytuacji z przed 15 lat. Szkoda że nie byłam taka mądra jak teraz i tą moją radę jaką ci daję nie zastosowałam. Byli ze sobą 12 lat,już myślałam że to na zawsze.Znalazła się druga,znali się cztery miesiące (dorośli ludzie już po studiach) wzięli ślub ale wcale nie lepsza od tej pierwszej tak samo bezczelna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×