Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość343

opieka nad chorą babcią

Polecane posty

Gość gość343

witam To pierwszy raz kiedy pisze na forum wiec prosze o wyrozumialosc. Moja babcia ma 83 lata, jest w stanie zrobic podstawowe czynnosci w okol siebie. Ale jest slaba, i ma wiele schorzen jak wiekoszosc ludzi w jej wieku. Mieszka w moim domu rodzinnym od zawsze, opiekuje sie nia mama, mam tez braci ale przyjezdzaja tylko na weekendy. Ja mieszkam bardzo daleko, widuje sie z nia raz na dwa mmiesiace przez kilka dni. Jak wspomniala babcia opiekuje sie mama, i to wlasciwie dla niej szukam porady. Babcia jest zla na mame o wszystko, o to ze deszcz spadl, ze kolezaka do niej przyszla, ze zrobila jej kawe, ze ktos zadzwonil , ze mama poszla do sklepu, ze przychodzi jej wnuczka do niej i sie z nia bawi, ze kanapki z szynka to nie bedzie jest tylko suchy chlep bo szkoda marnowac. Doslownie o wszystko, przychodzi do stolu i mowi gosciom ze wlasnie zjadaja jej obiad, ze im to mama robi a ona glodna siedzi i nikt jej da. Uzywa wulgarnych slow i trzesie sie az. i tp. Mysle, ze kazdy sobie potrafi to wyobrazic. Mama ma anielska cierpliwosc, nigdy na babcie nie krzyknela, tylko prosi ja i tak w kolko. Za to co dzien na gg pisze mi co babcia jej zrobila i ze ona juz nie ma sily, babcia na skypie opowiada mi jak mama z pracy byla pozniej 5 min niz zawsze a ona sie denerwowala...i tak co dzien. Podsumowujac, ja nie moge sie skupic na pracy i nauce, szkoda mi i mamy i babci ktora jest dla mnie wszystkim. Mama nie jest szczesliwa, co dzien wysluch*je pretensji, nie moze sie poczuc dosroslo bo wszystko babci sie nie podoba i psychicznie ja wykancza. Kiedy wszytskie dzieci sie wyporowadzily, mogla by wreszcie skupic sie na sobie to nie moze. Babcia traci zdrowie bo sie wszystkim denerwuje mimo ze powoli zaczyna rozumiec ze to jej wina i ze to ten wiek. Mimo to lekow na uspokojenie brac nie bedzie bo jak sie jej nie denerwuje to jej nic nie jest..... Prosze o porady, moze ktos byl w takiej sytuacji, co moze mama zrobic? Bede wdzieczna za kazda opinie. Dodam, ze nigdy babci nie oddamy nigdzie a jakies radystyczne proby moglyby skonczyc sie tym, ze na zlosc nie wezmie leków. dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nieporadzisz to juz taki wiek ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak wyżej, nic nie poradzisz i lepiej na pewno nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no niestety stwórca kiepsko starość wymyślił. Myślę, że babcia po prostu zawsze miała cholerystyczny charakter, a na starość się to wzmogło. Do tego pewnie dochodzi demencja a bliscy cierpią. Przykre to, ale cóż, skoro to mama mamy to wiadomo, że mama dużo zniesie i nie chce oddać starszej pani do jakiegoś ośrodka. Może wynajęcie jakiejś opiekunki/pielęgniarki odciążyłoby mamę na kilka godzin dziennie? Bo niestety innego wyjścia nie ma. A wiadomo, że chory człowiek może nawet nie z własnej winy zatruć życie innym domownikom najbliższym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzeeelika21221
No starość bywa okrutna, to fakt.... W przypadku mojej matki też tak było. Ostatnie 3 lata spędzila w domu opieki Dom Rodzinny w Nowym Dworze Mazowieckim. Sama bym nie poradziła sobie z opieką nad nią, no i zapewnieniem bezpieczeństwa... Alzhaimer to choroba odbierająca wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×