Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ann999

Jak przekonać faceta

Polecane posty

Gość ann999

Mam 36 lat a mój facet 33, jesteśmy razem 6 lat i od pewnego czasu myślę o ślubie. Facet nie za bardzo do tego dąży więc tak niby od niechcenia zagadnełam i od słowa do słowa i wyszła dość ostra wymiana zdań, ale bez kłócenia się. Rozmowa szła mi całkiem nieźle ale nie byłam w stanie nic odpowiedzieć na jego dwa najmocniejsze argumenty. Powiedział, że ślub cywilny to jedynie stempelek urzędniczy i taka przysięga (przed urzędnikiem) nic dla niego nie znaczy. A ślub kościelny też odpada bo jestem osobą niewierzącą więc jak sobie wyobrażam przysięganie przed czymś w czego istnienia nie wierzę. Muszę przyznać, że kompletnie mnie zaginął i kompletnie nie wiedziałam co mu odpowiedzieć. Staneło na tym, że jak będę miała ochotę to jeszcze do rozmowy wrócimy ale problem jest w tym, że od tej rozmowy upłynął już prawie miesiąc a ja nie mam pojęcia co mam na to odpowiedzieć. Mój facet bardzo mnie kocha i mimo sześciu lat ciągle mi to okazuje ale nie jestem już 25latką żeby w razie czego zaczynać wszystko od nowa, potrzebuję jakiegoś zabezpieczenia jakby coś się nam odwidziało. Wszystko co mamy jest jego, mieszkanie, samochód, zarabia dwa razy więcej ode mnie (ja mam 2000 na rękę) sam na wszystko ciężko zapracował, nic od nikogo nie dostał co bardzo szanuje. Ale co ja zrobię bez ślubu za powiedzmy 5-10 lat? Dzieci nie mamy. W sumie w każdej chwili może mnie odprawić do rodziców bo wszystko jest jego. Nie żebym coś sugerowała bo on jest kochany, mimo tylu lat ciągle o mnie zabiega. Ale ta niepewność jutra z biegiem lat mnie dobija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"...potrzebuję jakiegoś zabezpieczenia jakby coś się nam odwidziało." Tzn jakiego zabezpieczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ann999
Ślub powinien scementować nasz związek, wtedy będę czuła się lepiej, pewniej. Mam 36 lat i tylko jedno życie. Nie zrozumcie mnie źle ale czasy gdy mogłam przebierać w facetach już mineły, już teraz nie tak łatwo było by mi kogoś znaleźć a co dopuero za powiedzmy 5 lat. Nie żebym kogoś szukała czy rozważała inne opcje. Co to to nie jest mi z nim dobrze. Ale powiedzmy sobie szczerze: w karzdej chwili nawet jutro wrzucę z pracy a walizki mogą stać przed drzwiami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ann999
Z tym przebieraniem w facetach to strasznie zabrzmiało, nie o to mi chodziło. Chodzi o to,że w razie czego ciężko było by mi znaleźć kogoś konkretnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pokaż zdjęcie może ja za ciebie wyjdę mam 30lat i mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ann999
Nie pokażę wybacz bo za moment chcę poruszyć kolejny temat i nie chcę być przypadkiem rozpoznana,chodzi mi o zbliżenia ana lne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zależy czy umiesz sobie wyczyścić o***t bo widziałem raz na filmie kawałki kału to mi obrzydzilo kobiety na kilka dni. Ja wolę cipke i buzię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No facet ma 100%racji. Ja sama jestem wierząca, ale nie chce ślubu kościelnego bo sie wstydze, jestem niesmiala, nie chce szopki, wezmę tylko slub urzedowy. Po to by ulatwic sprawy formalne i po nic wiecej. Zabezpieczenie to zadne, bo odejsc facet zawsze może, a ty sie juz nie czaj na jego hajs tylko miej jakas ambicje i badz niezalezna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli chcesz ślubu by być zabezpieczona na przyszłość, w razie czego jak mu odbije i cię zostawi nie masz nic. A popatrz na to z drugiej strony, on jest pewny za siebie, weźmiesz ślub i co będzie jak tobie odbije? Zaczniesz go zdradzac, odejdziesz i zabierzesz połowę tego co on zarobił. Teraz jak piszesz nie masz nic, rozchodzicie się nawet z jego winy to dalej nie masz nic, nic nie tracisz nic nie zyskujesz, jest ok. Po ślubie on zawsze traci więc kto o zdrowych zmysłach wpakuje się w bagno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Majątek zdobyty przed slubem nie wlicza się do wspolnoty majątkowej, wiec slub to dla ciebie żadne zabezpieczenie bo i tak nie połozysz łapy na jego mieszkaniu. Miej żal do siebie że pomimo 40-tki na karku niczego sie nie dorobiłas i nie jestes nawet w stanie się samodzielnie utrzymać. Ogarnij się a nie szukaj "zabezpieczenia" w cudzej pracy i wysiłku :( Może facet też to czuje przez skórę i nie zabardzo chce się formalnie wiązać z mało rozgarnietą partnerką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, w partnerce chce widzieć wsparcie, gdy zachoruje lub mi się coś przytrafi ma być zaradna i mnie wspomóc w tym okresie a wydoić mnie do reszty i uciec. A gdy mam już utrzymywać jakąś kobietę i zapewniać jej wszystko nie dostając nic w zamian(chodzi mi o wsparcie nie o sex) to spokojnie mogę co parę lat zmieniać ja na nowszy model, wszak nie daje nic więcej jak tylko ciało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdybym miał brać z tobą slub to na pewno z przygotowana odpowiednio intercyzą, że dostaniesz cokolwiek jeśli ja zostanę winny rozpadu małżeństwa. Jeśli to będzie twoja wina lub obopólna, to odchodzisz z niczym. Szczególnie jak sama piszesz że chcesz się zabezpieczyć, czyli wydoić faceta w razie czego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś o jaka fajna dziewczyna też tak mam na wesela nie chodziłem, gdzie takie skarby się kryją?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Intercyza jest dobra jeśli facet więcej zarabia, zwłaszcza dużo więcej. Wtedy nie odejdzie po roku z milionami. Wtedy musi regularnie robić loda by żyć komfortowo. Intercyza przy zarobkach 2 i 4 to głupota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No chyba że kobieta za swoj****luje na mieście a facet oszczędny. Wtedy intercyza dobra bo facet sobie odmawia kawy gra na giełdzie całe życie a na koniec suka zdradzi i zabierze pół miliona złotych. Mimo że nigdy się nie dolozyla do oszczędzania odmawiając sobie kawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×