Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie wiem o co chodzi

Polecane posty

Gość gość

Hej Prawie rok temu ja i moja dziewczyna poznaliśmy inną pare, wspólnie się bawiliśmy (wspólne wyjścia, spotkania). Kilka miesięcy temu coś się zmieniło, zauważyłem że jestem poniżany przez tych znajomych. Gdy się spotkamy to zaczynają się śmieszki oczywiście na mój temat, ostre docinki (np. powinienem robić za jeb**ego klauna albo, że fajnie byłoby rzucać ziemniakami w mój ryj) dużo było tego typu podobnych. Najbardziej czepia się mnie chłopak znajomej ona tylko się śmieje i czasem coś odpowie, najbardziej boli mnie to, że śmieszy to moją dziewczynę. Na początku udawałem, że mnie to śmieszy ale już mam tego dosyć. Nie wiem co się stało, nie otrzymuje już od nich wiadomości czy sanpów, dowiaduje się o nich od dziewczyny, nie jestem zapraszany na spotkania. Nie wiem co się stało, że tak się zachowują. Proszę o opinię w tej sprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też nie wiem, ale pierd**l takie towarzystwo i tą twoją dziewczynę, skoro zeszła na ich wredny poziom. Po co z nimi się dalej trzymasz i czego żałujesz że cię nie zapraszają na wypady czy nie dostajesz wiadomości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćówa
autorze tematu był seks grupowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może Twoja dziewczyna powiedziała im coś kompromitującego o Tobie, a teraz mają z tego ubaw? Albo sam kiedyś wypaliłeś coś dziwnego przed nimi, że ciągnie się to za Tobą do dzisiaj, bo oni to wykopują przy okazji Waszych spotkań? Tak, czy siak - znajomych zawsze można zmienić, żegnając się z tymi, o których piszesz. Ale smuci podejście Twojej dziewczyny; ona powinna stać za Tobą murem, wspierać Cię, negować zachowanie tych dwojga, a ta - wręcz przeciwnie - jeszcze im przyklaskuje. Znałam podobną sytuację: dziewczyna pewnego znanego mi chłopaka nabijała się z niego w gronie ich wspólnych znajomych. Chodziło o sprawy dotyczące seksu. Wszyscy byli podpici, ale nie tak, by nie reagować na to, co i kto do kogo mówi. W końcu - po tych gromkich śmiechach zrobiło się meganiezręcznie, dopadła wszystkich grobowa cisza. No, ale plus był taki, że chłopak rozstał się z tą dziewczyną; nie mają dziś ze sobą żadnego kontaktu. Znajomi nie wracają do tego tematu. Autorze, nie daj sobie pluć w twarz. Broń się. Idiotów - zostaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×