Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co byscie zrobily

Polecane posty

Gość gość

Wyjechalismy do tesciow 200 km, wczoraj maz sie uchlal jak swinia, przeklinal i jak probowalam go polozyc spac bo siedzial z glowa w dol, co wydaje sie niebezpieczne, to ugryzl mnie w reke bardzo dotkliwie.z nerwow nie moglam zasnac.Chlanie z okazji pewnego swieta, teraz spi i jak sie obudzi to bedzie dalej doic.opowiedzialam wszystkim jak sie zachowal i sa na mnie jakby obrazeni.Czeka mnie siedzenie na krzesle nastepne dwa dni.Czy dobrze zrobie jak zapakuje mu wszystko w auto a sama pojde na autobus i wroce do domu?jest mi bardzo przykro, czy jestem "przewrazliwiona" niedojrzala "?jakie jest zdanie innych kobiet,wiem ze tolerujecie swierszczyki i trojkaciki, ale ja jestem zmeczona siedzeniem 3 dni ciagiem i teraz nikt sie do mnie nie odzywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doradzi ktos?nie wiem jak sie zachowac, nie chce zadzierac z tesciami, inaczej bym zapewne wyjechala, ale dran spi i nie moge sie zapakowac do samochodu bo chyba polknal kluczyki, a dzwigac torby nie bede.Plakac mi sie chce w tym momencie, jedynie z wami moge pogadac.A na pewno w przyszlym tygodniu bede sobie robic wycieczki i jak wroci z pracy to nie bedzie ani mnie ani obiadu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zalatw sprawe dyplomatycznie. Niech zadzwoni do ciebie twoja mama albo kolezanka, ze musisz natychmiast wracac, bo.......... Przepowadz glosna dramatyczna rozmowe, potem wszystkim wyjasnij i wracaj autobusem, pilnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zalatwilam prawie dyplomatycznie.ze jesli sytuacja sie powtorzy, zabieram auto a on bedzie szedl 200 km piechota.trzymam kluczyki w torebce pod zastaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozwiedz się z alkoholikiem póki jeszcze młoda jesteś. Szkoda życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wracaj do domu. Ja bym pojechała na Twoim miejscu a nie męczyła się jeszcze dwa dni w takim towarzystwie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×