Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

oschly kolega w pracy

Polecane posty

Gość gość

Nie wiem co mam myslec o zachowaniu pewnej osoby z mojej pracy. Postaram sie opsac wszystko po kolei. Pracuje za granica na stanowisku biurowym. Oprocz mnie w biurze sa sami tubylcy. Biuro polaczone jest z hala produkcyjna, na ktorej pracuja tubylcy+Polacy. Od samego poczatku czulam niechec (albo ja tak to odberalam) ze strony jednego z kierownikow produkcji (tubylec). Nie mielismy zbytnio kontaktu, ale po wzroku czulam. Potem on awansowal. Zmienil sie z zachowania, zaczal zagadywac, dowc*pkowac, ogolnie pomagal mi (moja praca opiera sie tez o zajecia na produkcji-musze tam chodzic). Czulam sie troche przytloczona jego zachowaniem. Zaczelam go unikac, jego kontaktu itp. W pewnym momencie znowu zaczal sie inaczej zachowywac (ni z gruchy...). Nie mowi dzen dobry, albo bardzo rzadko. Na moje powitanie odpowiada jakby chcial a nie mógł. Na kazde moje pytanie bylo: "NIE WIEM". Zaczal unikac kontaktu wzrokowego ze mna. Jak ja sie patrze to on nie, ale obserwuje mnie kątem oka. Ogolnie zrobil sie nieprzyjemny w odbiorze. W pewnym momencie jego zachowanie sie w kilku % poprawilo. Juz stara sie odpowiedziec na moje pytania. Ale widze, ze cos jest na rzeczy. Traktuje tak tylko mnie. Pytanie brzmi: O CO MU CHODZI?Czy jest urazony/obrazony czy po prostu mnie nie cierpi? Ogolnie to przez to zle sie czuje w pracy. Ogolnie facet jest z jakies 15 lat starszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chcial polepszyc kontakt ale ty nie chcialas albo nie kumalas go dobrze wiec stwierdzil ze jestes tempą dzidą i odbił... Bo wątpie, że nagle mu się spodobalas kiedy zostal kierownikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olewam takich. Może mu się podobasz, może mu przypominasz nielubianą byłą, kto wie. Ja mam takie podejście, że jak ktoś ma coś do mnie to albo powie wprost o co chodzi i rozwiązujemy problem, albo mam to w d. Jeśli to rzutuje na pracę to nie daj sobie w kaszę dmuchać, wymagaj żeby ci coś powiedział jeśli powinien. Poza tym olewka ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co chcial polepszyc kontakty?akurat kierownikiem byl zanim przyszlam tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×