Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Życie w Skandynawii...

Polecane posty

Gość gość

Witam.. Od kilku miesięcy mieszkam w Skandynawii. Przyjechaliśmy na łączenie rodzin. Wczoraj spotkałam pierwszy raz Polska rodzinę z dziećmi (przynajmniej taka,która się do PL przyznaje) i przeżyłam szok. Po przyjeździe czekałam na dokumenty, pozwolenie itp. Mamy dwójkę dzieci. Czekałam ogólnie na wszystko 3 miesiące, łącznie z przedszkolem i żłobkiem dla dzieci. Mimo bariery językowej, mojej starszej córki, powoli sobie radzi. Poszłam do pracy, może nie jest to szczyt marzeń. Dopiero 2 miesiąc uczę się języka tutejszego, mimo że mówię biegle po angielsku. Zarabiam na opłaty mieszkania, przedszkole itp. Męża wypłata na przyjemności i odlozenie. Do rzeczy, podczas spotkania mama Polka powiedziała, że niepotrzebnie chodzę do pracy. Skoro socjal jest wysoki. Odliczenie podatku na bezrobotną żonę, zniżka na przedszkole i żłobek. I dotacja mieszkaniową która należy się co miesiąc (do czasu poprawy finansów) NIE mogłam w nocy spać. Z mężem założyliśmy wstępnie zostać tu na stałe, nie chce być utrzymanka Państwa. Chce zarabiać na siebie i rodzinę. Skąd sporo ludzi bierze takie poglądy? Dlaczego tak liczą na zasiłki? W życiu bywa różnie, moze kiedyś będę potrzebowała pomocy państwa. Ale skoro jestem zdrowa, mogę zarabiać, mogę dac coś od siebie, to dlaczego tego nie robić? A może to ja jestem jakaś dziwna?? Nie umiem korzystać z DARMOWYCH BENEFITOW?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mieszkam w Szwecji.Nigdy socjalu nie pobieralam bo z tego sie nie da utrzymac chyba ze dziadujesz tak jak w Polsce.Ja lubie sobie wyjsc na lunczyk. Zreszta na socjalu nie da sie chyba siedziec wiecznie a o emeryturze tez nalezaloby ppmyslec a nie tylko zyc dniem dzisiejszym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A powiedzcie, ile "socjalu" i czy trzeba byc dyspozycyjnym?bo np w finlandii jest to zwane zapomoga na rynku pracy i trzeba tak tanczyc jak urzad pracy zagra, wykonywac polecenia i skladac sprawozdania z poprzedniego miesiaca co sie robilo kazdego dnia.To calkiem w porzadku, nawet pomagaja znalezc prace, ale socjalem bym tego nie nazwala.Za darmo nic nie ma ot tak, chyba ze ktos calkowicie niezdolny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Socjalu jest chyba 9 tys. a ja mam 22 na reke ( chyba najnizsza krajowa) bez nadgodzin, po co wiec sie meczyc i wegetowac na socjalu. Sam czynsz za mieszkanie 5500 kr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej trzeba byc dyspozycyjnym i wykazywac w urzedzie pracy ze sie jej szuka.Socjal jest chyba przez rok no chyba ze ktos ma problemy psychiczne to wtedy forsakringskassa ( ubezpieczeniowa ) placi i mozna tak siedziec kilka lat jak moj czarny sasiad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie znalazlam danecz 2013 roku : 3880 kr placi socjal i to ma wystarczyc na jedzenie ubrania i buty. Dodatkowo oplacaja czynsz za mieszkanie. Dla mnie to jest wegetacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka My w Danii. Taka min pensja to 15tys kr. Dotacje z których korzysta do mieszkania 2000kr , przedszkole 1000kr i żłobek 1000kr. Jeszcze ulga na nią ok 4000kr podatku. I to wystarczy, aby w sumie opłacić nasze mieszkanie. My płacimy właśnie 8k. Ja chyba jestem do tego wszystkiego za ciemną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkam 20lat w Norwegii też nigdy nie korzystałam z żadnych zasiłkow mając dzieci, sama może gdybym była i potrzebowała to może poszłabym po pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest całe mnóstwo ludzi, co wolą wegetować i nic nie robić. w polsce też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak. Zapewne. Jednak po co dzieci zajmują miejsca w przedszkolach, skoro matki i tak siedzą w domu. Faktycznie temat rzeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taa, kazda ma swietne wyksztalcenie i tyle zainteresowanych pracodawcow z propozycja stanowiska kierowniczego, ze sama nie wie co wybrac i wszyscy polacy maja branie za granica wieksze od miejscowych, juz to widze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×