Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

dawna miłość... rozwieźć się???

Polecane posty

Gość gość

Kiedy miałem 20 lat poznałem pewną dziewczynę -śliczna, szalona, wesoła, opiekuńcza , ideał, byliśmy razem 3 lata, kiedy zaczęło robić się poważniej uciekłem, stchórzyłem... żałowałem tej decyzji, ale nie czułem się gotowy na przyszłość z nią. Potem dużo imprezowałem, spotykałem się z wieloma kobietami , ostatecznie poznałem swoją obecną żonę, było nam dobrze, żyliśmy z dnia na dzień i dość szybko okazało się że jest w ciąży. Obecnie nasz syn ma 4 lata. Będąc w lutym w górach spotkałem moją byłą. Nawet nie porozmawialiśmy, po prostu widziałem ją. Od tego czasu nie mogę funkcjonować, zastanawiam się jakby nasze życie wyglądało gdybym wtedy nie stchórzył. Uświadomiłem sobie że nigdy nie przestałem jej kochać. żona nic nie wie. Nie chce jej skrzywdzić, mamy dziecko, z drugiej strony stałem się wrakiem człowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W górach się wszystko może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DS skarbie ja bez ciebie też zle funkcjonuje , bierz ten rozwód. Ale ale ty nie masz żony...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×