Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zachowanie teściowej

Polecane posty

Gość gość

Witam, ostatnio moja teściowa zaprosiła nas do restauracji na obiad ( tak stwierdzil mój mąż:nas) . Były jej 3 córki ze swoimi dziecmi ale bez mężów bo ci w pracy byli o tej porze. Po zakończeniu obiadu teściowa poszła uregulować rachunek i zaplacila za wszystkich oprócz mnie ( kiedy wróciliśmy pare godzin później do domu maz mi powiedzial ze za mnie to on zaplacil). Dodam jeszcze ze kiedy przyjechaliśmy do restauracji posiłek juz był zamówiony dla mnie przez teściowa bez konsultacji ze mną. Podejrzewam, że niechęć teściowej wynika z tego ze my nie mamy z mężem ślubu kościelnego tylko cywilny a ona jest bardzo religijna. Na domiar złego pracuje z moja teściowa w tej samej szkole( tak poznałam mojego meza bo umowila mnie z nim kiedyś na wesele) i jeszcze w tej szkole, państwowej dodam, pracuje jej corka ktora od razu po studiach dostala tam posade na stale gdyż wicedyrektorka to najlepsza kolezanka mojej teściowej. To wszystko sklada sie na to ze zaczynam sie dusić w tym środowisku , nie bardzo tez wiem jak byc bardziej asertywna a wkurza mnie to wszystko :taka hipokryzja i niby dobroc. Przecież nikt nie kazał jej zapraszać nas na obiad. Co o tym wszystkim myślicie, jak powinnam sie zachować? ( przepraszam za błędy!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olać, zmienić szkole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz męża kreatyna, jak się dowiedział, że teściowa za Ciebie nie zapłaciła? Przecież przy takiej ilości osób nikt by nie wiedział personalnie, że o Ciebie chodzi. Czyli matka musiała mu to powiedzieć, bo skąd wiedział, że nie zapłaciła i że ma zapłacić? Normalny mąż, potrafiłby zareagować logicznie, przekazać matce swoje stanowisko, a Twój jak ostatni krety płaci j jeszxze o tym Ciebie informuje, taki facet to żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co na to twój mąż? Bo myślę że to on powinien z matką porozmawiać. Gdyby moja teściowa się tak zachowała mąż wygarnął by jej odrazu w restauracji i zakończył kontakt. Bo z tego co piszesz twój mąż to bardziej za matką niż za żoną. Najpierw pogadaj z mężem. Potem poszukaj innej pracy żeby się od teściowej uniezależnić. Jeśli mąż nie będzie widział problemu zakończ kontakty z teściową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszukaj nowej pracy?! Tak, bo to takie proste, praca w szkole czeka na wszystkich!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na domiar złego pracuje z moja teściowa w tej samej szkole( tak poznałam mojego meza bo umowila mnie z nim kiedyś na wesele) i jeszcze w tej szkole, państwowej dodam, pracuje jej corka ktora od razu po studiach dostala tam posade na stale gdyż wicedyrektorka to najlepsza kolezanka mojej teściowej. x Czyli publiczna państwowa szkoła jest prywatną placówka pani dyrektor :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twój mąż stwarza przedsmak chorej sytuacji: ty albo matka. Jego chowanie głowy w piasek do tego doprowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę że powinnaś olać sprawę tego obiadu bo twoja teściowa najwyraźniej należy do osób które płacą za swoją rodzinę czyli dzieci i wnuki, a osoby wżenione tą rodziną nie są i płacą za siebie. Może ci się to wydawać hipokryzją czy dziwactwem, ale niektórzy stosują taki podział i nic tego nie zmieni, twoja teściowa nie jest jedyna w takich poglądach. Zapamiętaj na przyszłość i tyle w temacie. Tutaj ważniejsza jest sprawa pracy. Szkoły to takie miejsca gdzie wszyscy są znajomymi królika i wyjście spoza tego środowiska będzie ciężkie, ale życie w tym może okazać się jeszcze cięższe. Albo nauczysz się olewać bo w takim układzie zawsze będziesz kontrolowana, wiadomo że matka zawsze stanie za córkami i tu trzeba być silną, odporną i konsekwentnie nie przejmować się niczym co ci w końcu przyniesie opinię osoby z którą należy się liczyć. Albo od razu zacznij się rozglądać za inną pracą. Poza tym powiem ci szczerze, hipokryzji warto się nauczyć bo to rodzaj tarczy ochronnej przed nadmierną wrażliwością. Nikt się hipokrytą nie rodzi chociaż niektórzy mają do niej skłonności, inni zauważają że bywa przydatna, a jeszcze inni z zapałem się jej uczą, na koniec zostają ci co z nią walczą i to są przeważnie ci przegrani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PROWOKACJA grubymi nićmi szyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×