Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy faceci z dużym libido mają dużo energii życiowej?

Polecane posty

Gość gość

Hej, tak się zastanawiam. Libido, pożądanie oczywiście jest indywidualną kwestią. Byłam w związku z kilkoma chłopakami i nie wiem czy można uogólniać: otóż ci z najwyższym libido posiadali najwięcej testosteronu chyba a co za tym idzie również energii życiowej. Byli bardziej spontaniczni, nie bali się ryzykować, zmieniać pracę, podejmować inicjatywy związane z założeniem small biznesu i uprawiali sport (siłownia, sztuki walki, rugby, biegi długodystansowe). Natomiast ci z małym lub relatywnie niskim libido byli jacys tacy bardziej wycofani: praca etatowa, byle nie ryzykować jej stracenia, nie wychylać się, nie starać o awans bo to i więcej stresu, kasy lokować tylko na koncie oszczędnościowym, sport może i tak z siłownia ze 2 razy w tygodniu, ale na tyle by się nie zajechać bo tydzień pracy taki "męczący". Jakie są Wasze obserwacje drogie panie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wypad stąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odpowiedz sobie na to pytania sama mądrulińsko ty, czy baba spotykająca sie z wieloma mezczyznami ma wiecej energii od tej która jest z jednym przez dłuższy czas itd. Weź se ogiera z budowy jak ci za mało energii i nie narzekaj. Kunia pociągowego szukasz czy jak, ze musi miec energie? Malo ci energii to sie to sie do ładowarki podepnij. Nudzi sie to to jedna z drugą no

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też zauważyłam pewną korelacje między libido a osiągnięciem przez samca pozycji zawodowej i pewnej różnorodności w życiu. Mój mąż doszedł do stanowiska w korporacji, założył jdg, co roku mamy ciekawe wycieczki, nie wraca po robocie do piwska i przed tv tylko bierze torbę i rusza na trening, jednocześnie nie miga się od prac domowych, weekendy na strzelnicy to normalka, syna przejmuje i pokazuje mu świat :) Miałam kiedyś takiego faceta z małym libido, totalny kapeć bez ambicji i pomysłu na siebie. Lepiej jednak mieć takiego z tzw. "motorkiem w tyłku" co to dla niego każdy dzień jest wyzwaniem i na miejscu nie usiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:47 i takiego natestosterowanego zdradzacza, niz wiernego z nizszym libido...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja wole kapcia z niskim libido, w d***e mam jakichs je)baczy co kazde dziecko z inną i na alimenty zapie)rdala i kłamie innej że nie ma dzieci... no ale.. FRAJERSTWO GÓRĄ, widze, i myślenie piz)dą :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:59 i myslisz romano frajerze, ze cie nikt nie pozna? Ale masz racje - ci z wysokim testosteronem sa tez najmniej wierni i najbardziej agresywni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sam nie mam zbyt dużego doświadczenia życiowego jednakże w konfrontacji z opiniami wyraźnymi tu przez, jak same sugerują , doświadczone kobiety mój umysł domaga się odpowiedzi na fundamentalne pytanie: skąd biorą się takie debilki? czy to wpływ chorób wewnerycznych na mózg każe im sądzić np ze praca w korpo jest przejawem życia na krawędzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skąd biorą się takie debilki? czy to wpływ chorób wewnerycznych na mózg każe im sądzić np ze praca w korpo jest przejawem życia na krawędzi? x Haha, gościu, dokładnie. Jestem kobietą, ale podzielam twoje zdanie. Sama mam za partnera, ktory raczej ma libido niskie i jestem zadowolona. Uwazam ze coś z nimi musi byc nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:15 kobiety to emocjonalne cpuny i to gowno prawda, ze chca poczucia bezpieczenstwa. Wrecz przeciwnie! One chca takiego ciagu: kryzys -> rozstanie- zabieganie jednej ze stron -> zgoda i miesiac miodowy... A potem cykl znowu sie powtarza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
często te same ktore wylansowaly ceniony w popkulturze pogląd o tym jakoby impotencja działała wybiorczo, że penis to mięsień a nawet kość a samiec to określenie oznaczające człowieka biznesu ? samiec oznacza że dany osobnik płci męskiej jest sam. a nie w jakimś piertolonym stadzie l*******gow ryzykujacych codziennie kontakty z kobietami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"skłonność do ryzyka" nie ma czegopolskiego jak skłonność do ryzyka. można kupować lub nie ryzyko związane z danym przedsięwzięciem że względu na potencjalne zyski. nikt mi kooorfa nie powie że napiertolony maturzysta wykazuje skłonność do ryzyka. po prostu go nie widzi. podobnie jest większością tzwvtestoryniarzy. gdyby mieli taka skłonność to nie cwiczyliby sztuk walki ani nie chodzili na silke a wręcz przeciwnie glodziliby się przed walka bo to zwiekszabryzyko porazki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
libido i mnie przynajmniej to funkcja atrakcyjnośc***artnerki na która w dużej mierze składa się samodzielność myślenia inteligencja przekora i odwaga. może to jednak z wami coś nie tak? są kobiety które nawet trupowi postawią jednym słowem albo mrugnieciem oka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, to prawda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś "skłonność do ryzyka" nie ma czegopolskiego jak skłonność do ryzyka. można kupować lub nie ryzyko związane z danym przedsięwzięciem że względu na potencjalne zyski. nikt mi kooorfa nie powie że napiertolony maturzysta wykazuje skłonność do ryzyka. po prostu go nie widzi. podobnie jest większością tzwvtestoryniarzy. gdyby mieli taka skłonność to nie cwiczyliby sztuk walki ani nie chodzili na silke a wręcz przeciwnie glodziliby się przed walka bo to zwiekszabryzyko porazki xxx Otóż jest. Zamiast kisić pieniądze na lokacie z mizernym, ale gwarantowanym procentem inwestujesz pieniądze na giełdzie, new connect gdzie wszystko stoi pod znakiem zapytania włącznie z tym, że będziesz mieć równe 0 na koncie czyli co RYZYKUJESZ nie? Osoba chodząca na sparingi ćwicząca ekstremalnie na siłowni również RYZYKUJE, tak RYZYKUJE kontuzje, z których złamany nos jest najlżeszym z nim w przeciwieństwie do misiulka kanapowego z malym testosteronem, bohatera wielu kawałów :) Kapiszi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chcesz mi powiedzieć że twój facet złamał nos na siłowni?:) ale komu? trenerowi personalnemu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×