Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Maminsynek ciepła klucha kontra nerwicowa depresja

Polecane posty

Gość gość

Spotykam się z chłopakiem ponad 5 lat - ideał wg wielu kobiet: mało pije, prawie nic nie imprezuje, wierzący, grzeczny i mega pomocny w każdej sytuacji. Zawsze mogę na niego liczyć, wspiera mnie i broni przed wszystkimi. Kocha, mówi mi to czesto i pokazuje w gestach... jednym słowem - IDEAŁ. Ale, jego rodzina mnie nie znosi, ze wzajemnością. Nie potrafimy siebie zaakceptować. Niby podobni do mnie, ale jednak dwa różne światy. Oni chcieliby go wysfatać z inna dziewczyną, bardziej imprezową, wygadaną i pozytywną. Ja niestety od dłuższego czasu taka nie jestem i nigdy nie potrafiłam być przy jego rodzicach. Nie potrafię okazywać miłości w towarzystwie dlatego nie „kochamy się” przy nikim. Poza tym jestem mega o niego zazdrosna. Oni widzą we mnie same minusy, ja mam depresje z różnych powodów. Jesteśmy ze sobą od ponad 5 lat i nic nie zapowiada się żebyśmy byli kiedyś „na zawsze” (przepuszczam, ze z powodu jego rodziny). Nie wiem co robić, nie umiem wyjść z depresji. Czy odpuścić sobie takiego chłopaka aby dać mu wolną rękę by mógł sobie znaleźć kogoś lepszego ? Czy dalej się starać, bo od lat się staram ale nie wychodzi mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 lat razem - mieszkacie ze soba? Oswiadczyyl sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie oświadczył Tak, mieszkamy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olac rodzine faceta. Z nimi na co dzien zyc nie bedziesz. U mnie bylo to samo. Wyprowadzilismy sie jak najdalej od nich, i mamy swiety spokoj. W swieta takze ich nie odwiedzamy, bo mieszkamy w innym kraju i zawsze mamy wymowke. Maz jak chce to do nich dzwoni, nie zabraniam mu, ale sama zauwazylam ze po tej calej nagonce na moja osobe i on sie "troche zdystansowal" do rodziny. Sama go namawiam, zeby od czasu do czasu zadzwonil do nich, pomimo tej calej "krzywdy" jaka mi wyrzadzili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To byłoby idealne rozwiązanie dla mnie ale on jest zakochamy w rodzince, MEGA RODZINNY i stawia ją na pierwszym miejscu. W tym cała rzecz, dlatego nie oświadczył mi się jeszcze :( i czy wgl kiedykolwiek to zrobi.... może szkoda czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 lat cie bzyka więc inny nie zechce :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×