Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Maz smieje sie gdy rozmawiam o dziecku

Polecane posty

Gość gość

Witam. Zadrecza mnie jedna mysl i chcialam zapytac was o zdanie moze sa tu bardziej doswiadczone osoby w tym temacie... Jestesmy z mezem 7 lat po slubie. Wczesniej wiadomo bylismy mlodzi, chcielismy sie ustatkowac, miec dobra prace, zmienic mieszkanie. Mieszkanie zmienilismy jakis rok temu, moj maz ma bardzo dobre stanowisko, ja takze, obydwoje mamy stala prace zarabiamy bardzo dobrze. Wczesniej rozmawialismy o dzieciach ... ze chcemy dwojke... ze super byloby gdyby urodzil sie nam chlopiec a potem dziewczynka, gadalismy o imionach, albo przy rodzinie ze niedlugo trzeba starac sie o maluszka, ale odkladalismy to na potem bo chcielismy najpierw miec dobra prace i przede wszystkim stala itd. Od jakiegos roku rodzina, przyjeciele, obcy ludzie oczywiscie mecza nas pytaniami „kiedy bedzie malenstwo?“ Wczesniej nic mi nie przeszkadzalo, mowilam sobie ah jeszcze mamy czas. Mam 27 lat i pare miesiecy temu mialam problemy bo mialam przez ponad miesiac miesiaczke mimo branka tabletek anty.,lekarz wykryl u mnie cysty jedna nich sie rozlala, bolal mnie okropnie brzuch, wyladowalam w szpitalu. Lekarz wtedy mi powiedzial ze juz chyba powolutku czas na pierwsze dziecko i zebym pogadala o tym z mezem. Przemyslalam wszystko i wystraszylam sie przez ta cale sytuacje ze moge miec jakiegos raka albo w ogole jakies inne problemy i stwierdzilam po jakims czasie ze chcialabym dziecko .. jestem na nie gotowa. Pewnego dnia zapytalam na powaznie mojego meza „dlaczego w ogole nie rozmawiamy o dziecku ze trzeba wczesniej sie przygotowac jak w ogole chcemy dzieci?“ A on zaczol sie smiac. To ja na to ze: „mowie powaznie i nie widze w tym nic smiesznego“. A on ze „chcialby kupic najpierw dom (bo jestesmy w trakcie szukania) i ze o co mi chodzi z tym przygotowaniem sie, bedziesz musiala brac kwas foliowy i tyle“ No i na tym sie skonczyl temat powiedzialam tylko ze do 30stki chcialabym miec dzieci. Temat byl zamkniety juz nie wracalismy do tego, ale wiadomo gdy widze dziecko to mowie do niego zobacz jaki slodziak itd. a on w ogole nie reaguje. Teraz to totalnie unika tego tematu. Mowilam mu wczoraj wieczorem ze tesciowa chcialaby prezent w nastepnym roku:wnuka i sie usmiecham do niego. A on nic tylko sie smieje. No to wreszcie pytam go dlaczego on w ogole mi nie odpowiada teraz gdy mowie cokolwiek o dzieciach. A on dalej nic. Wkurzylam sie a on pyta potem zdziwiony dlaczego ja sie obrazam. Zabiezpieczamy sie teraz prezerwatywa, maz nawet nie probuje ryzykowac tak jak kiedys.. kiedys uprawalismy sex bez zadnego zabezpieczenia nie dlugo ale pare razy sie zdarzylo tylko przed wytryskiem wyskakiwal ze mnie. A teraz nic.. gumka musi byc i koniec! Nie wiem co mam robic.. czy juz w ogole nie wracac do tego tematu i dac mu po prostu jeszcze czas az sam bedzie chcial? Jak to u was bylo? Rozmawialiscie o dzieciach ze swoim partnerem czy po prostu z dnia na dzien stwierdziliscie ze bedziecie starac sie o dziecko? Dlaczego on sie smieje gdy rozmawiam o dzieciach? Nie rozumiem tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Udajesz czy nie wiesz jak on sie śmiej to sam jest dziecko i jeszcze nie dorósł. I tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Dlaczego on sie smieje jak rozmawiamy o dzieciach? Nie rozumiem tego." jak mozna byc tak glupim i nie rozumiec, ze on nie chce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on cie wzial dla *********.n.i.a a ty mu sie dajesz ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak zrobi ci dziecko to cie zostawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
obudź się sie nawet nie wiesz w jakim świecie zyjesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj maz ma 30 lat wiec watpie ze nie dorosl no ale nie wiem moze i macie racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
27lat z czego 7 po slubie, niezla patola. "zaczol sie smiac" gdzie jest dobra praca dla analfabetow? Ty chcesz miec dziecko, bo sie boisz że zaraz stracisz plodnosc i mezunio odejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tego co piszesz wnioskuję, że ani ty ani on nie dorośliście i dziecko u was to katastrofa dla dziecka Zachowujecie się jak szczeniaki a nie dorośli ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×