Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Żona policjanta

Polecane posty

Gość gość

Cześć, Jestem żoną policjanta od trzech lat razem natomiast od 9 lat. Mój problem polega na tym że mąż przynosi pracę do domu. Jest zestresowany, nerwowy, agresywny, cwaniakowaty... dużo by wymieniać. Coraz częściej zdaża mu się na mnie odreagowywać złość. Nigdy mnie nie uderzył, ale coraz częściej mnie wyzywa. Jestem osobą, która sobie nie pozwoli sobie na takie wyzwiska. Co prawda nie nazwał mnie Kurwą czy coś w tym stylu, ale powiedział np jesteś głupia, czy niedorozwojem? A jak kiedyś wychodzilismy na spacer i było zimno powiedziałam ze mi zimno a On do mnie: to wejdź nogą w gówno to będzie Ci ciepło! Po fakcie oczywiscie mnie przeprosil... Byłam wkorzona jak nie wiem co. Nawet od Niego odeszlam. I nie chciałam wracać, ale rodzice na mnie wpłyneli ze przesadzam. Zmienil sie co prawda, ale juz sie boje ze moze sie to powtuzyc. A nie chce tego zbagatelizowac bo wyczuje ze Mu to uchodzi płazem i bedzie coraz gorzej. A to co się słyszy o policjantach, że stają się nerwowi i wyżywają się na bliskich- boje się ze z czasem sama tak mogę mieć w domu. Myslalam żeby Go namówić na terapię tylko nie wiem jak podjeść do sprawy bo kiedyś mu wspomniałam o tym i powiedział ze nie ma mowy! Wiecie prosze o rady, ktore nie beda mowily: to Go zostaw! bo nie o to mi chodzi. Jesli bede nieszczesliwa to jestem na tyle silna by to zrobic. A ja coś do Niego czuje i szkoda byłoby mi tak wszystko przekreslic bez próby ratowania związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kłam, bo nie ma policjantów tylko kulsony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×