Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Babcia czy żłobek?

Polecane posty

Gość gość

Czy każda babcia jest lepsza niż żłobek? Czy babcia niestabilna emocjonalnie, paląca w mieszkaniu, irytujaca jako człowiek, ale dla której oczywiste jest ze wnuk trafi pod jej opiekę, a nie do żłobka jest lepsza niż żłobek? Czy mialyscie taki dylemat? Wiem, że niektóre matki marzą o jakiejkolwiek babci, żeby mieć te parę stów w kieszeni, ale ja mam opory. Jak z tego wybrnąć? Wydać miesięcznie te 800 zł i głęboko zranić babcie ale mieć psychiczny luz? Czy oddać jej pod opiekę wnuka, żeby miała co robić na emeryturze i oszczędzić prawie tysiąca ale czuć się z tym niekomfortowo? Od razu uprzedzę wszystkowiedzace, to jest ten wymierajacy typ babci niewyzytej macierzyńsko, która ma p*****lca na punkcie wnuka i szczerze chce go mieć przy sobie jak najczesciej, nie wiem czemu, ja nawet do własnego dziecka nie jestem tak zachłanna.. No mowie, ma babcia p*****lca na punkcie dzieci. Doceniam, że się zaoferowała, nie każdy ma tyle szczęścia, ale nie chce dla dziecka trzeciego rodzica, a tak by się to skończyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba wybrałabym komfort psychiczny. Nie zniosłabym wytracania sie pózniej w wychowanie dziecka. I sam fakt palenia w domu to coś czego nieakceptuje. Nie rób z dziecka biernego palacza. Będzie wracać do domu cały przesiąknięty dymem z papierosów. Moja teściowa tez pali w domu i póki jej ktoś nie pogoni zeby szła na balkon to potrafi przy dziecku cmic. To samo jej starszy syn. Nie wiem czy mąż reaguje na to jak jest tam sam z dzieckiem ale jak ja jestem to ochrzan jest bo nie pozwolę truć dzieciaka ani siebie. I nie zostawiłabym tam na cały dzień dziecka wiedząc, ze ktoś przy nim pali. Teść popiera moje zdanie. Ogólnie mam dobry kontakt z nimi i jak tylko mogę to im pomagam ale wiedza, ze pewnych rzeczy nie toleruje i nie ma wyjątków. Wiec pomysł bardziej co czy było lepsze dla twojego dziecka niż przejmować sie babcia. Babcia moze odbierać jak chce i zaprowadzać do domu na 1-2g bo to tez jakies rozwiązanie. I fakt ze żłobek sporo kosztuje ale można i poszukać taki gdzie opłata z wyżywieniem wynosi 450.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14/26 ~~~~~~ Wydać miesięcznie te 800 zł i głęboko zranić babcie ale mieć psychiczny luz~~~~~~ XXXXXX ha ha ha,ale jaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żłobek to są ciągłe choroby i masz jak w banku że raz na 4-6 tygodni dzieciak coś złapie i kto z nim wtedy będzie siedział w domu, ty czy babcia? My od września byliśmy zdecydowani na żłobek ale już na pierwszym spotkaniu organizacyjnym nie spodobał nam się zestaw żądań i wymagań ze strony personelu. Wydawać by się mogło że płacimy za profesjonalizm, komfort dziecka plus własny komfort psychiczny, a wychodzi na to, że właściwie to wielka łaska że ktoś chce przyjąć nasze dziecko. A lista chętnych jest długa jak zaznaczyła właścicielka. Zrezygnowaliśmy. Atmosfera była nie do przyjęcia. Babcię także mamy problemową, ale w sytuacjach awaryjnych można na nią liczyć. Skończyło się na zatrudnieniu niani, a jak to wyjdzie zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakos kiedyś ci co palili,robili to w domu i nikt nie umarł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×