Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nienawidzę swojego ojca...

Polecane posty

Gość gość

Mam 16 lat, kochająca matkę oraz dorosłe rodzeństwo. Sama jestem najmłodsza i jestem zobowiązana do opiekowania się nimi na starość oraz do przejęcia domu. Zabrzmi to jak niewdzięczne dziecko, ale ja nie chcę opiekować się ojcem :/. Niby mnie nie bije, nie molestuje, ale nęka psychicznie mnie oraz całą rodzinę. Nie wiem jak moja matka wytrzymała z nim 30 lat (ojciec już ma z 60 lat, to starsze małżeństwo). Nie chcę rzucać pustymi słowami, więc opiszę kilka sytuacji. Jak myłam mniejsza (7l?) to kąpałam się bardzo rzadko, nie znałam tego uczucia "idę czysciutka do spania". Okres dorastania, zaczęłam się kąpać co tydzień, gdzieś rok temu zbuntowałam się i kapie się co 2,3 dni. Oczywiście przy każdej kąpieli kłótnia ile wody idzie (w wannie). Nigdy nie odkurzamy, kiedy sama zacznę odkurzac już po pierwszym pokoju wielką kłótnia ile idzie prądu (ojciec jest bardzo skąpy). Matkę od grubasów wyzywa, a mnie od szkieletów i twierdzi że nigdy nie znajdę chłopaka. Rozmawia bardzo głośno, mówi jak do głuchego. Do tego ma donośny głos, przez co codziennie głowa boli. Nic nie chcę kupować, tylko znaleźć używane ze smieci, które kiedyś znalazł. Moja siostra buduje sobie dom, który dostała od rodziców. Sama za swoje pieniążki. A mój ojciec codziennie szuka okazji i mówi jej o tym godzinami, do tego tym donośnym głosem. Na nic jej nie pozwala... a przecież to są jej pieniądze. I jest zbyt religijny, słucha tych mszy w radiu i każe innym też to słuchać. Nie chcę się rozpisywać, życie z nim to nie życie. Siostra mi opowiadała jaki lux bez niego, bo mieszka w bloku z rodziną jej własną. I teraz jak mam żyć? Mam się opiekować matka i ojcem, odziedziczyc dom (dom jest dobry), ale nie dam rady psychicznie z ojcem. Już zdążyłam go znienawidzic, a co dopiero po kilkudziesięciu latach. Jak żyć? Nigdy nie wiedziałam że jedna osoba może tak zniszczyć życie kilku innym. Proszę o poradę, nie chcę wyjść na zła córkę i nie chcę byc do końca życia z tą osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz z nim skończyć, to jedyne wyjście z tej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko modlitwa za niego zmieni go a i musisz wybaczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×