Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Maz mnie wykancza

Polecane posty

Gość gość

Witam...chce sie poradzić ponieważ codziennie maz doprowadza mnie do placzu... Mamy 2 letnie dziecko mieszkamy w małej miejscowości gdzie najblizsze przedszkole jest 5km od domu..maz pracuje fizycznie ja wychowuje coreczke..codziennie wracając z pracy zneca sie nade mna ze siedzę na d***e nic nie robie zebym wypier...do roboty...nie rozumie ze nie mialabym jak prowadzsc dziecka do przedszkola bo jest bardzo daleko i ze nikt mi w pracy nie pojdzie na reke bym odbierala i przyprowadzala dziecko..odkąd dziecko sie urodzilo słyszę tylko ze jestem nierobem ze siedzę na d***e i do niczego sie nie nadaje..boje sie kazdego powrotu z pracy bo wyzywa mnie i zneca sie nade mna nie wytrzumuje albo doprowadzi mnie do tego ze życie sobie zakoncze albo jemu cos.zrobie... To jest chory czlowiek on nie rozumie ze nie mam pod nosem przedszkola ani żadnej pracy w normalnych godzinach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam ze dzis powiedzial ze nie chce byc ze mna bo jestem nierobem i albo zrobi mi 2 dziecko albo mam isc do roboty inaczej bierze ze mna rozwod

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw mu dziecko i idz do pracy niech on teraz sobie radzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może pomyśl o pracy, nawet nie ze wzgledu na jego uwagi, ale dla siebie. Słabo się Wam uklada, różnie może być. Lepiej mieć parę złotych na koncie w razie coś pójdzie nie tak a pewność siebie zyskasz, o córeczkę zadbasz, sobie coś kupisz. 5 km to nie jest jakaś ogromna odległość, chyba nie będziesz siedziała wiecznie w domu w tej sytuacji? Porozmawiaj z nim jak to widzi, może jakiś pomysł znajdZiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×