Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Poznałam mężczyznę z dzieckiem

Polecane posty

Gość gość

Witam. Chciałabym zapytać o radę bo zastanawiam się nad tą sytuacją i nic nie wiem. Około 2 tygodni temu poznałam mężczyznę na portalu internetowym.Napisał do mnie 35 latek przystojny i inteligentny.Na profilu zaznaczył,ze nie poszukuje przelotnych znajomości lecz trwałej relacji.Pomyślałam,że mi pasuje ponieważ moje priorytety są takie same.Z zawodu jest mundurowym.Od razu przyznał mi się,ze ma 8 letnią córkę,ale nigdy nie był żonaty a dziecko mieszka z mamą.Zarowno z nią jak i z dzieckiem na bardzo dobre kontakty.Obecnie jest na zwolnieniu lekarskim z powodu kontuzji kolana,dlatego zaproponował mi spotkanie zanim nastąpi operacja.Jednak musiałam umówić się z nim w tygodniu ponieważ całą sobotę miał spędzić z córką. Spędził z nią też prawie całe wakacje ze względu na wolne od pracy.Przystalam na ten termin.Zgodzilam się też na te znajomość bo mimo posiadania dziecka stwierdził że chciałby wziąć ślub i mieć jeszcze dzieci. Spotkałam się z nim jeden raz.Bardzo dobrze nam się rozmawiało ale spotkanie skończyło się po 2 godzinach gdyż oznajmił ze musi już pojechać do córki,która została u niego w domu z dziadkami.Gdy się zegnaliśmy powiedział że fajna ze mnie dziewczyna.Ogólnie bardzo przypadł mi do gustu,inteligentny i bardzo ciepły dobry człowiek.Ja mam 36 lat więc liczę się z tym iż na swojej drodze życia mogę już spotkać mężczyznę po przejściach. Obecnie jest po operacji,ale w ten weekend podczas jego pobytu w szpitalu pisałam do niego ale zawsze pierwsza.On jakby stał się obojętny,więc zapytałam czy coś z mojej strony mogło mu się nie spodobać,czy mu nie przypadłam do gustu ale nie odpowiedział konkretnie tylko to że jestem atrakcyjną i jak każdy poszukuję tej miłości i ze złym pomysłem było poznawać się przed zabiegiem.Ale wcześniej mu to nie przeszkadzało.Ma odbyć kilkutygodniową rehabilitację i jak wcześniej mi napisal:"Zobaczymy jak dalej bedzie,bo chciałbym móc pojechać z córką na narty". Jak ja nie napiszę pierwsza to on się nie odzywa.Mysle o nim bo jest o kim.Nie spotkałam nigdy tak ciepłego i sympatycznego mężczyzny świadomego swoich celów. Tylko jak zrozumieć tę sytuację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to jak? Nie jest zainteresowany Tobą na poważnie ale nie ma jaj żeby to zakomunikować wprost. Ze spotkania też się zmył i użył dziecka jako wymówki. Była w domu z dziadkami, nic jej się nie działo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie nie nadajecie na tych samych falach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odpusc sobie autorko, nie zalezy mu na tej znajomosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robert Z
daj troche czasu i wybadaj sytuacje, bo normalne że jego zdrowie jest ważne jak i córka a nie dopiero co poznana panna, z czasem wyczujesz czy to wygląda na jednostronne zainteresowanie czy obustronne, ale jeśli po paru miesiącach 3-6 nie wygląda na to że coś z tego będzie to nie trać czasu, zakomunikuj mu swoje obserwacje i zakończ znajomość. Tylko czasem za wcześnie na wskakuj z nim do łóżka w celu przytrzymania go sztucznie, bo powinniście się poznać dobrze na innej płaszczyźnie nim w gre wejdzie seks. Pisze to facet który troche już przeżył i wie jak zdrowy związek ma wyglądać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Otóż otrzymałam od niego wiadomość,ze jestem dobrą osobą i należy mi się wyjaśnienie.A to jego słowa.Na dzień przed operacją odezwała się do niego była kobieta,z którą był kilka miesięcy.Zostawiła go,dlatego założył konto na portalu internetowym i takim oto sposobem poznał mnie.W szpitalu nie pisał do mnie pierwszy ponieważ potrzebował czasu na przemyślenia-tak twierdzi.Nie chciał też mnie w tym czasie widzieć.Przyznal,ze czytal moje wiadomości ze świadomością,ze mi na nim zależy.Zaznaczyl rowniez,ze byliśmy dopiero na jednym spotkaniu i nie mógłby mnie jakoś negatywnie oceniać.Wiec nie powinnam była nawet myśleć że nie przypadłam mu do gustu. Postanowił dać szansę tej kobiecie.Tyle.Przykro mi jest.Ja mam dziwne przeczucie,że wymyślił tę historię aby mnie zbyć.Nie pytałam go nigdy jak długo był z matką swojego dziecka,mówił jedynie o jakimś 6 letnim związku już po tym.Gdy się poznaliśmy i pisaliśmy do siebie twierdził że chciałby mieć żonę i jeszcze dzieci ale chyba po tylu latach można było już coś takiego stworzyć?Czy ciężko jest ogólnie nawiązać relację z mężczyzną po przejściach?Czy można odnieść takie wrażenie,iz czegokolwiek by się nie robiło to i tak spełnienie wymagań takiej osoby to długa droga i ogromne wyzwanie?Możliwe,ze mężczyźni z bagażem doświadczeń nie potrafią w pełni zaangazowac się emocjonalnie?Moze często na nową partnerkę patrzą z perspektywy poprzedniego związku? Poza tym po co są te triki?Nie można powiedzieć wprost ze nie jest się zainteresowanym?Jeśli tak bardzo komplementuje się kobietę i jeśli jest to prawda to chyba postępuje się inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tą kobietą to pewnie też wymówka. Nagle się odezwała, jasne. Po prostu nie pasujesz mu. Nie ma tak ze podobasz się każdemu. I nie ma znaczenia czy on jest po przejściach czy nie. Jakby nie był pewnie też by Cie splawil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpuść sobie. Jemu nie zależy, to raz, po co ci facet z bagażem, skoro sama jesteś wolna- to dwa. I wreszcie mundurowy- niestety tacy mają coś z psychiką, a potrafią się świetnie maskować- to trzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteś od niego rok starsza, a facet z tego co piszesz jeszcze chciałby mieć rodzinę i dziecko - no pomyśl logicznie, czy to miałoby sens?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przepraszam frog,ale nie zrozumiałam co miałeś na myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W ciągu kilku lat zdarzyło mi się spotykać z mężczyznami,ale nikt od razu nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak on i być może ze względu na tę samą datę urodzenia znalazłam w nim wiele cech podobnych do moich.Dlatego bardzo mnie zaintrygował i chciałam poznać go lepiej.Owszem,był internet,rozmowy i jedno spotkanie.Ale nawet wtedy na samym początku tworzy się jakiś wstępny obraz danej osoby.Tak też było w moim przypadku.Nie wiem jak to się stało,ale nigdy z góry nikogo nie oceniam.Nie umiem zastosować żadnych specjalnych trików psychologicznych,dzięki którym pozbywalabym się niechcianego wielbiciela.Zdarzalo się,iż spotkałam osoby,które w rzeczywistości okazywały się kimś innym niż np.w internecie-jeśli chodzi o wygląd czy to,co dana osoba sobą reprezentuje.Po spotkaniu od razu pisałam wprost,ze nie jestem zainteresowana by nikomu nie zrobić złudnej nadziei i starałam się wyobrazić sobie jak ja czulabym się na miejscu tej osoby.Nigdy niczego nie kombinowałam i ze względu na uczciwosc nie wyobrażałam sobie zastosowania tego typu taktyki. Dlatego tak dotknęła mnie ta sytuacja w przypadku tego mężczyzny gdyż to ja po spotkaniu zapytałam go czy byłby dalej zainteresowany.Pisał mi więc,ze zobaczymy jak będzie po rehabilitacji więc dał mi do zrozumienia że temat nie jest zamknięty. Nie było żadnych konkretów,a dopiero później wymyślił mi historię o kobiecie która nie istnieje. Skoro jestem już na forum to przyznam się iż mam opinię kobiety ładnej i inteligentnej,która potrafi się zachować w każdej sytuacji.Nie jestem idealna,ale zawsze trzymam się wartości na których zostałam wychowana i dzięki którym zyskałam względy i sympatię wielu ludzi.Dziękuję za to Bogu i rodzinie.Niestety nie mam szczęścia w miłości i do tego się przyznaję.Ale zawsze z szacunkiem i miłością traktuje innych. Nie wiem,może to tylko ja uważam że skoro nie mam żadnych zamiarów wobec danej osoby to ewidentnie jej nie komplementuje,nie obejmuję na spotkaniu,ani też nie prawię komplementów.A on dokładnie w ten sposób się zachował.Nie chodzi o to,aby być na pozór miłym bo wszystko przynosi odwrotny skutek.Mam bardzo silną psychikę i niejednokrotnie potrafiłam poradzić sobie sama w życiowych sytuacjach.Nie boję się też krytyki,ale boli mnie tylko iż bardzo szybko mogę zostać oceniona wbrew moim słusznym intencjom.Może tego typu historie nie chwytalyby mnie za serce gdybym była jeszcze nastolatką, ale mam te 36 lat i choć rozważnie to zarazem jak na kobietę przystało pragnienie odnalezienia swego szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo współczuje ;( powinien odrazu napisać a nie bawić sie w takie gierki , niestety ale zachował sie złe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezu, on Ci się spodobał ale bez wzajemności. Możesz pisać że jesteś ósmym cudem świata. I co z tego? Nic. Dla niego nie jesteś. Przestań zachowywać się jak desperatka i pogodz się z tym, że nie będziesz pasowała wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On łapie kilka srok za ogon. Daruj go sobie. Zaslugujesz na kogoś lepszego. Życzę Ci szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
0/10 zwracaj uwage na szczegoly autorko. Kobieta nigdy nie pisze ani nie dzwoni pierwsza. To cie zdradzilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko rozumiem,ale nie jestem w stanie nawet dowiedzieć się,co robię źle,czy jest w tym jakaś moja najwieksza wina? Na spotkaniach zachowuję się naturalnie i swobodnie.Niczego nie ukrywam.Jestem miła i uważnie słucham co druga osoba ma do powiedzenia.Robię naprawdę wszystko aby na spotkaniu wypaść jak najlepiej. Gdybym tylko wiedziała czy coś jest ze mną nie tak , zmieniłabym to.Moze czegoś nie zauważam,ale bardzo się staram.Nie boję się krytyki i chętnie wyciągnęłabym wnioski,ale nikt nie daje mi tej możliwości i tym samym nie dostaję szansy by z kims być.Wiem,ze każdy chce być miły ukrywając pewne sugestie,ale tym bardziej mnie to boli i jest to dla mnie błędne koło. Trafiłam na policjanta,kogoś kto zapewne psychologię na w paluszku i łatwiej mu jest przezwietlic innych a także szybko ocenić.A tym bardziej zmanipulować bo już chyba tak ostatecznie się czuję .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem jedno na pewno.On szuka kobiety idealnej,a charakter jego pracy bardzo wpływa na więzi międzyludzkie.Nauczony rygoru i perfekcji. Wszystko musi być poukładane i dopracowane.Kobieta również.Niewazne czy spotkanie było jedno,czy kilka.Na spotkaniu zauważyłam jak mnie prześwietlał.Pytal mnie o wszystko,nawet o moje dawne związki, a sam nie bardzo odpowiadał mi na pytania i chciał o tym opowiadać.Juz nie chodzi mi o jego brak zainteresowania ale o fakt jak musiałabym być idealna by sprostać jego wymaganiom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś 0/10 zwracaj uwage na szczegoly autorko. Kobieta nigdy nie pisze ani nie dzwoni pierwsza. To cie zdradzilo x Dawno nie czytałam większej bzdury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×