Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mobbing przez nauczyciela

Polecane posty

Gość gość

Witam, mam od dłuższego czasu problem z nauczycielem który uwziął się na mnie. Jest to już mój ostatni rok w szkole a sytuacja nadal się powtarza. Jestem bardzo dobrą uczennicą, zdobywam wszelkie stypendia i jeżdżę na wiele konkursów w których niejednokrotnie zdobywałam bardzo wysokie miejsca, często pierwsze. W tamtym roku miałam najwyższą średnią w całej szkole. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że jednemu nauczycielowi się to nie podoba. Nie mam pojęcia dlaczego, uważam że po prostu się na mnie uwziął. Ciągle robi problemy, w tamtym roku w pierwszym semestrze przez jeden bardzo ważny konkurs opuściliśmy u niego lekcje (konkurs był w zupełnie innym mieście i dojazd zajął cały dzień), na której był jakiś sprawdzian. Po powrocie nauczyciel nie pozwolił nam go napisać, twierdząc że powinniśmy być na lekcji. Potem stwierdził, że nie ma czasu na poprawianie bo zajmuje się klasami maturalnymi i stwierdził, że on i tak nie patrzy na pierwsze półrocze i żebyśmy się postarali w drugim. W drugim półroczu miałam same 5, jedno 0 poprawione na 5 (też przez konkurs). Jednak na koniec roku nauczyciel wystawił mi 4, podczas gdy inna osoba z klasy miała gorsze oceny a otrzymała 5. Zależało mi na jak najwyższej średniej, udałam się do tego nauczyciela w sprawie tej zaniżonej oceny. Stwierdził, że próbuję wybłagać tylko lepszą ocenę na którą nie zasługuje do stypendium, mimo że moje oceny to były same 5. Sprawa została przeze mnie zgłoszona do wychowawczyni a następnie do dyrektora, ale wtedy nauczyciel powołał się na to, że w poprzednim półroczu miałam gorzej (bo sam nie pozwolił poprawiać!), oraz o to że kiedyś tam na lekcji uczyliśmy się do konkursu, gdy tak naprawdę lekcji wtedy nie było bo nauczyciel wpisywał oceny i wszyscy robili co chcieli, nie zwrócił nam też żadnej uwagi. Dyrekcja nic nie zrobiła. Nauczyciel ten ciągle stwarza mi takie problemy, nie pozwala poprawiać gdy nie było mnie na lekcji (np. z powodu konkursu, lub z powodów zdrowotnych). Gdy kiedyś byłam chora i nie chodziłam do szkoły (byłam u lekarza), przyszłam do szkoły na chwilę tylko dlatego, że musiałam podpisać papiery o stypendium. Nauczyciel ten wtedy mnie zobaczył i zaczął przy wszystkich się wydzierać, że nie chodzę specjalnie na lekcje itd. Oczywiście odpowiedziałam, że jestem chora i byłam u lekarza, co potwierdził nawet pracownik szkoły który wypełniał wtedy ze mną te papiery. Nauczyciel powiedział też, że nie pozwoli mi poprawiać pracy którą klasa robiła na lekcjach gdy mnie nie było. Takich podobnych sytuacji było wiele. Mimo wszystko mam bardzo dobre oceny i zasługi dla szkoły takie jak wysokie, często pierwsze miejsca w konkursach ogólnopolskich itp. Mam już dosyć tej sytuacji, bo staram się jak mogę i szkoła też na tym korzysta bo może chwalić się swoimi "osiągnięciami" w konkursach, a ten jeden nauczyciel ciągle rzuca mi kłody pod nogi i stwarza problemy na które nikt inny nie zwraca nawet uwagi. Zgłaszanie tego do wychowawczyni niewiele daje, bo nauczyciel zawsze znajduje sobie jakieś głupie wytłumaczenie. Wydaje mi się, że nikt po prostu nie chce robić sobie problemów o takie "głupoty", zwłaszcza dyrektor który nie będzie przecież zmieniał nauczyciela przez jedną uczennicę. Ja już wiele razy przez tą osobę płakałam, moi rodzice zamierzają wybrać się do szkoły ale podejrzewam, że i tak nic to nie da. Co mogę w takiej sytuacji zrobić, jeśli w ogóle mogę? Chciałabym to gdzieś zgłosić, jednak nie bardzo wiem gdzie. Szkoła nic z tym nie zrobi, jedynie ktoś wyżej, ale trochę obawiam się o to, że nic to nie zmieni a nauczyciel uweźmie się jeszcze bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgłosić do kuratorium

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale nie rozumiem jednego: Kilka osob z twojej klasy bralo udzial w olimpiadzie, wszyscy opusciliscie zajecia i inni mogli pisac sprawdzian w innym terminie, a tobie jednej nie pozwolil? Co na to regulamin szkolny, czy usprawiedliwienie nieobecnosci w takich przypadkach jest ustalone odgornie czy jedynie fakultatywnie przez tego nauczyciela? Bo piszesz, ze pojechaliscie sobie na konkurs i zajelo wam to caly dzien, a nauczyciel byl niezadowolony. Poza tym co masz na mysli piszac ze nauczyciel nie pozwolil ci poprawic oceny? Jesli chodzi o klasowke, sprawdzian itp. to nie jest to jego obowiazkiem. Na studiach np. nie ma czegos takiego jak poprawianie egzaminow, prac zaliczniowych itp. Nie usprawiedliwiam twojego nauczyciela, poprostu patrze na sprawe obiektywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten nauczyciel to gnida, ktora korzysta z tego ze jest bezkarny - dobre uklady, poparcie dyrektora, a inni moze madrzejsi od niego po prostu boja sie o wlasny stolek. Potraktuj to jako przygotowanie do brutalnego zycia i kariery - takich gnin jest wszedzie pelno, alke w przyszlosci nie bedziesz juz tak bezbronna jak teraz, jako uczennica w szkole przed nauczycielem. Powtarzaj sobie po kilka razy dzienne : nauczyciele to gnidy, ale tylko do czasu moga mi szkodzic, kiedys odwroci sie to i moze ja bede mogla wziac odwet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×