Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

I olśniło mnie, co za debilka

Polecane posty

Gość gość

Przecież pokazywałeś od początku, że ci nie zależy, ale jakoś byłam przekonana, że w głębi jednak tak. Ale tobie nie zależy W OGÓLE na mnie. Poza tym, co to za związek z kimś kto uważa pieniądze za najważniejsze (wiem, świat jest pełen takich ludzi) ale nie chce się nimi dzielić ze swoją "połówką?", to po co ci w ogóle taka połówka? - przecież to nie miłość tylko brak szacunku i komedia, trzymaj te swoje pieniądze dla siebie i kogoś kogo będziesz kochał, ja nic od ciebie nie chcę. Nie jestem zła. Oboje nie dopuszczaliśmy prawdy do siebie... że to mżonki, a nie uczucie, no cóż nic się nie stało. Nigdy nie chodziło o kasę, nawet nie wiem czy to prawda, może jesteś biedny... mam to gdzieś. Nie szanujesz mnie. Jak można być z kimś kto ma cię za nic? Wiem, że mówienie o tym wskazuje niejako na "pazerność?" ale ja mam to gdzieś, bo na pewno nie chodzi o to. Popatrz głębiej. Sam taki akt, tzn. system funkcjonowania związku świadczy o nierówności czyli braku miłości. To wszystko. Pamiętaj do miłości nikt nikogo nie zmusza. Oczywiście rzeczy oczywiste należy nadmienić, bo widzę, że stąpam po kruchym lodzie. W dodatku jak pod ostrzałem ;) Kolejna przesłanka świadcząca o brakach w miłości. Nie oskarżam ciebie o nic, tylko wyciągam wnioski. To chyba wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie śpię nie dlatego, że twoje mrzonki robią na mnie jakiekolwiek wrażenie. Kiedyś robiły. Kiedyś. Wypiłam kawę po 20'00 tak się złożyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×