Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jestem nieczuła

Polecane posty

Gość gość

Zacznę od tego, że nigdy nie miałam problemów z zakochaniem się, ba nawet za często mi się ktoś podobał. Gdy poznałam K zakochałam się na zabój i byliśmy ze sobą rok, zerwałam z nim pomimo że go kochałam bo był chorobliwie zazdrosny nawet o moje przyjaciółki. Wycierpiałam potem odreagowałam bawiąc się na całego w wakacje, ale mija już rok od zerwania (nie myślę już o nim, nie jest mi przykro ani nic, totalnie mi przeszło) ale mam taki problem ze po tym jak się wybawilam nie patrzę na facetów w sposób romantyczny, mimo że brakuje mi bliskości czułości i chciałabym kogos mieć i go kochać z wzajemnością nikt nie może mi się spodobać, a na powodzenie nie narzekam bo zawsze ktoś się kręci wokół mnie, ale problem tkwi, że nawet jak ktoś jest w moim typie, jest kochany, charakter ideał nie umiem się zakochać. Nikt mi się nie podoba i nie chodzi o to że mam wygórowane wymagania bo nawet jak ktoś fizycznie nie był dla mnie atrakcyjny to dawałam mu szansę na poznanie ale nic nie iskrzyło, czy to możliwe że to przez to że mój były bardZo mnie ograniczał i w sumie żyłam w toksycznym związku? Proszę o jakąś diagnozę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile masz lat? Może to starość po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kończę 19 więc niemozliwe :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×