Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Ania Aneczka

czy on mnie nienawidzi?? dlaczego taki jest :( ?

Polecane posty

Gość Ania Aneczka

Witajcie Kochane :* 

Jestem nowa na tym forum ,ale mam nadzieję znaleźć tu bratnie dusze i odpowiedzi na pytania,które sobie zadaję...:cmok:

Od dwóch lat jestem mężatką,ale do rzeczy...

3 lata temu ze względu na to,iż byłam wspólną znajomą - nawiązałam kontakt ze swoją szkolną miłością ;) , zależało mu w tym czasie na mojej dobrej koleżance. W tym czasie mial kontakt ze mną i z nią,ale mnie absolutnie nie podrywał. Po prostu dużo pisaliśmy i się mega dobrze dogadywaliśmy,mieliśmy wiele wspólnego itp.

Spotkaliśmy sie raz,by powspominać czasy szkolne ( Aneta-koleżanka o tym wiedziala i spotkanie zajęło nam jakieś 7godz, rozmowy nie mialy końca). Pózniej okazało się,że do niej chce wrócić jej były facet i diametralnie w tym momencie zmieniła się wobec mojego kolegi... On nie wiedząc wtedy jeszcze co się stało, prosił bym się tego dowiedziała. Jest bardzo dobrym człowiekiem i naprawdę wartościowy z niego facet,który wobec mnie był naprawdę w porządku,więc chciałam,by nie brnął w to bardziej,bo jej zależalo na swoim byłym. Spotkaliśmy się wiec drugi raz po to,by o niej porozmawiać - kolejne spotkanie i kolejne 7 godz zlecialo szybko, jak minuta.....
On wiedzial,że ma we mnie przyjaciółkę i ja,że mogę liczyć na niego *wtedy chorowałam. 

Koleżanka zmieniła nastawienie do mnie i do niego (nie wiedziała o drugim spotkaniu),gdyż szukała wymówki, by się od mojego kolegi odsunąć. Obrazała mnie w jego oczach mówiąc,że jestem glupia brzydka itp a on bronił mnie slowami,że jestem ładną kobietą i nie jest to tylko jego zdanie,ale wielu jego znajomych, że ona chyba żartuje po tym,jak jej pomogłam i on nie rozumie,co się z nią stalo...
By bardzo po mojej stronie,ale kontakt się "naturalnie zakończył w chwili,gdy oni się pokłócili.

próbowalam z nim porozmawiać i było to możliwe do momentu,gdy pół roku póżniej dowiedział się,że biorę ślub (wrociłam do swojego ex) i wtedy nagle był zajęty,nie miał czasu itp..

Po 3 latach od tych wydarzeń odbył sie zlot klasowy mojego rocznika - ok 2 tyg temu i byłam tam ja i on... 
Przyszedł, przywitał sie z wszystkimi (przytulał) , kiedy mnie - nerwowo się uśmiechnął i (wolne miejsce było naprzeciw) - usiadł tam.
Czułam się przez cały czas dziwnie skrępowana, starałam się patrzeć wszędzie,tylko nie na niego, kątem oka widząc,że on patrzy,gdy ja nie patrzę... i ja staralam się patrzec,gdy on nie patrzył,żeby nie widzial,że patrzę
Jednak w chwili,gdy starałam się do niego coś powiedzieć - on-tak,jakby od niechcenia ,cicho i krótko kwitował...
Będąc na sali i rozmawiając z koleżanką - zerknęłam na zewnatrz przez "lukę między firaną a szybą" i widzialam,że już się na mnie stamtąd patrzył a po powrocie na salę ( z fajki) od razu wziął drinka i podszedł obok nas od razu mówiąc,że poznał koleżankę. Ze mną jednak dalej nie rozmawiał, tylko do dwóch koleżanek a mi "od niechcenia" wydawało mi się - odpowiadał... 
kilka razy przyłapałam go jeszcze na tym,że kiedy na niego patrzyłam - już się patrzył , jednak każde mialo swoje towarzystwo.
Koledzy raz coś zażartowali na nasz temat (w szkole byliśmy nieformalną parą :) ) i widzialam wtedy,że się zaczerwienił i zawstydził. 

Na pożegnanie uściskał mnie ciepło i serdecznie ( oczywiście,jak pozostałych) i się wszyscy rozeszli do domów .

Na drugi dzień wysłałam mu wiadomość,że czułam się dziwnie skrępowana i starałam nie popełnić gafy przed nim,ale miałam odczucie,że coś nie tak... jednak żeby pamiętal,że ma we mnie przyjaciółkę i że może na mnie liczyć,bo cieszę się,że mu się układa i chciałąbym miec normalną relację z ludzmi,którzy kiedyś byli dla mnie ważni - m.in z nim.

Odpisal, że "ukłąda się" to za duże słowo ,ale dziękuje i jak coś to się odezwie,ale najpierw on sobie musi wszystko poukładać i ogarnąc swoje sprawy sam i ja też mam się odzywac.

Pytanie: 
Jak mam interpretować jego zachowanie? Dodam ,że nie należy on do smiałych mężczyzn i przyznał mi się kiedyś,że w obecności osoby,na której mu zależy - czuje się skrępowany i nie wie,co powiedzieć. 

Mąż mi podpowiedział,że on może coś do mnie czuć, koleżanka,że on mnie nie znosi.
A jakie jest Wasze zdanie?
Bardzo proszę o Wasze opinie, za które będę wdzięczna,bo nie wiem,co myśleć. Od razu dodam,że to typ marzyciela,który łatwo się przywiązuje - nie patrzy na kobiety, koleżanki, pod kątem seksu tylko szuka prawdziwej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie da sie w 2 zadaniach bo czytać mi się nie chce? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka

mężczyzna nawiązał kontakt ze swą koleżanka ze szkoły (ze mną),bo podobała mu się inna-jej koleżanka. 
spotkał się z nią dwukrotnie,by rozmawiać o tej drugiej przez pół nocy.
Koleżance i jemu nie wyszło - w konfrontacji bronił mnie.
kontakt zmalał,ale co kilka tyg było kilka wiadomości do momentu aż nie dowiedział się,że wychodze za mąż.
Spotkaliśmy się na zjeździe szkolnym 2 tyg temu i jego zachowanie (od połowy posta) ,obseracja  z daleka,ale krotkie kwitowanie tego,co mówiłam.
póżniej moja wiadomośc do niego.
czy on może mieć mi cos za złe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Zapytaj go to się dowiesz. Co ma mieć za złe? Zbyt skomplikowane to 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka

że może przeze mnie nie wyszło mu z koleżanką
nie wiem też,jak interpretować jego zachowanie na tej imprezie,bo on jest skrytym człowiekiem i mi tego nie powie nawet ,jesli zapytam - zawsze odp,że wszystko ok. 

obserwował mnie na tej imprezie i kilka razy przyłapałam na tym,że już na mnie patrzył,gdy na niego zerknęłam,ale rozmawiał z każdym - nie ze mną. tego nie rozumiem 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A dlaczego on interesuje Ciebie, skoro wychodzisz za mąż ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośc
44 minuty temu, Gość Ania Aneczka napisał:

że może przeze mnie nie wyszło mu z koleżanką
nie wiem też,jak interpretować jego zachowanie na tej imprezie,bo on jest skrytym człowiekiem i mi tego nie powie nawet ,jesli zapytam - zawsze odp,że wszystko ok. 

obserwował mnie na tej imprezie i kilka razy przyłapałam na tym,że już na mnie patrzył,gdy na niego zerknęłam,ale rozmawiał z każdym - nie ze mną. tego nie rozumiem 😞

Jest Tobą zauroczony ale na tyle nieśmiały ,że nie mógł się do tego przyznać. Wysyłał subtelne sygnały które Ty odbierałaś jako objaw sympatii szkolnej. Wydaję mi się, że jest to domena osób bardzo nieśmiałych i długo będących samotnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczera

Jezuuu ile ty masz lat... tego się czytać nawet nie da... Jesteś strasznie infantylna 😕
Przeczytaj może jakąś poważniejszą książkę, mniej imprez, to ci na dobre wyjdzie, masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka
31 minut temu, Gość szczera napisał:

Jezuuu ile ty masz lat... tego się czytać nawet nie da... Jesteś strasznie infantylna 😕
Przeczytaj może jakąś poważniejszą książkę, mniej imprez, to ci na dobre wyjdzie, masakra

44 minuty temu, Gość gość napisał:

A dlaczego on interesuje Ciebie, skoro wychodzisz za mąż ?

Jestem mężatką.

Mąż zna sytuację.

Chciałabym to zrozumieć, dlaczego tak się zachował, żeby łatwiej mi było znaleźć rozwiązanie, bo nie ukrywalam tego nigdy, ze chciałabym mieć z nim kontakt.

 

Wbrew temu, jak infantylnie nie brzmi mój post - muszę rozczarować Panią "szczera", gdyż do głupich osób nie należę a swoje również przeszłam w życiu 🙂. Dlatego nie chcę ranić bliskich mi osób a on, jak i mąż takimi dla mnie są. Nie oznacza to natomiast, że szukam wrażeń,jednak jeżeli zostało to przez Ciebie odebrane jako zagwozdka nastolatków, to muszę Cię rozczarować, jednak proszę nie oceniać mnie przez pryzmat swoich doświadczeń i problemów 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka
42 minuty temu, Gość gośc napisał:

Jest Tobą zauroczony ale na tyle nieśmiały ,że nie mógł się do tego przyznać. Wysyłał subtelne sygnały które Ty odbierałaś jako objaw sympatii szkolnej. Wydaję mi się, że jest to domena osób bardzo nieśmiałych i długo będących samotnymi.

Bardzo dziękuję za jedyną chyba tu odpowiedź, poprzez którą nie przemawia próba oceniania mnie, pp co i dlaczego w taki sposób o tym piszę. ...

Czy to własnie z tego powodu - odpowiadal na próby podjęcia przeze mnie rozmowy - od niechcenia?

Czuł się z jakiegoś powodu skrępowany? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczera
3 minuty temu, Gość Ania Aneczka napisał:

Jestem mężatką.

Mąż zna sytuację.

Chciałabym to zrozumieć, dlaczego tak się zachował, żeby łatwiej mi było znaleźć rozwiązanie, bo nie ukrywalam tego nigdy, ze chciałabym mieć z nim kontakt.

 

Wbrew temu, jak infantylnie nie brzmi mój post - muszę rozczarować Panią "szczera", gdyż do głupich osób nie należę a swoje również przeszłam w życiu 🙂. Dlatego nie chcę ranić bliskich mi osób a on, jak i mąż takimi dla mnie są. Nie oznacza to natomiast, że szukam wrażeń,jednak jeżeli zostało to przez Ciebie odebrane jako zagwozdka nastolatków, to muszę Cię rozczarować, jednak proszę nie oceniać mnie przez pryzmat swoich doświadczeń i problemów 🙂

Nie napisałam, że głupia, niezdolna, nieutalentowana, nie po przejściach, tylko że infantylna czyli dziecinna. Sprawdź w słowniku - infant = niemowlę, stąd się to wzięło.
Daj sobie spokój z tym gościem i się nie oszukuj (jego też), bo pewnie podświadomie pewnie to robisz. Po co w ogóle poświęcasz czas na jakiegoś dorosłego sfochowanego faceta, są ciekawsze rzeczy (wiem łatwo powiedzieć), no chyba że ci na nim zależy tak bardzo.
Ale tak jak pisałam nie wiem dokładnie o co chodzi, bo nie byłam w stanie przeczytać tego. Przepraszam
PS. albo cała sytuacja cię tak przejmuje, bo szukasz atencji, to by mogło wynikać z bycia po przejściach a facet wydaje się być frustratem a ty szukasz wrażeń. Wybacz jeśli cię źle oceniłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

"Mąż mi podpowiedział,że on może coś do mnie czuć, koleżanka,że on mnie nie znosi.
X

Nie do wiary, że pytasz o takie rzeczy męża. Tym bardziej że twój wpis tutaj sygeruje, że chciałabyś aby on do ciebie coś czuł. 😯 Szukasz tu potwierdzenia tego, choć zaraz temu zaprzeczysz 😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczera
1 minutę temu, Gość Gosc napisał:

"Mąż mi podpowiedział,że on może coś do mnie czuć, koleżanka,że on mnie nie znosi.
X

Nie do wiary, że pytasz o takie rzeczy męża. Tym bardziej że twój wpis tutaj sygeruje, że chciałabyś aby on do ciebie coś czuł. 😯 Szukasz tu potwierdzenia tego, choć zaraz temu zaprzeczysz 😏

Dokładnie. To widać autorko. Nie oszukuj siebie i nas 😉
Małżeństwo to zazwyczaj rutyna, chciałoby się więcej wrażeń, bo życie krótkie i ulotne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc jasnowidz

Ja mysle, ze on sie poczul przez ciebie zle potraktowany jako przyjaciel. Tzn on wywlekal przed toba uczucia do kolezanki, a ty mu nawet nie wspomnialas o facecie z ktorym wzielas slub. On tobie wylozyl karty na stol, a ty wszystkie trzymalas skryte. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Ja pitole... gdybyś nie powiedziała, że jesteś mężatką, to pomyślałabym, że chodzisz do siódmej klasy. Po ch*j Ci kontakt z nim?  Zajmij sie mężem, a nie kolejnego bolca szukasz... Atecjuszka :classic_rolleyes: Nie myśl sobie, że on Cie lubi. Po prostu nie chce zadawać sie z mężatkami, bo wie czym to grozi! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka
10 godzin temu, Gość Gosc napisał:

"Mąż mi podpowiedział,że on może coś do mnie czuć, koleżanka,że on mnie nie znosi.
X

Nie do wiary, że pytasz o takie rzeczy męża. Tym bardziej że twój wpis tutaj sygeruje, że chciałabyś aby on do ciebie coś czuł. 😯 Szukasz tu potwierdzenia tego, choć zaraz temu zaprzeczysz 😏

a przepraszam bardzo , dlaczego nie mialabym z nim rozmawiać o wszystkim, skoro się wszyscy znamy?? chyba zaufanie to podstawa udanego związku,prawda?? zwłaszcza w związku opartym na przyjaźni
 

Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi
Jakiej relacji - oczekuję...
Ze względu na to,że prawdopodobnie od października będziemy pracować w tej samej firmie - po prostu chciałabym ,by relacje były zdrowe... tzn ogolnie rzecz biorąc, bym mogła na niego liczyć, jak wtedy,gdy był zadurzony w mojej koleżance ,ale też pomóc jemu w znalezieniu pełni swego szczęścia -wzmocnienia w nim poczucia pewności siebie i NAPRAWDĘ chętnie i szczerze slużąc mu dobrymi radami .

Też tak myślałam...,że właśnie poprzez wzgląd na moje małżeństwo -przestał sie odzywać, nie chcial być tym "trzecim" , nie chcial się mieszać itd...

Jednak, by podejść właściwie - do znajomości z nim - muszę zrozumieć, czy on zachowuje się tak, bo byłam mu również wtedy obojętna i tak po prostu jest dalej ( to ok,będzie mi łatwiej z nim rozmawiać) 
- czy może na coś liczył,ale ma żal ,że nie wyszlo  i dlatego też na zjeździe obserwowal z daleka...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka
10 godzin temu, Gość Gosc napisał:

"Mąż mi podpowiedział,że on może coś do mnie czuć, koleżanka,że on mnie nie znosi.
X

Nie do wiary, że pytasz o takie rzeczy męża. Tym bardziej że twój wpis tutaj sygeruje, że chciałabyś aby on do ciebie coś czuł. 😯 Szukasz tu potwierdzenia tego, choć zaraz temu zaprzeczysz 😏

a przepraszam bardzo , dlaczego nie mialabym z nim rozmawiać o wszystkim, skoro się wszyscy znamy?? chyba zaufanie to podstawa udanego związku,prawda?? zwłaszcza w związku opartym na przyjaźni
 

Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi
Jakiej relacji - oczekuję...
Ze względu na to,że prawdopodobnie od października będziemy pracować w tej samej firmie - po prostu chciałabym ,by relacje były zdrowe... tzn ogolnie rzecz biorąc, bym mogła na niego liczyć, jak wtedy,gdy był zadurzony w mojej koleżance ,ale też pomóc jemu w znalezieniu pełni swego szczęścia -wzmocnienia w nim poczucia pewności siebie i NAPRAWDĘ chętnie i szczerze slużąc mu dobrymi radami .

Też tak myślałam...,że właśnie poprzez wzgląd na moje małżeństwo -przestał sie odzywać, nie chcial być tym "trzecim" , nie chcial się mieszać itd...

Jednak, by podejść właściwie - do znajomości z nim - muszę zrozumieć, czy on zachowuje się tak, bo byłam mu również wtedy obojętna i tak po prostu jest dalej ( to ok,będzie mi łatwiej z nim rozmawiać) 
- czy może na coś liczył,ale ma żal ,że nie wyszlo  i dlatego też na zjeździe obserwowal z daleka...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka

Mój wpis nie może sugerować tego,że chcę, aby on coś do mnie czuł 🙂
I nie - nie wypieram się tego faktu, gdyż potrafiłabym sie otwarcie przyznać do swoich odczuć 🙂

Zapytałam Was o radę, bo aby w pracy móc "we właściwy sposób" do niego podejść z tzw wyczuciem,bo on -podobnie jak ja,jest wrażliwym, uczuciowym czlowiekiem i łatwo go zranić - muszę poznać motyw, jaki nim teraz kieruje i czy po prostu on jest obojętny czy ukrywa rozczarowanie, obojętność itd.
Dlaczego mi to potrzebne? Ponieważ nie chcę go absolutnie w zaden sposób krzywdzić i życze mu jak najlepiej. 
Jest wartościowym mężczyzną i zdecydowanie zasługuje na szczęście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka
1 godzinę temu, Gość gosc jasnowidz napisał:

Ja mysle, ze on sie poczul przez ciebie zle potraktowany jako przyjaciel. Tzn on wywlekal przed toba uczucia do kolezanki, a ty mu nawet nie wspomnialas o facecie z ktorym wzielas slub. On tobie wylozyl karty na stol, a ty wszystkie trzymalas skryte. 

Bardzo dziękuje za poważne podejście do mojego "problemu" i taką odpowiedź.... 
To prawda - tak było, tzn rozmawialiśmy szczerze na każdy temat, jednak o moim ślubie dowiedzial się przed faktem zawarcia małżeństwa. Sama mu o tym wspomniałam i od tej pory cisza ( co rozumiem ze względu na to,że może zwyczajnie chcieć się odsunąć w cień, skoro jestem mężatką i jeśli tak,jest, to szanuję to ) . Jednak nie odzywa się a zachowanie na zlocie dało mi do myślenia...
W sensie,że może to być podszyte ,rozczarowaniem, niechęcią do mnie lub czymś podobnym, bo kto obserwuje osobę,która jest mu obojętna - z daleka? 
Choć może się mylę... Nie chcę mieć z nim niesnasek w pracy a wiem,że nie powie mi o co chodzi.
Jednak z tego powodu i ja czuję się dziwnie skrępowana,bo NIE WIEM,JAK SIĘ MAM ZACHOWAĆ .
Dalszego skrepowania  w przyszłości chcialabym uniknąć  - stąd mój post z zapytaniem do Was..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka

TRAKTUJĘ GO , JAK BRATA ,DLA KTÓREGO CHCĘ SZCZĘŚCIA i tego się nie wypieram a nie wiem,jak on traktuje mnie,czy jego obserwacja była czymś podszyta itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka
1 godzinę temu, Gość gosc napisał:

Ja pitole... gdybyś nie powiedziała, że jesteś mężatką, to pomyślałabym, że chodzisz do siódmej klasy. Po ch*j Ci kontakt z nim?  Zajmij sie mężem, a nie kolejnego bolca szukasz... Atecjuszka :classic_rolleyes: Nie myśl sobie, że on Cie lubi. Po prostu nie chce zadawać sie z mężatkami, bo wie czym to grozi! 

nie można zadawać się z mężatką, która traktuje go jak brata?? A gdzie jest to napisane?? 
Takie stereotypowe myślenie i "wkładanie wszystkich do jednego worka wiedząc lepiej, co nimi w danym momencie kieruje " i jaki mają cel - jest bardzo krzywdzące i nie ma sensu demonizować oraz nadinterprerować w tym momencie tego co napisalam ,czy mojego podejścia do niego,bo MAM CZYSTE INTENCJE.
Czyli będąc mężatką / żonatym mężczyzną - nie można sie przyjaźnić z ludźmi , z ktorymi miało sie super relacje, bo NIE WYPADA ????
Nie rozumiem 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka
13 godzin temu, Gość gośc napisał:

Jest Tobą zauroczony ale na tyle nieśmiały ,że nie mógł się do tego przyznać. Wysyłał subtelne sygnały które Ty odbierałaś jako objaw sympatii szkolnej. Wydaję mi się, że jest to domena osób bardzo nieśmiałych i długo będących samotnymi.

Bardzo dziękuję za odpowiedź a nie wyśmianie mego problemu.
Jestem osobą nadempatyczną i dlatego staram się robić wszystko,by nikogo nie krzywdzić.
Problem w tym,że będziemy razem pracować i nie wiem,jak się zachować. 
W chwili,gdy mnie obserwował - czułam sie dziwnie skrępowana tą sytuacją ,ale też odpowiadal mi cicho,zdawkowo,dwoma słowami...
To prawda on od dawna nie był w żadnej relacji,więc mogło by to mieć przełożenie na jego zachowanie.
Jednak dlaczego mnie obserwował, skoro był zauroczony moją koleżanką a nie mną a ze mną łacznie na te kilkanaście godz spotkał się jedynie dwukrotnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
14 godzin temu, Gość Ania Aneczka napisał:

nie można zadawać się z mężatką, która traktuje go jak brata?? A gdzie jest to napisane?? 
Takie stereotypowe myślenie i "wkładanie wszystkich do jednego worka wiedząc lepiej, co nimi w danym momencie kieruje " i jaki mają cel - jest bardzo krzywdzące i nie ma sensu demonizować oraz nadinterprerować w tym momencie tego co napisalam ,czy mojego podejścia do niego,bo MAM CZYSTE INTENCJE.
Czyli będąc mężatką / żonatym mężczyzną - nie można sie przyjaźnić z ludźmi , z ktorymi miało sie super relacje, bo NIE WYPADA ????
Nie rozumiem 😄

świerzbi Cie pisda i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Przepraszam, ale uwazam ze szukasz potwierdzenia "czegos" Nie przekonuje mnie gadanina o przyjazni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka

Nie, nic mnie nie swędzi i nie, nie szukam potwierdzenia tego, ze on jednak coś do mnie czuje.

 

Bo to on chciał się spotkać a ja go poinformowalam, ze biorę ślub.

Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, czy w pracy może być z tego powodu nie ręcznie.

Choć widzę, że źle zrobiłam opisując fakty nie mające znaczenia 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Aneczka

I odnośnie krepujacych sytuacji, czy w pracy mogę znów czuć się niezręcznie ze względu na to, ze bede się czuła obserwowana, jak na zjeździe, co zauważylo kilka innych osób i zwróciło na to uwagę pytając "co tak się wpatruje" itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×