Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość abcdefg

Jak wiele kobiet z Waszego otoczenia poznało męża po 30tce i jak wiele z nich jeszcze do 40tki urodziło dzieci?

Polecane posty

Gość gość

W tym wieku autorko to kobiety przeważnie są już za mądre żeby się w dzieci pakować. 

Wszyscy wiemy jak szczęśliwe są matki. Na reklamach i w filmach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
34 minuty temu, Gość Gosc napisał:

A ja znam kilka par 40 latkow ktorzy wlasnie odchowali dzieci i zyja pelnia zycia. Podrozuja, zmieniaja prace i robia co chca (mieszkan/domow juz sie dorobili i maja zawsze gdzie wrocic i nic nie ryzykuja) Nadal sa mlodzi i moga wzajemnie na sobie polegac. Sa zadowoleni ze swojego zycia i to ze dzieci mieli w wieku 18-22.  

😂

Jakbys napisała że znasz JEDNA taka parę to bym uwierzyła bo istnieją wyjątki od reguły, ze bogaci teściowie zadbali o super start. Ale nigdy nie uwierzę że ludzie którzy mają 40 lat i dorosłe dzieci dorobili się domów i teraz podrozuja po świecie. 😄 Wiesz czemu? Bo znam realia, w tym wieku dzieciaci splacaja kredyty i zyja w systemie praca-dom i wieczny stres. Mam kolegę prawnika, koleżankę lekarke i oni dopiero po 40 to zaczęli zarabiać normalne pieniądze, a do 40stki ciułali tak jak każdy inny pracujący w barze czy na produkcji. I nie mają tym bardziej dzieci, które są studnia bez dna, ani własnego domu. Wynajmują klitke i nie mogą sobie pozwolić na podróże i comiesięczne zmiany pracy 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
46 minut temu, Gość orbisaa napisał:

To czy zostajemy sami na starość nie zależy od liczby dzieci tylko jakimi byliśmy ludźmi. Jeśli całe życie ktoś był asocjalnym dupkiem to i z własnymi dziećmi nie zbuduje właściwych relacji. 

Teoria sobie, a praktyka sobie. Niestety, nie trzeba być patologicznym rodzicem aby na starość zostać z ręką w nocniku. Nie trzeba być w sytuacji, że rodzic jest z dzieckiem skłócony czy coś. Nie. Wystarczy, że dziecko wyjedzie z kraju czy z miasta, tam znajdzie pracę i założy swoją rodzinę. I zostają wolne weekendy gdzie woli odpocząć przed tv zamiast jechać na łeb na szyję z dziećmi i bagazami 400 km do matki, a potem z powrotem. 🙄Żadnych cudów tu nie ma. Takie jest życie. Naprawdę znam wiele rodzin, które mają ze sobą wyłącznie kontakt telefoniczny, a spotykają się tylko na pogrzebach... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja znam gdzie nawet na pogrzeb nie chce im się przyjechać, bądź nie mają jak (bo praca bo to bo tamto) . I rodziny nie widzą się wcale! W rodzinie mojego męża gdzie teściowa wychowała 4 dzieci nawet nie widziala na oczy ani jednego swojego wnuka. I to nie jest jakiś wyjątkowy przypadek bo ludzie tak teraz żyją. Ja też z rodzina widuje się raz na kilka miesięcy mimo że mieszkamy od siebie kilka ulic dalej. Norma. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oyka

Ja mojego męża poznałam na studiach, w wieku 23. Przez 10 lat byliśmy w związku nieformalnym bez dzieci, co ludziom nie mieściło się w głowach. Wszyscy twierdzili, że coś jest z nami nie tak, że jesteśmy chorzy i nie możemy mieć dzieci. A my byliśmy szczęśliwi na swój własny sposób. Chcę tylko powiedzieć, aby nie dać się presji otoczenia, idealnego partnera można spotkać w każdym wieku. Założyć rodzinę można w każdym wieku. Bo rodzina to nie tylko dzieci ale po prostu bliska osoba, na szczęście coraz więcej osób to rozumie, najgorzej jest z pokoleniem ludzi 60+.

Obecnie spodziewamy sie pierwszego dziecka, które urodzę, gdy będę miała 34 lata 😉 Podczas gdy moje koleżanki rówieśniczki mają 2-3, ja będę przy nich jak matka-staruszka 😄 Ale uważam, że mieliśmy fantastyczną pierwszą młodość (20-30l) i niczego bym nie zmieniła.

Jesli czujesz, że wiek 20 lat jest dobry na założenie rodziny, to znaczy, że tak jest. Dokładnie tak samo jak w przypadku osoby 35, 40+.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ags

Ja spotkalam mojego mezczyzne po 30. Mamy obecnie dwoje dzieci. Moja szwagierka spotkala swojego meza po 30, ma coreczke kilka miesiecy mlodsza od mojego synka, moja kolezanka z pracy tak samo. A to tylko przyklady z najblizszego otoczenia. 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
2 godziny temu, Gość Ja też napisał:

O tak, jesteś taaaaka dojrzała bo starałas się o dziecko w wieku 20 lat 😂

Na pewno dojrzalsza niz ty madrzejsza, bo jak narazie to nie umiesz nawet czytac ze zrozumieniem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 godziny temu, Gość SADM-facet napisał:

30 lat to już późny czas, widziałem stada takich kobiet w klinice in-vitro, ludzie sztucznie przedłużają młodość a zegara biologicznego nie oszukasz, to taka dzisiejsza ludzka próżność i pycha ... koncerty, imprezy, wycieczki a ludzie nie potrafią zainwestować w związek i innego człowieka tylko szukają idealnie pasującej drugiej połówki a tak nie ma. Poznaliśmy się z żoną już po 30, każde z bagażem doświadczeń, traum wyniesionym z poprzednich związków, gdybym miał jeszcze raz przeżyć swoje życie, to najpóźniej na studiach miałbym żonę. Każde małżeństwo powinno się zaczynać od przyjaźni i dokładnego poznanie siebie, rodzin itp. 

idź być głupi gdzie indziej ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
4 godziny temu, Gość SADM-facet napisał:

30 lat to już późny czas, widziałem stada takich kobiet w klinice in-vitro, ludzie sztucznie przedłużają młodość a zegara biologicznego nie oszukasz, to taka dzisiejsza ludzka próżność i pycha ... koncerty, imprezy, wycieczki a ludzie nie potrafią zainwestować w związek i innego człowieka tylko szukają idealnie pasującej drugiej połówki a tak nie ma. Poznaliśmy się z żoną już po 30, każde z bagażem doświadczeń, traum wyniesionym z poprzednich związków, gdybym miał jeszcze raz przeżyć swoje życie, to najpóźniej na studiach miałbym żonę. Każde małżeństwo powinno się zaczynać od przyjaźni i dokładnego poznanie siebie, rodzin itp. 

stada "takich" kobiet , a co z facetami? nie brali udzialu w zapłodnieniu?

Chciałabym zauważyć, że wg najnowszych danych medycznych, wiek mężczyzn ma OGROMNE znaczenie i traktowanie mężczyzn, jako tych "wiecznie płodnych" jest wielkim błędem. Owszem, mężczyzna po 40 strzela ale strzela ślepakami, komórki męskie również się starzeją, powodują wady genetyczne płodów oraz poronienia, co błędnie zwalało się do tej pory tylko na kobiety.

Także daruj sobie umoralnianie ludzi. Na szczęście na przeciw moralności wychodzi medycyna z invitro na czele 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
19 minut temu, Gość gość napisał:

idź być głupi gdzie indziej ok?

Idz byc samotna desperatka z perspektywa dziecka na 50 urodziny gdzie indziej ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dnia 21.10.2019 o 14:57, Gość gość napisał:

😂

Jakbys napisała że znasz JEDNA taka parę to bym uwierzyła bo istnieją wyjątki od reguły, ze bogaci teściowie zadbali o super start. Ale nigdy nie uwierzę że ludzie którzy mają 40 lat i dorosłe dzieci dorobili się domów i teraz podrozuja po świecie. 😄 Wiesz czemu? Bo znam realia, w tym wieku dzieciaci splacaja kredyty i zyja w systemie praca-dom i wieczny stres. Mam kolegę prawnika, koleżankę lekarke i oni dopiero po 40 to zaczęli zarabiać normalne pieniądze, a do 40stki ciułali tak jak każdy inny pracujący w barze czy na produkcji. I nie mają tym bardziej dzieci, które są studnia bez dna, ani własnego domu. Wynajmują klitke i nie mogą sobie pozwolić na podróże i comiesięczne zmiany pracy 😂

No, właśnie w wieku 40+ dorobili się domów i teraz sobie podróżują 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dnia 21.10.2019 o 16:26, Gość gość napisał:

30 lat to już późny czas, widziałem stada takich kobiet w klinice in-vitro, ludzie sztucznie przedłużają młodość a zegara biologicznego nie oszukasz, to taka dzisiejsza ludzka próżność i pycha ...

Bynajmniej. Wszystkie dzieci urodziłam po 30-tce, nie mając najmniejszych problemów z poczęciem. Zaplanowane w odpowiednim momencie życia, po spokojnie przygotowanym ślubie i zakupie własnego mieszkania. Próżność i pycha to rozmnażać się niekontrolowanie na koszt rodziców i społeczeństwa, zamiast samemu zapewnić jakieś podstawowe warunki bytowe potomstwu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem
3 godziny temu, Gość gość napisał:

Bynajmniej. Wszystkie dzieci urodziłam po 30-tce, nie mając najmniejszych problemów z poczęciem. Zaplanowane w odpowiednim momencie życia, po spokojnie przygotowanym ślubie i zakupie własnego mieszkania. Próżność i pycha to rozmnażać się niekontrolowanie na koszt rodziców i społeczeństwa, zamiast samemu zapewnić jakieś podstawowe warunki bytowe potomstwu.

Zdefiniuj "podstawowe warunki bytowe", bo wiesz, my z mężem od rodziców jeśli chodzi o mieszkanka czy pieniążki dostaliśmy wielkiego kopa, tyle że studia skończyliśmy, mąż nawet świetne. Żyjemy w małym mieszkaniu na kredyt, Mamy dwoje dzieci. Nie zapewniliśmy warunków bytowych>Żyjemy na koszt społeczenstwa?

Cwana bo tobie pewnie rodzina pomogła. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
10 godzin temu, Gość nie rozumiem napisał:

Zdefiniuj "podstawowe warunki bytowe", bo wiesz, my z mężem od rodziców jeśli chodzi o mieszkanka czy pieniążki dostaliśmy wielkiego kopa, tyle że studia skończyliśmy, mąż nawet świetne. Żyjemy w małym mieszkaniu na kredyt, Mamy dwoje dzieci. Nie zapewniliśmy warunków bytowych>Żyjemy na koszt społeczenstwa?

Cwana bo tobie pewnie rodzina pomogła. 

Nie jestem autorka tamtego posta ale odpowiem. My nie dostaliśmy od rodziców nic, na studiach pracowaliśmy, żeby jakos się utrzymać. Do dzisiaj pamiętam, jak chodziłam z podkrazonymi oczami po zarwanych nocach, bo wiecznie musiałam nadrabiac zaległości. Wyjechaliśmy, oboje teraz nieźle zarabiamy dzięki determinacji i tylko własnym zasługom, ja mam własną firmę, mąz jest na etacie. Dopiero po 30 zaczęliśmy mysleć o rozmnażaniu, bo wreszcie nas stać. Popieram poprzedniczkę, że niekontrolowane rozmnażanie sie na koszt społeczeństa to próżność i osobiście nie mam zbyt dużego szacunku do takich osób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Dnia 21.10.2019 o 11:47, Gość SADM-facet napisał:

30 lat to już późny czas, widziałem stada takich kobiet w klinice in-vitro, ludzie sztucznie przedłużają młodość a zegara biologicznego nie oszukasz, to taka dzisiejsza ludzka próżność i pycha ... koncerty, imprezy, wycieczki a ludzie nie potrafią zainwestować w związek i innego człowieka tylko szukają idealnie pasującej drugiej połówki a tak nie ma. Poznaliśmy się z żoną już po 30, każde z bagażem doświadczeń, traum wyniesionym z poprzednich związków, gdybym miał jeszcze raz przeżyć swoje życie, to najpóźniej na studiach miałbym żonę. Każde małżeństwo powinno się zaczynać od przyjaźni i dokładnego poznanie siebie, rodzin itp. 

Kyrie. Jak ja uwielbiam takich starych dziadów. Sam pożył do 30, pewnie tą "ludzką próżnością i pychą", czyli koncertami i wycieczkami, miał różne "koleżanki", a potem zdążył poznać żonę i ułożyć sobie życie. Ale innym, w tym wypadku kobietom, to radzi żeby ubabrały się w pieluchy najlepiej zaraz po maturze. Dokładne poznanie siebie na studiach? Zwykle ludzie na początku studiów to wyrwane z domu oszołomy, bez konkretnego celu w życiu, zależne finansowo. Nic nie widzieli poza własnym domem rodzinnym i mniejszych lub większych patologii z tym związanych. Nawet często nie umieją ich rozpoznać i nazwać, bo są one dla nich normą. Małżeństwa zawarte przed 25 rż są najbardziej narażone na rozpad przed 10 rocznicą ślubu. Wiązanie się koło 30 jest kłopotliwe nie z powodu traum poprzednich związków. Po prostu już wiesz, że nie musisz, że lepiej jest być samemu, niż z byle kim, bo dasz sobie radę. A ewentualna bezdzietność? Wszystko ma swoje plusy i minusy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

U mnie nikt po 30-ce nie znalazł męża/żony.Jak się udało do 30 to ok,potem już stare panny/kawalerowie zostali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oddał
14 minut temu, Gość Gość napisał:

U mnie nikt po 30-ce nie znalazł męża/żony.Jak się udało do 30 to ok,potem już stare panny/kawalerowie zostali.

Zgadzam się.Moje koleżanki ze szkoły wyszły za mąż wszystkie po 20-tce, ja wyszłam zamąż najpóźniej bo miałam aż 29 la.A później już żadna koleżanka po mnie nie wzięła ślubu, są samotne stare panny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
27 minut temu, Gość Gość napisał:

U mnie nikt po 30-ce nie znalazł męża/żony.Jak się udało do 30 to ok,potem już stare panny/kawalerowie zostali.

To zależy od środowiska, którym się otaczasz. Wśród mnóstwa moich znajomych były tylko dwie pary, które pobraly się i zaciązyły przed 30tką. Większość jednak podróżowała, doszkalała się,awansowała, rozwijała swoje firmy. Są grubo po 30 i z tego co widzę bez problemu układają sobie życie i wciąz sa to atrakcyjne osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aha

gdybym poślubiła faceta z którym spotkałam się na studiach byłabym już rozwódką, z tym drugim też nie byłabym szczęśliwa, więc co z tego że mialabym już odchowane dzieci? Jestem 33 letnią, późną mamą 2 latka i niemowlaka i nie zamieniłabym życia na inne.

 

 

Ale fajnie że czujesz się lepsza i potrafisz się tym pałować😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

30-35 lat to jeszcze mloda atrakcyjna kobieta, a 30 nie jest jakas magiczna cyfra, dopiero pod 40 zaczyna sie brzydnac na potege i chorowac.Mysle ze to nie bycie w zwiazku i posiadanie dzieci czyni kobieta szczesliwa, ale bycie z kims bedacym miloscia zycia i udane dzieci-czyli takie o dobrym sercu i charakterze.Jest tyle nieszczesliwych zon i matek, ze lepiej jakby byly bezdzietnymi starymi pannami, zylyby w spokoju.To tez opcja, niekoniecznie ta gorsza.Na pewno zdrowia i odpowiednich warunkow zycia potrzebuje kazdy bez wyjatku, inne rzeczy maja dwie strony medalu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
Dnia 21.10.2019 o 13:45, Gość gość napisał:

Podobnie. Zanim znajdziesz nowego odpowiedniego kandydata, mija czas. Nie sztuka rozmnożyć się przypadkiem z byle kim. 

Kazdy facet o dobrych genach sie nadaje.Jak tylko zobaczy dziecko to oszaleje na jego punkcie."Kandydata" poznaje sie w praktyce, a nie teorii ze "bylby dobrym ojcem".Chyba najpewniejszy bylby zdrowy opiekun z przedszkola, lubi dzieci i umie sie nimi zajmowac, ale z drugiej strony z zarobkami kiepsko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Babki pieprza, ze szukaja drugiej polowy, a tak naprawde to chca tylko zajsc w ciaze, wiec po co ta cala oprawa.Facet musi chocby pozory zwiazku na poczatku stworzyc, bo przeciez nie zabierze dziecka matce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11 godzin temu, Gość Gosc napisał:

Babki pieprza, ze szukaja drugiej polowy, a tak naprawde to chca tylko zajsc w ciaze, wiec po co ta cala oprawa.Facet musi chocby pozory zwiazku na poczatku stworzyc, bo przeciez nie zabierze dziecka matce

Prawda.Wolę mieć durnego męża i urodzić dzieci niż zostać starą,samotną i smutną starą panną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XDD

Ale wy zaklinscie rzeczywistość xD

Jest kult młodości, wiadomo że facet prędzej wybierze 25latke niż 40. Kobietu się oszukują że 40 to jeszcze mlody wiek blablabla, po 35 rz ryzyko zespołu downa u płodu zwiększa się kilkudziesiatkrotnie wejdzie na stronę badania prenatalne.pl tam jest pokazane co wiek kobiety zmienia 

Większość tych babeczek 40plis czy mają dzieci czy nie wyglada staro i juz

Nawet invitro było refundowane do 35rs tylko 

Facet jak zdradza to na 90% z mlpdszs

Ale klepfie się po plecach i pocieszajcie xd

A potem w szkołach babcio matki masakra 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orbisaa

To ty zaklinasz rzeczywistość: w relacjach damsko-męskich panuje wolny rynek, czy się to komuś podoba czy nie. Ja też bym wolała umięśnionego młodego byczka zamiast mojego starego poczciwego misia w kapciach - ale między sferą fantazji (które są naturalne i wszyscy je mamy) a rzeczywistością jest dłuuuuga pusta przestrzeń. Może sobie być kulk młodosći, ale co z tego skoro ta młodość przemija? Męska młodość też. Facet podobnie jak babka "prędzej wybierze" to z czego w ogóle może wybierać, ciekawe ilu trzydziestoparolatków czy czterdziestolatków może sobie "wybrać 25"? Tak się lubujesz w statystyce to może powiedz ilu mężczyzn rzeczywiście MA dużo młodsze partneri i kochanki a nie tylko o nich fantazjuje. (Bo ja np. mogę fantazjować o Justinie Bieberze ale to nie znaczy, że inni mężczyźni nie mają szans - mają bo amerykańska gwiazda jest tak czy siak poza zasięgiem). Mężczyźni też mają zmarszczki, też tracą zdrowie i płodność z wiekiem że o potencji nie wspomnę. 
Ale klep się po plecach i pocieszaj, że niby te stare baby mają gorzej niż ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×