Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Alka

Czy bylybyscie z facetem

Polecane posty

Gość Alka

Który ma problem alkoholowy? Normalnie chodzi do pracy, wygląda porządnie, schludnie ubrany, ogolony ale zawsze w weekend się upija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

to smutne, ze nie potrafi zastapic alkoholu czyms ciekawszym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

zadna by chyba nie chciała miec w weekend zachlanego wora :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nawet ja jako facet z powyższego opisu uczciwie powiem, że nie. 
Nawet ja znam fajną laskę która gdy widzę ją po alkoholu to staje się dla mnie nieatrakcyjna. 
moze alkohol pozwala łatwiej ze sobą gadać ale związku nie da się na nim zbudować 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adam T
24 minuty temu, Gość Alka napisał:

Który ma problem alkoholowy? Normalnie chodzi do pracy, wygląda porządnie, schludnie ubrany, ogolony ale zawsze w weekend się upija.

Jasne że nie. Alkoholikiem zostaję się już do końca życia. Tylko desperatka albo jakaś łatwa z nizin społecznych się z takim zwiąże. To też świadczy o tobie bo myślisz o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alka

Znam go wiele lat, właściwie od podstawówki i widzę co robi z nim alkohol, pije niby tylko co weekend ale nie wierzę mu.Mysle, że po pracy też pije, wszyscy mi mówią żebym z nim nie była, że on nigdy nie przestanie pić, co z tego że jest fajny jak jest nieuleczalnie chory. Zawsze jak z nim idę ulica, wszyscy mężczyźni się na nas patrza.On twierdzi że dlatego bo jestem taka ładna, myślę że może mężczyźni potrafią rozpoznać z twarzy kto nadużywa, wiem że mu nigdy nie pomogę, że nie ma dla niego żadnego ratunku.Powinnam z niego zrezygnować, bo całkowicie nie pasujemy do siebie, jesteśmy z innych światów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaska

Teraz pije w weekendy a później coraz częściej i częśćiej... 

Kto wie czy już nie pije po pracy i przed tylko może tego jeszcze nie widzisz. Trzasnie ci bachora i Będziesz się męczyć. Daj sobie spokój 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

byłam z takim, bo znałam go właśnie z pracy i na codzień widziałam ze ok jest, a jak zaczeliśmy razem mieszkać to okazałosie ze pił weekendowo, ciągi od piatku do niedzieli, tylko siedział na kanapie , nie mył się , nie jadł , tylko jedno piwo za drugim aż zasnał. Nie mogłam tego znieść i sie rozstaliśmy, w przeciągu półtora roku od naszego rozstania tak sie rozpił (nie prze ze mnie, bo szybko wprowadził sie do nowej, nawet dorobili sie dziecka razem), zę zaczał przychodzić podpity do pracy, albo wychodził z pracy zeby sie napić co skończyło sie dyscyplinarnym zwolnieniem. Teraz wiem, ze dalej pije, ta nowa nawet wzywała policję do domu. nie polecam, bo to jest alkoholizm i  będzie sie pogłębiał, u jednego szybciej, u drugiego wolniej, ale będzie. Poza tym chyba wolisz faceta, który z tobą będzie spędzał weekendy a nie z alkoholem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maczo

Jeżeli na codzień nie pije a tylko w weekend zachlewa pałę by odreagować ciężki tydzień to jeszcze nie alkoholik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tragedia

tak bedzie sie poglebiac, poki masz wybor i nie wylaczylas myslenia - uciekaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alka

Ma też okresy, że pije też w tygodniu. To się pogłębia i on nic nie chce z tym robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Też tak uważam uciekaj póki czas.Wszyscy dobrze ci tu autorko radzą, miałam męża alkoholika i wiem co piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akimuszki666ppp

alkohol niekorzystnie wplkywa na uklad nerwowy.. a od zderegulowanego prosto do paranoika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Maczo napisał:

Jeżeli na codzień nie pije a tylko w weekend zachlewa pałę by odreagować ciężki tydzień to jeszcze nie alkoholik

to jest alkoholik, jak sie nie znasz to po co  gadasz. chyba ze sie sam tak pocieszasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alka
1 godzinę temu, Gość Maczo napisał:

Jeżeli na codzień nie pije a tylko w weekend zachlewa pałę by odreagować ciężki tydzień to jeszcze nie alkoholik

On też tak mówi, że nie jest alkoholikiem. Teraz też wiem, że po pracy musi wypić co dziennie dwa piwa.Przynajmniej o piwach wiem a czy nie ma czegoś więcej nie jestem pewna .Duży wpływ mają na niego koledzy  i to właśnie go zgubiło. Nie chcę dla mnie z tym zerwać, kazalam mu raz wybierać albo ja albo picie co weekend, no i jest bez zmian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Autorko dostałaś tu już odpowiedź co powinnaś zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alka
1 godzinę temu, Gość Gosc napisał:

Autorko dostałaś tu już odpowiedź co powinnaś zrobić.

Tak gościu masz rację, najgorsze jest to że on bierze mnie na litość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 minut temu, Gość Alka napisał:

Tak gościu masz rację, najgorsze jest to że on bierze mnie na litość.

Jak każdy alkoholik. Twój nie jest wyjątkowy,każdy z nich ma te same teksty i manipulacje. Nie mam problemu, mogę przestać,to nie ja ale otoczenie jest winne,branie na litość, obiecanki bez pokrycia. Standard,nawet nie ma co się wczuwac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alka
54 minuty temu, Gość Gość napisał:

Jak każdy alkoholik. Twój nie jest wyjątkowy,każdy z nich ma te same teksty i manipulacje. Nie mam problemu, mogę przestać,to nie ja ale otoczenie jest winne,branie na litość, obiecanki bez pokrycia. Standard,nawet nie ma co się wczuwac.

Na pierwszy rzut oka nikt by się nie domyślił, że ma taki problem. Próbowałam go rehabilitować w moich oczach ale on się nigdy już nie zmieni.Napisalam tu o tym bo miałam nadzieję że usłyszę inną radę ale wszyscy wkoło mówią, zostaw go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Chciałaś usłyszeć, tak każda marzy o takim partnerze? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
36 minut temu, Gość Alka napisał:

Na pierwszy rzut oka nikt by się nie domyślił, że ma taki problem. Próbowałam go rehabilitować w moich oczach ale on się nigdy już nie zmieni.Napisalam tu o tym bo miałam nadzieję że usłyszę inną radę ale wszyscy wkoło mówią, zostaw go.

Zacznij się dowiadywac co to  jest za uzależnienie, czytać książki temu poświęcone i zrozumiesz jakie to G.... możesz się w to wkrecac i bujac z facetem ,ale to jest wspoluzaleznienie ktore ciagnie ciebie w dol, zle sie skonczy dla ciebie i jie pomaga facetowi. On bedzie ciebie manipulowal zeby chronic swoje picie a nie ze jestes wyjatkowa. Chcesz mu pomoc to idz na terapie dla rodzin alkoholikow

Tam zrozumiesz i nauczysz, się co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
41 minut temu, Gość Alka napisał:

Na pierwszy rzut oka nikt by się nie domyślił, że ma taki problem. Próbowałam go rehabilitować w moich oczach ale on się nigdy już nie zmieni.Napisalam tu o tym bo miałam nadzieję że usłyszę inną radę ale wszyscy wkoło mówią, zostaw go.

Jaka inna? Że się zmieni? Nie wyglupiaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alka
10 minut temu, Gość Gość napisał:

Zacznij się dowiadywac co to  jest za uzależnienie, czytać książki temu poświęcone i zrozumiesz jakie to G.... możesz się w to wkrecac i bujac z facetem ,ale to jest wspoluzaleznienie ktore ciagnie ciebie w dol, zle sie skonczy dla ciebie i jie pomaga facetowi. On bedzie ciebie manipulowal zeby chronic swoje picie a nie ze jestes wyjatkowa. Chcesz mu pomoc to idz na terapie dla rodzin alkoholikow

Tam zrozumiesz i nauczysz, się co robić.

Nie, nie chce w tym uczestniczyć ja mu nie pomogę, jemu nikt nie pomoże bo on już powiedział, że nie chce żadnych zmian. On się zmienia jak kameleon, raz jest miły, do rany przyłóż a za chwile jest to ktoś inny, tak jakbym go nie znała. Widzę jak z nim idę, nie trzymamy się za ręce a wszyscy mężczyźni się na mnie patrzą.Nie wiem o co im chodzi, bo na pewno nie o to że jestem jakąś super laska.On sam to zauważył, chyba mężczyźni widzą coś w nim czego ja nie widzę.On mnie nie potrzebuje, do niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alka
21 minut temu, Gość Gość napisał:

Jaka inna? Że się zmieni? Nie wyglupiaj sie

Wiem, że nie też już dawno przestałam w to wierzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×