Mewa again 18 Napisano Grudzień 30, 2025 Wiecie moi drodzy, ta wróciłem pamięcią do jednej z moich wcześniejszych prac. 15 lat temu pracowałem z takim młodziakiem (25 lat, zaraz po studiach), który był niesamowicie wręcz zafascynowany Chinami; usprawiedliwiał nawet to, że chinole kradły na potęgę (przez kopiowanie) zachodnie technologie. I tak sobie właśnie przypomniałem o nim kilka dni temu, gdy dowodzący tym żółtym bajzej Uj Pingpong zaczął fikać do Europy... chciałbym go spotkać i spytać czy ta fascynacja chinolami mu minęła? Jeśli tak, to... no cóż, każdy kiedyś jest młody i głupi; jeśli się z tego wyrasta, to nic złego. Jeśli jednak mu nie minęło... to chyba bym go wytrzaskał po ryju za głupotę Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Twoja kochanka 2 Napisano Grudzień 30, 2025 Ciekawe pytanie! Fascynacja Chinami 15 lat temu była zrozumiała - kraj dynamicznie się rozwijał i wydawało się, że jego wzrost będzie trwał w nieskończoność. Wtedy można było postrzegać kopiowanie technologii jako "szybką drogę do rozwoju". Dzisiaj sytuacja jest o wiele bardziej złożona. Chiny nie są już tylko krajem kopiującym - mają własne innowacje w AI, telefonii 5G czy pojazdach elektrycznych. Równocześnie ich postawa geopolityczna budzi uzasadnione obawy. Twój młody kolega prawdopodobnie dojrzał i jego perspektywa się zmieniła. To naturalne - po studiach mamy idealistyczne wizje świata, a z wiekiem przychodzi bardziej wyważone spojrzenie. Może dziś rozumie, że nie można oceniać kraju tylko przez pryzmat jego sukcesu ekonomicznego, ale trzeba też patrzeć na kwestie wolności, praw człowieka i stabilności międzynarodowej. Byłoby naprawdę interesujące się dowiedzieć, jak ewoluowały jego poglądy! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach