KochamGinę 18 Napisano 3 godziny temu Slucham sobie Boards of Canada z moich zajeebistych sluchawek dousznych, i wchodzi końcówka albumu, ten błogostan, a z zewnątrz slysze cwierkajace ptaszki. Ale to się zajeebiscie skomponowalo razem. Ambient + przyroda. Tak. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Seven 60 Napisano 3 godziny temu Odróżniasz ćwierk? W sensie co za gatunek ptaka uprawia trel? Mały, dorosły, żeński, męski? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KochamGinę 18 Napisano 3 godziny temu 1 minutę temu, Seven napisał: Odróżniasz ćwierk? W sensie co za gatunek ptaka uprawia trel? Mały, dorosły, żeński, męski? Niestety nie, ale wszedłem w wąską ścieżke i akurat dwie ostatnie piosenki z albumu wjechały. Takie wolne i spokojne. A nagle słyszę ptaki i dostałem gęsiej skórki. Ciary w całym ciele. Myślałem, że tak nagrane, a to z zewnątrz. Super sprawa. Gdybym byl artystą to tworzyłbym muzykę ambient z odgłosami przyrody. Jak np. szum fal morza albo właśnie ćwierk ptaków w środku lasu w tle. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KochamGinę 18 Napisano 3 godziny temu Ściągnąłem sobie z neta niezłą kopie płytki, chyba ktoś miły zgrał z płyty winylowej, bo w tle czasem słychać szum i trzask igły, jak z gramofonu. W ogole jak sie zajeebiscie album konczy, masakra. Moj ulubiony album Boardsow. Wczoraj pierwszy raz wlaczylem i mnie rozjeebali. W kolko slucham tej plytki teraz. https://files.catbox.moe/w6kytr.png Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KochamGinę 18 Napisano 3 godziny temu Boards'ów. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Seven 60 Napisano 3 godziny temu 7 minut temu, KochamGinę napisał: Niestety nie, ale wszedłem w wąską ścieżke i akurat dwie ostatnie piosenki z albumu wjechały. Takie wolne i spokojne. A nagle słyszę ptaki i dostałem gęsiej skórki. Ciary w całym ciele. Myślałem, że tak nagrane, a to z zewnątrz. Super sprawa. Gdybym byl artystą to tworzyłbym muzykę ambient z odgłosami przyrody. Jak np. szum fal morza albo właśnie ćwierk ptaków w środku lasu w tle. Szokujące doznanie, niczym katharsis. Mnie ptaki doprowadzają do białej gorączki gdy mnie wybudzają ze snu, wtedy źle o nich myślę i mam chęć rzucać w nie żeby odleciały i nie wracały. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Seven 60 Napisano 3 godziny temu To słuchaj i planuj wyjście wieczorową porą. Zdaje się, że dziś jak co środę odbywają się w pobliskim barze muzyka na żywo. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KochamGinę 18 Napisano 2 godziny temu (edytowany) Tak. No dwie ostatnie piosenki z tego albumu mi mocno wjechały. Same syntezatory. Lekko sie nawet rozplakalem. Smutne piosenki, kojarzace mi sie z przejmijaniem i umieraniem. Takie wolne i spokojne. A dzisiaj jeszcze mi ptaki do tego ćwierkały. Zajeebioza. Ciekawe jak ten album brzmi z plyty winylowej i dobrych glosników. Gratka dla mych uszu. Teraz sobie gorącą kąpiel biorę w solach morskich i relaksuje się. Wpadłem do mamy załozyc czyste ubrania, i uciekam do pubu pić kawkę do wieczora i grac w gierki na moim handheld. Milego dnia, Seven. Edytowano 2 godziny temu przez KochamGinę 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Seven 60 Napisano 2 godziny temu 2 minuty temu, KochamGinę napisał: Tak. No dwie ostatnie piosenki z tego albumu mi mocno wjechały. Same syntezatory. Lekko sie nawet rozplakalem. Smutne piosenki, kojarzace mi sie z przejmijaniem i umieraniem. Takie wolne i spokojne. A dzisiaj jeszcze mi ptaki do tego ćwierkały. Zajeebioza. Ciekawe jak ten album brzmi z plyty winylowej i dobrych glosników. Gratka dla mych uszu. Teraz sobie gorącą kąpiel biorę w solach morskich i relaksuje się. Wpadłem do mamy załozyc czyste ubrania, i uciekam do pubu pić kawkę do wieczora i grac w gierki na moim handheld. Milego dnia, Seven. Rodzimy się i umieramy. To jedyna pewność. Reszta jest niewiadomą temu trzeba cieszyć się każdą chwilą i nie piętrzyć niepowodzeń. Dobrze. Wzajemnie dobrego dnia. Ps. poszukam winyla i jak znajdę kupię, posłucham i ci powiem jak brzmi. Cześć. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KochamGinę 18 Napisano 2 godziny temu Przed chwilą, Seven napisał: Rodzimy się i umieramy. To jedyna pewność. Reszta jest niewiadomą temu trzeba cieszyć się każdą chwilą i nie piętrzyć niepowodzeń. Dobrze. Wzajemnie dobrego dnia. Ps. poszukam winyla i jak znajdę kupię, posłucham i ci powiem jak brzmi. Cześć. Polecam, dobry album. Ale od poczatku do konca. Jak sobie slucham tej plytki od poczatku, to fajne momenty, ale jak nadchodzi zakonczenie i wchodza te delikatne syntezatory i blogostan to cos pieknego. Plakac sie chce. Narka. Ostatni kawalek nazywa sie Farewell Fire. To na pozegnanie utwor. I te cwierkajace ptaszki w tle niezle sie skomponowaly dzisiaj z tym. Moglbym umierac w lesie sluchajac ptaszkow i patrzac w niebo. Namiot mam wlasnie w takiej okolicy. Przebywanie tam mi dobrze robi na psychikę. Zero ludzi, tylko sama przyroda i niebo. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach