Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
KochamGinę

Ale miałem dzisiaj rano fazę...

Polecane posty

Slucham sobie Boards of Canada  z moich zajeebistych sluchawek dousznych, i wchodzi końcówka albumu, ten błogostan, a z zewnątrz slysze cwierkajace ptaszki.

Ale to się zajeebiscie skomponowalo razem. Ambient + przyroda. Tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odróżniasz ćwierk? W sensie co za gatunek ptaka uprawia trel? Mały, dorosły, żeński, męski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Seven napisał:

Odróżniasz ćwierk? W sensie co za gatunek ptaka uprawia trel? Mały, dorosły, żeński, męski?

Niestety nie, ale wszedłem w wąską ścieżke i akurat dwie ostatnie piosenki z albumu wjechały. Takie wolne i spokojne. A nagle słyszę ptaki i dostałem gęsiej skórki. Ciary w całym ciele.

Myślałem, że tak nagrane, a to z zewnątrz. Super sprawa.

Gdybym byl artystą to tworzyłbym muzykę ambient z odgłosami przyrody. Jak np. szum fal morza albo właśnie ćwierk ptaków w środku lasu w tle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ściągnąłem sobie z neta niezłą kopie płytki, chyba ktoś miły zgrał z płyty winylowej, bo w tle czasem słychać szum i trzask igły, jak z gramofonu.

W ogole jak sie zajeebiscie album konczy, masakra. Moj ulubiony album Boardsow. Wczoraj pierwszy raz wlaczylem i mnie rozjeebali. W kolko slucham tej plytki teraz. 

https://files.catbox.moe/w6kytr.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, KochamGinę napisał:

Niestety nie, ale wszedłem w wąską ścieżke i akurat dwie ostatnie piosenki z albumu wjechały. Takie wolne i spokojne. A nagle słyszę ptaki i dostałem gęsiej skórki. Ciary w całym ciele.

Myślałem, że tak nagrane, a to z zewnątrz. Super sprawa.

Gdybym byl artystą to tworzyłbym muzykę ambient z odgłosami przyrody. Jak np. szum fal morza albo właśnie ćwierk ptaków w środku lasu w tle. 

Szokujące doznanie, niczym katharsis.

Mnie ptaki doprowadzają do białej gorączki gdy mnie wybudzają ze snu, wtedy źle o nich myślę i mam chęć rzucać w nie żeby odleciały i nie wracały. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To słuchaj i planuj wyjście wieczorową porą. Zdaje się, że dziś jak co środę odbywają się w pobliskim barze muzyka na żywo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak. No dwie ostatnie piosenki z tego albumu mi mocno wjechały. Same syntezatory. Lekko sie nawet rozplakalem. Smutne piosenki, kojarzace mi sie z przejmijaniem i umieraniem. Takie wolne i spokojne.

A dzisiaj jeszcze mi ptaki do tego ćwierkały. Zajeebioza. 

Ciekawe jak ten album brzmi z plyty winylowej i dobrych glosników. Gratka dla mych uszu.

Teraz sobie gorącą kąpiel biorę w solach morskich i relaksuje się. Wpadłem do mamy załozyc czyste ubrania, i uciekam do pubu pić kawkę do wieczora i grac w gierki na moim handheld.

Milego dnia, Seven.

Edytowano przez KochamGinę
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KochamGinę napisał:

Tak. No dwie ostatnie piosenki z tego albumu mi mocno wjechały. Same syntezatory. Lekko sie nawet rozplakalem. Smutne piosenki, kojarzace mi sie z przejmijaniem i umieraniem. Takie wolne i spokojne.

A dzisiaj jeszcze mi ptaki do tego ćwierkały. Zajeebioza. 

Ciekawe jak ten album brzmi z plyty winylowej i dobrych glosników. Gratka dla mych uszu.

Teraz sobie gorącą kąpiel biorę w solach morskich i relaksuje się. Wpadłem do mamy załozyc czyste ubrania, i uciekam do pubu pić kawkę do wieczora i grac w gierki na moim handheld.

Milego dnia, Seven.

Rodzimy się i umieramy. To jedyna pewność. Reszta jest niewiadomą temu trzeba cieszyć się każdą chwilą i nie piętrzyć niepowodzeń.

Dobrze. Wzajemnie dobrego dnia.

Ps. poszukam winyla i jak znajdę kupię, posłucham i ci powiem jak brzmi. Cześć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Seven napisał:

Rodzimy się i umieramy. To jedyna pewność. Reszta jest niewiadomą temu trzeba cieszyć się każdą chwilą i nie piętrzyć niepowodzeń.

Dobrze. Wzajemnie dobrego dnia.

Ps. poszukam winyla i jak znajdę kupię, posłucham i ci powiem jak brzmi. Cześć.

Polecam, dobry album. Ale od poczatku do konca.

Jak sobie slucham tej plytki od poczatku, to fajne momenty, ale jak nadchodzi zakonczenie i wchodza te delikatne syntezatory i blogostan to cos pieknego. Plakac sie chce. 

Narka.

Ostatni kawalek nazywa sie Farewell Fire. To na pozegnanie utwor. I te cwierkajace ptaszki w tle niezle sie skomponowaly dzisiaj z tym.

Moglbym umierac w lesie sluchajac ptaszkow i patrzac w niebo. Namiot mam wlasnie w takiej okolicy. Przebywanie tam mi dobrze robi na psychikę. Zero ludzi, tylko sama przyroda i niebo. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×