Odpowiedz na ten temat

Dzis zaplacilam 300 zł za FRYZJERA

  • kikoo 2008.11.06 [17:21]
    poszlam dzis do fryzjera. zrobilam sobie refleksy i scielam troche wlosy... chcialam kupic jeszcze nablyszczacz ale przy kasie okazalo sie ze za sama fryzure musze zaplacic 305 zl... cud ze mialam tyle przy sobie...

    za nablyszczacz juz podziekowalam...
    i chyba dobrze bo po dojsciu do auta okazalo sie ze dostalam kare za nieprzedluzenie parkowania '(u fryzj siedzialam 3.5h)

    wiec dzisiejszy moj fryzjer kosztowal mnie 355 zl. a mam dopiero 23 lata...

    fryzurka ladna, wlosy mi lsnia ale bez przesady... za co oni tyle bioora?? rozumiem 200.. bylam na taka cene przygotowana bo to salon ze stylistami i innymi cudami, ale 300? matko... ale by byl wstyd gdybym nie miala kasy przy sobie :/

  • madame synowiecki 2008.11.06 [17:23]
    300 zl??? co to za salon?? w jakim miescie? obym tam nie trafila jezyk.gif
  • ja pierdykam 2008.11.06 [17:25]
    a ja smieje sie z takich jak Ty, bez urazy, ale uwazam, ze glupota jest chodzic do takich zakladow!
    nigdy nie wydalam na fryzjera wiecej niz 120 zl. - mam sprawdzone zaklady fryzjerskie i wiem, gdzie powinnam chodzic, a gdzie nie

    oni sami siebie wielce nazywaja fryzjerami-stylistami i za to sobie kaza slono placic

    myslenie nie boli

  • tutturuttu 2008.11.06 [17:26]
    ja daje stowe w dobrym salonie w krakowie za sciecie i pasemka i wszyscy mowia ze i tak duzo a co dopiero 300, matkoooo..... troche przesada
  • ale 75 pod biustem 2008.11.06 [17:29]
    To się podziel tymi dobrymi fryzjerami
    usmiech.gif
  • kikoo 2008.11.06 [17:30]
    bylam u innych , takich za 100 zl , nawet za 50.. i zwsze wychodzilam z placzem. posszlam tam , za sciecie brali do 130.

    pierewszy raz robilam refleksy wiec chcialam miec porzadnie zrobione, i rzeczywiscie. wyszlo slicznie. myslalam ze dolicza sobie to 100 zl. bylam na to gotowa.
    mam 23 lata ale pracuje jako tlumacz wiec dobrze zarabiam i stac mnie, tym nardziej ze nie chodze do kosmetyczek, nie kupuje czesto ciuchow.. chyba moge sobie raz na jakis czas pozwolic... no ale 300 zl to uwazam przesada i to gruba.. wieej tam nie pojde.

    gdyby ktos znal adres dobrego i tanszego fryzjera w lodzi to prosze o adres... chetnie skorzystam
  • panna annaa 2008.11.06 [17:34]
    ja czasem place za fryzjera 400. ale mnie stac... nie bede sobie zalowac...
  • small size 2008.11.06 [17:34]
    kurna 300 , o niee , NEVERRR
    Jestem miłą i sympatyczną dziewczyną, bardzo ładną i skromną w dodatku ...
  • kikoo 2008.11.06 [17:39]
    nigdy nie mow nigdy
    fryzjer moze Cie zaskoczyc przy kasie jezyk.gif
  • ja pierdykam 2008.11.06 [17:41]
    jesli kogos stac, to prosze bardzo - niech wydaje, ale uwazam, ze nawet jesli sralabym pieniedzmi, to nie jest to tyle warte i nie chodzilabym do takich zakladow
    tu nie chodzi o to, czy kogos na to stac czy nie, tylko o logiczne mysleniei sens w takim postepowaniu

  • ale 75 pod biustem 2008.11.06 [17:42]
    Wiadomo, ze od pewnego poziomu placimy jedynie za renome, ładny wystroj, itp.


  • small size 2008.11.06 [17:44]
    ja mam sprawdzony salon, cennik znam, jezyk.gif

    Jestem miłą i sympatyczną dziewczyną, bardzo ładną i skromną w dodatku ...
  • kikoo 2008.11.06 [17:46]
    szczerze powiem ze wole zaplacic troche wiecej i siedziec w ladnym pomeiszxzeniu, miec masaz glowy i popijac kawke niz tak jak moja mama swego czasu u fryzjerki pochylala sie nad zlewem a ona polewlala jej glowe wodda z kubka!!
    i placila za to 70 zl...

    nie jestem snobka, ale nie wydaje duzo na siebie, chyba najweicej na paliwo i uwzam ze raz na 4 m-ce (bo tak chodze do fryzjera) warto sie wykosztowac, ale podkreslam ze nie 300 zl. gora 150-200
  • Filuterna 2008.11.06 [17:47]
    dziewczyny a gdzie dobry fryzjer w lodzi (w centrum) i niedrogi? usmiech.gif

  • kikoo 2008.11.06 [17:48]
    dobry LE GRAND przy grand hotelu, ale jak widzisz drogi jezyk.gif

  • ale 75 pod biustem 2008.11.06 [17:50]
    Nie no to przesada smiech.gif

    Ja chodze do starszej pani, ktora ma "salonik" w piwnicy smiech.gif

    Może wystroj jest taki sredni, ale wszystkie niezbedne elementy ma (nie plucze wlosow w umywalce z kubka smiech.gif ) i, co wazniejsze, fach w reku smiech.gif

    Strzyzenie cos kolo 30, 40 zł smiech.gif
  • kikoo 2008.11.06 [17:52]
    ja z doswiadczenia boje sie takich "starszych pan" bo zazwyczaj tną jak umieja, czyli bombka+ wywiniete na wierzhc koncowki lub inne cuda. ale moze ta Twoja ma jakis wyjatkowy dar...

  • topola. 2008.11.06 [18:02]
    pechowiec.gif
  • taka refleksja 2008.11.06 [18:10]
    to nie chodzi o to czy kogos stac czy nie . Pytam sie za co tyle kasy????
    U mojego fryzjera tez popijam kawę , mam masaz , profesjonalne kosmetyki i dobra stylizacje . Płacę 50 zł za strzyzenie .
  • kikoo 2008.11.06 [18:15]
    siedzialam tam 3.5h. moze to za robocizne? jezyk.gif
  • Gosiaczkowa 2008.11.06 [18:20]
    W Łodzi najlepsza jest pani Kasia usmiech.gif Nikt mi tak nie wycieniuje włosów jak ona - układaja sie super bez żadnej suszarki i szczotki.
    Pracuje na Narutowicza, przy Wierzbowej.
    Ostatnio za ścięcie i farbowanie płaciłam 70 zł.

    W ofercie mam tylko nienawiść lub miłość
  • Filuterna 2008.11.06 [18:52]
    dzięki dziewczyny usmiech.gif

  • nie ale kurde 2008.11.06 [18:58]
    ja chodze do mojej kasi w krakowie ktora robi cuda niewidy i inne rzeczy na glowie scianam sie u niej co pol roku bo tak jestem w krakowie a wlosy po umyciu wygladaja jakby byly swierzo sciete i pytaja mnie co ile chodze do fryzjera koszt sciecia 20 zlotych farbowanie /balejaz 100
  • kikoo 2008.11.06 [19:01]
    widze ze " panie Kasie" wiodą prym smiech.gif

  • kio 2008.11.08 [21:29]
    Ja się dziwię że dajecie się nabrać na taki jaja.W salonach hurtowych,sieciowych,galeriowych pracują ludzie po szkoleniu trwajacym góra 1 miesiąc.Być może nie zawsze,lecz przeważnie.Płacimy za logo,kawę,farbę na ścianie itp.Zarobki są większe stąd wysokie ceny.A cena nie zawsze świadczy o super usłudze.Nie potępiam osób korzystających z tych salonów,(bo niby dlaczego?)ale proszę o rozsądek.Jeśli strzyżenie włosów może kosztować 40-50zł,dlaczego mam płacić 300?????
  • ttttrtra 2008.11.08 [21:32]
    dajcie spokoj to ja zapie**alma w pracy miesiac za 100 i mam tyle bulic u fryzjera? Toz to zdzierstwo ja place za pasemka 50
  • wilczus 2008.11.08 [22:24]
    gdzie ta Kasia w Krk ????
    polećcie jakiegoś z Kraka niegrogiego fryzjera ....
  • Ailanth 2008.12.09 [13:35]
    Witam,
    Dziewczyny, jeżeli znacie dorych fryzjerów, kosmetyczki, wizażystów itp, to możecie dodać namiary na nich w serwisie www.ofachowcach.pl
    Wówczas więcej osób skorzysta i nikt nie pójdzie do partaczy. Możecie znaleźć dobrych fachowców, którzy są już dodani.
    Pozdrawiam
    Ja
  • Anq26 2010.03.20 [23:21]
    do taka refleksja
    "to nie chodzi o to czy kogos stac czy nie . Pytam sie za co tyle kasy????"

    Za pieniądze włożone w sprzęt (zazwyczaj fryzjer strzyże Cię 3 parami nożyczek...przy czym każde średnio kosztują 500zł i starczają na maks 2 lata bo potem to sobie można nimi najwyżej papier ciąć. Pieniądze włożone w kursy...ja w moje zainwestowałam już kilka tysięcy złotych...żeby mi się zwróciło musiałabym obciąć setki osób...a jeszcze dochodzą koszty kosmetyków, farb itd. Oczywiście, że płacąc 300zł to płacisz za tą kawę jak w kawiarni, płacisz za uśmiechniętą recepcjonistkę itd...i ta cena jest wygórowana ale idąc do takiego salonu chyba zdajesz sobie sprawę, że za piękne lustra i ekspres do kawy musieli zapłacić, recepcjonistka też pensje musi dostać, dochodzi koszt produktów...no i płacisz fryzjerowi za jego umiejętność, żeby nie zrobił Ci wiochy z włosami. Ja nie mówię, że każdy fryzjer za 100zł robi wiochę, ale prawda jest taka, że niektórym się wydaje, że nie...a mają paskudny kolor i bardzo przeciętne strzyżenie, takie że włosy się za cholerę nie układają nawet dzień po strzyżeniu.

    Ale też przesadą jest 70zł za farbę i strzyżenie...Bo ile zarabia fryzjerka albo na jakim szajsie pracuje i niszczy Ci włosy, że kasuje 70zł? Popularne farby profesjonalne (p. goldwell, wella, loreal) kosztują w hurtowni ok. 35zł tubka, a czasami nie starcza jedna, do tego dochodzi koszt szamponu, odżywki, kosmetyków stylizacyjnych, wody, szamponu, folii aluminiowej, podatek...No to jak ona może za 2 godziny pracy + sprzątanie i mycie sprzętu kasować 70zł...to ile ona zarabia za godzinę po zapłaceniu rachunków, czynszu za lokal, płynów do dezynfekcji, zusu, produktów, sprzętu, podatku...5zł za godzinę?

    70 zł to ja kasuje po znajomości...nic na tym prawie nie zarabiając...Poza tym to jest ciężka praca fizyczna strasznie obciążająca nadgarstek, kręgosłup, nogi...dochodzi wiele lat ćwiczeń i pociachanych rąk żeby opanować nożyczki...Jak ktoś chce porządnego fryzjera to nie powinien zapłacić bez znajomości i kart rabatowych mniej jak 40-50zł za strzyżenie z ułożeniem...i za farbę przynajmniej 70-80zł. Jak płacisz bez znajomości mniej to albo Twój fryzjer prowadzi lewe interesy i to jest przykrywka, albo pracuje na mega gówniastych farbach niszczących włosy i tanim sprzęcie również niszczącym włosy, że mu się to opłaca.

  • Angellss19 2010.03.21 [23:54]
    No ja ost zaplacilam 500 ale przedłuzalam

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...