Odpowiedz na ten temat

Czemu ludzi tak boli jak ktoś się cieszy własnym szczęściem?

  • gość 2017.09.12 [22:51]
    To chyba taka cecha narodowa, że jak ktoś się zaręczy/wyjdzie za mąż/urodzi mu się dziecko i się z tego otwarcie cieszy to zawsze znajdzie się stado zawistnych ludzi którzy będą szukać dziury w całym i wściekać, że ktoś się cieszy.
    Ktoś był na wakacjach i wstawił zdjęcie? "Przechwala się idiota, ledwo go stać było, hehe". Ktoś wziął ślub? "I tak się rozwiodą, hehe". Dziecko się urodziło? "Pincet plus chcom". Oczywiście nigdy w twarz, zawsze za plecami...albo na forum oczko.gif siedzą zgredy na facebooku, którym oczywiście gardzą i wcale nie używają, i obserwują ludzi żeby potem wmawiać sobie, że nie mają czego zazdrościć.
  • gość 2017.09.12 [23:01]
    ja wchodze na fejsa tylko jak chce se konia zwalić
  • bo zazdroszczą
  • bo zazdroszczą
  • gość 2017.09.12 [23:11]
    a nie mogą się cieszyć własnym szczęściem sami?
    tylko karzą sie cieszyć własnym szczęściem innym nie dzieląc sie tym szczęściem?
    a jak sie razerm z nimi nie cieszysz no bo niby kooorfa z czego jak to nie twoje szczescie to ci mówią że jesteś zazdrosny.
    czy cieszenie sie własnym szczęściem polega na informowaniu innych jacy jestesmy szczęsliwi?
    innych czytaj obcycvh l,udzi?
    jakbys wygrała milion w totka to byś biegał po ulicy kazała wszystkim sobie gratulowac pod groźbą doklejenia mulatki zazdrośnika?
    mnoże jakbys pozyczyła paru zulom na flaszke to by sie pocieszyli razem z tobą inaczej całkowicie słusznie wzbudza w nich to uczucie agresji któ¶e nazywasz zazdrościa a które suzy do odebierania szczęścia głupcom którzy nie potrafią sie nim dzielic albo go ukryć
  • gość 2017.09.12 [23:15]
    na jakim ty kooorfa świecie zyjesz?
    pewnie jakbym był włamywaczem to bym spokojnie mógł ustalic kiedy jesteś w domu kiedy cie niema oraz ile fantów w jakim czasie moge stamtąd wynieść jak również zawczasu ogłosić przetarg wśród paserów wystawiając zdjęcia twojego dobytku.
    tacy jak ty nie zasługują na szcżęście ewentualnie jeszcze nie wiedzą co to takiego tylko im sie tak wydaje
  • gość 2017.09.12 [23:19]
    urodziło ci sie dziecko?
    i co?
    wygladało na szczesliwe jak je wyciagali z peeesdy?
    a pytałas je czy chce żebys wstawiała jego foty na fejsie?
    bo smiem wątpic czy dla niego to akurat szczęsliwy zbieg okoliczności że jesteś jego matką
  • gość 2017.09.12 [23:22]
    ile razy dziennie płacze?
    myslisz ze płacze ze szczęscia ze cie widzi?
    to kooorfa z czego sie cieszysz tempa peeesdo?
    ze mu xle na świecie?
    jeszcze koorfa foty wstawiasz jak kolo cierpi.
    i co to ma mnie cieszyc?
    weź spiertalaj
  • gość 2017.09.12 [23:26]
    czy wy kooorfa nie rozumiecie że dla takiego dzieciaka zycie to jedna wielka trauma?
    jak beczy to nie dlatego, że ma zły nastrój tylko kooorfa dla tego, że autentycznie cierpi.
    cierpi tak strasznie że gdyby to pamiętał to nie pozwalałoby mu to normalnie funkcjonowac gdy dorośnie.
    nadal jestes szczęsliwa?
  • gość 2017.09.12 [23:32]
    jak jestes to kooorfa siedź cicho i sie tym nie chwal bo długo to nie potrwa
  • gość 2017.09.12 [23:34]
    no chyba że zazdrosc innych to warunek konieczny dla odczuwania przez ciebie tego co nazywasz szczęściem.
    poniekąd jest to szczęscie ale wyaołane tym, ze masz cos czego nie maja inni.
    czyli krótko mówiac jest to pycha a pycha to taki sam grzech jak zazdrośc
  • gość 2017.09.12 [23:36]
    co do "cechy narodowej" to nawet nie skomentuje
  • gość 2017.09.12 [23:44]
    Jesteś świetnym przykładem tego o czym mowa w tym temacie usmiech.gif Tak, ludzie mają tendencję "dzielić" się rzeczami które ich cieszą, to normalne, a z ciebie az kipi zawiśc. Lepiej ci jak wyobrażasz sobie, że ktoś wcale nie jest tak szczęśliwy, że nie może tego zatrzymać dla siebie?
    Jest to też cecha narodowa, w innych krajach Europy znajomi z pracy gratulują, często sami się pytają co słychać, a w Polsce? Chętniej posłychasz, że się koledze pies utopił niż o tym, że syn kończy doktorat.
  • gość 2017.09.13 [18:33]
  • Daniel 21 2017.09.13 [18:56]
    Teraz jest zawiść, proste , bo życie jest nie równe , jeden ma wszystko drugi całe życie może być nikim . Jak masz coś , to się nie podniecaj , bo szczęście, nieszczęście ludzi wali .
  • gość 2017.09.13 [18:57]
    chyba jednak nie wali skoro tak ostro reagują usmiech.gif Poza tym jak się nie podniecać własnym szczęściem?
  • Ania909020321 2017.09.13 [19:12]
    z zadzrosci, ze sami tak nie maja. Ale zapominaja o tym, ze szczescie czesto kosztuje wysilku. Owszem, zycie nie jest i nigdy nie będzie sprawiedliwe bo jednemu jest latwiej na starcie, a innemu trudniej, ale zawsze w sukces trzeba wlozyc jakis tam wysilek.
    Ja tez czasem bywam zazdrosna, ale staram sie to tlumic bo wiem ,ze mnie tez wiele osob moze zazdroscic. Moze moje zycie nie jest idealne, ale mam duzo tego czego niektore osoby nie mają np. urode , jako taki start w zyciu, choc nie jestem milionerką i mam tez czasem swoje problemy
  • Ania909020321 2017.09.13 [19:14]
    A poza tym to mysle, ze tez dopoki nie znamy dobrze jakiejs osoby to nie wiemy jakie ma naprawde zmartwienia, czesto idealne zycie pokazywane na fb to ściema bo inaczej wszyscy by mieli idealne zycie, a tak nie jest. Czasem to tak ladnie wyglada z zewnatrz, wiec nie ma co oceniac, ze ten i ten musi miec lepiej bo ma to i tamto
  • gość 2017.09.13 [19:17]
    Czyli robisz dokładnie to o czym mowa - pocieszasz się myśląc o tym jakie ktoś może mieć problemy. Ciężko byłoby ci przejść obok czyjegoś sukcesu bez wmawiania sobie, że pewnie coś innego w życiu mu nie wyszło?
  • Ania909020321 2017.09.13 [19:20]
    Ja sie nie pocieszam, ale taka jest prawda.Owszem, napewno sa tacy co maja lepiej ode mnie, ale gdyby wierzyc pozorom, to kazdy wydawalby sie ze jest bez problemow, co mogloby sie wydac dolujace, myslac,ze tylko samemu ma sie problemy, a wszyscy inni nie. Ale tak nie jest, wiec zycie ogolnie jest ciezkie dla wiekszosci osob, tylko jedni maja je ciezsze, a inni mniej
  • gość 2017.09.13 [19:24]
    pewnie, że tak jest. Inaczej nikt nie doceniałby tych szczęśliwych aspektów. Tylko to, że ktoś ma jakies problemy wcale nie umniejsza jego szczęścia z innych powodów
  • Ania909020321 2017.09.13 [19:30]
    no nie umniejsza ,ale ogolnie jak ktos zobaczy na takim fejsie, ze kazdemu sie super wszystko uklada to sam wpada w dola, ze " co jest ze mna nie tak? wszyscy maja idealne zycie, sa piekni, maja super domy, super mezow itd."- ale juz o tym problemach np. w malzenstwie, czy kredytach nie wiedzą, o wrednym szefie i innych problemach, wiec to sie takie wydaje tylko z pozoru, ze wszyscy sobie swietnie radza i nie maja zadnych problemow
    A poza tym mysle, ze najlepiej jest sie skupic na sobie zamiast porownywac sie do innych bo t nie ma sensu
  • gość 2017.09.13 [19:32]
    wredny szef w porównaniu do urodzin wyczekiwanego dziecka to żaden problem i marne pocieszenie dla takiego zgreda jezyk.gif
    Prawdę mówiąc myślę, że tacy ludzie naprawdę mają życie do d**y więc nawet gdyby znali każdy problem osób którym zazdroszczą to i tak mieliby czego zazdrościć.
  • gość 2017.09.13 [19:33]
    Widać ktoś gadał ci prawde,a Ciebie to tak zabolało, iż postanowilas napisać o tym długie wypracowanie :/
  • Ania909020321 2017.09.13 [19:33]
    Albo widac taka osobe co duzo osiagnela wyobrazamy sobie czesto, ze jej to przyszlo bez zadnego wysilku, a tez niekoniecznie tak musi byc. Jest to dolujace, nie dlaego,ze komus zle zyczymy, ale ze sami na ich tle w swoich oczach wypadamy blado i zastanawiamy sie np. co jest z nami nie tak, a zdrowiej jest podejsc do tego w ten sposob zeby pomyslec ilu to nam ludzi mogloby pozazdroscic
  • Ania909020321 2017.09.13 [19:35]
    19:33- tak bo wiesz ostatnio pisanie wypracowan tomoje hobby, wiec tak sobie wymyslilam, ze napisze kolejne specjalnie dla Ciebie usmiech.gif
  • gość 2017.09.13 [19:37]
    gość dziś [19:33]- do kogo to jest skierowane? Do mnie (autorki) czy Ani?
    Ania909020321 - i myślisz, że gdyby wiedzieli, że sami są sobie winni bo nie pracowali wystarczająco ciężko byłoby im lepiej? Łatwiej jest zwalić na los niż na samego siebie
  • gość 2017.09.13 [19:39]
    Bo autorko ,nie ma czego zazdrościć ale od kiedy gląby myślą oczko.gif Pozdrawiam ✋
  • gość 2017.09.13 [19:42]
    Mnie nie boli. Niech się żenią, mnożą, przecież to tylko życie, a nie coś wyjątkowego, szczególnego. Szczęście ma ten, kto jest zdrowy i stać go ewentualnie na prywatne gabinety w razie potrzeby, nie tylko dziadowskie NFZ. Teraz jest pełno dzieci felernych, jakieś nieboraki z autyzmem, ADHD, głuche, ślepe, chore na raka, z zespołem Downa, trudnościami adaptacyjnymi w szkole, faktycznie, powód do zazdrości, że ktoś narobił sobie dzieci ☺
  • gość 2017.09.13 [19:44]
    a jednak zazdroszczą usmiech.gif
    Chociaż w swojej złośliwości zwrociłaś uwagę na ciekawą sprawę - co jak nie ma czego zazdrościć? Znajomej urodziło się dziecko i szczerze jej gratulowalam bo wiem, że bardzo z mężem chcieli tego dziecka i cieszą się jak wariaci. Ich radość się udziela. Sama dzieci nie mam i mieć nie chcę, ale nie przeszkadzają mi zdjęcia czyjejś pociechy na fejsie. Za to znam krowy które najchętniej zjadłyby takie szczęśliwe, nowe matki w sumie niewiadomo za co.
  • gość 2017.09.13 [19:47]
    Szczęście też jest rzeczą względną ja nie zazdroszczę nikomu dzieci bo sama ich nie chcę mieć, nie zazdroszczę nieudanych małżeństw, ktorych jest cala masa. Są pewne rzeczy, ktorych zazdroszcze, ale to nie jest taka zazdrosc, ze komus zle zycze, tylko ze sama bym tak chciala, albo ewentualnie mam jakies poczucie niesprawiedliwości jak choćby ktoś głupszy ode mnie dostał lepszą pracę tylko dlatego, ze ma znajomości. Ale nie nienawidzę go bo tak niestety musi być w zyciu

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...