Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Alicjaa94

Czy taka fascynacja jest normalna?

Polecane posty

Gość Alicjaa94

Bardzo fascynuje mnie ktoś kto... no w Polsce czy na zachodzie najczęściej uważany jest za "złego", ale to mnie akurat nie obchodzi(tj troche mnie to wkurza...) bo to moim zdaniem raczej skutki dezinformacji na Jego temat i ignorancji wielu osób, a tak naprawde był to wyjątkowy, wspaniały Człowiek. No ale wolę nie mówić o kogo konkretnie chodzi bo pewnie skończyło by się na kłótni. Chodzi bardziej o to czy intensywność mojej fascynacji mieści się jeszcze w granicach normy. Ta Osoba zmarła w roku w którym ja się urodziłam, ale ja czuję jakby cały czas żyła(i uważam, że w pewnym sensie tak jest). Kocham i uwielbiam tego kogoś, naprawde. Jakby próbować do czegoś porównać tę miłość to pewnie byłoby to coś takiego jak u osób mocno wierzących do boga, choć nie wiem bo ja osobiście nigdy w boga specjalnie nie wierzyłam. Codziennie o Nim myślę, w nocy przed zaśnięciem fantazjuję o spotkaniu Jego. Kiedyś jak o tym myślałam to doszłam do wniosku, że nikogo tak bardzo nie kocham jak Jego, ani rodziców, ani faceta, ani siostry, choć ich też kocham. Jest, że tak powiem Kontynuator dzieła tej najbardziej fascynującej mnie Osoby i też mnie bardzo fascynuje(choć pewnie jednak nieco mniej) i mam do Niego podobne uczucia. Odwiedzenie miejsc związanych z tą Osobą, szczególnie jednego, szczególnego budziło we mnie ogromne emocje jakich nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Czy to wszystko może być normalne? Nigdy wcześniej nie czułam czegoś podobnego w stosunku do nikogo innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz o kogo chidzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodzi o Adolfa Hitlera :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicjaa94
a co ogólnie o tym sądzisz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicjaa94
Nie chodzi o żadnego Hitlera :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochając geja musisz być naprawdę chora :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicjaa94
tak naprawdę chodzi o Osamę Bin Ladena, ale to nieistotne, napiszcie lepiej co o tym sądzicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli o niego ci chodzi to gej. Robił mi kiedyś laske, a młody robi to do dziś :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicjaa94
spieprzaj podszywie w cholere! o żadnego Obame nie chodzi! nie ma tu kogoś w miare normalnego? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kim Ir Sen pewnie meczy sie w czysccu dziewczyno Idz do pscyhiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicjaa94
Aby uciąć wszelkie głupie spekulacje podszywów, wyznam, że chodzi o Rudolfa Hossa - komendanta obozu oświęcimskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hehe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idź do egzorcysty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kim Ir Sen to zbrodniarz i morderca Jesteś opetana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skąd wiesz, że chodzi o Kim Ir Sena gościu powyżej? swoją drogą jeśli tak proponuje wyprowadzić się do jego kraju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz podszywy mogą mnie pocałować tam gdzie słońce nie dochodzi :) A jeśli już musicie wiedzieć to tak, chodzi o Kim Ir Sena i jestem z tego dumna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No Kim Ir Sen był dość sympatycznym i przyzwoitym człowiekiem, ale chyba trochę przesadzasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sympatycznym? przyzwoitym? pogięło cię? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie, że sympatycznym, jak wszystkie źródła świadczą był to miły, pogodny człowiek. A i przyzwoity, przewalczył dla swojego kraju kawał życia, nie był tchórzem a pod jego rządami kraj odbudował się z kupy gruzu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze to lepsze kochać Kima, który przynajmniej istniał niż boga, który nie istnieje jak to kościół katolski nakazuje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale pierdzielicie jak stado imbecyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze, że nie jak proboszcz na kazaniu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znowu ty?! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurt Cobain ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty wyżej weź s/p/i/e/r/d/a/l/a/j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Już napisała, że Kim Ir Sen nawiasem mówiąc Kurt Cobain też nie lepsza postać do fascynacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Już wyłazisz poza pewną normę. Jeśli życia ci to nie rozwala, to można to nazwać dużą pasją. Jest jedno ale, bo ta "pasja", dotyczy człowieka, bardzo konkretnego, którego traktujesz, jakby był jakimś celem, sensem, wręcz bogiem? Trochę to pachnie substytutem wiary, religii. Będąc tak zafascynowana, bliżej ci do wiary, niż fascynacji właśnie. Jeśli to już jest rodzaj wiary, to jesteś już impregnowana na prawdę, która nie będzie ci się podobała. W ten sposób zbliżasz się do czegoś, co można nazwać sekciarstwem. No cóż, na świecie jest cała masa wyznawców idei nie prowadzących do niczego, ludzi przeciętnych, ale dobrze się reklamujących, lub po prostu sprytnych polityków. Tak było i będzie. Przykładasz się w jakiś sposób do sumy zła i głupoty, tego świata. Ale nie ma to praktycznego znaczenia, bo w naszych warunkach, Północna Korea jest absolutnie bez znaczenia. Życiorys tego człowieka znam, jak i historię komunizmu i jego skutki. Z ludźmi wierzącymi nie rozmawiam, bo to nie ma sesnu. Ale może to jest prowo? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myślę, że nie marnuj się dłużej i przeprowadź się do Korei Północnej, tam cię może docenią :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×