Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dajciewiedzy

Ciąża przed 20

Polecane posty

Gość dajciewiedzy

Cześć. Widziałam tu milion podobnych tematów. Żaden nie zaspokoił jednak moich myśli. Nie chce tutaj krytyki na młode matki widzieć ani głupich komentarzy. Szukam osób, które chcą tu przedstawić swoje macierzyństwo przed 20 rokiem życia. Opowiedzieć całą historię i odpowiedzieć na kilka pytań. Od 2 lat przejawia się u mnie instynkt macierzyński. Powoli przestaje sobie z nim radzić a mam dopiero 19 lat. Z chłopakiem jestem 2,5 roku i mamy poważne plany wobec siebie. Odganiam od siebie chęci na dziecko ''bo to nie czas''. Jednak boli mnie to, że NIGDY tak na prawdę ''to nie ten czas". Zaczynam niestety lub stety.. - sama już nie wiem - co raz więcej plusów posiadania dziecka. Tylko, że jestem osobą bardzo aktywną, ambitną i żyjącą pełnią życia. Boje się stracić wolności ale z drugiej strony bardziej obawiam się, że wolność zawróci mi w głowie i stracę kiedyś chęć na dziecko. Nie chce się radzić ,,kochane mam być w ciąży czy nie?'' tylko usłyszeń wasze historie. Nie przereklamowane o tym jak bobas się uśmiecha a czysta, wyspana i najedzona mama siedzi i książkę czyta. Oczekuje ''kulis'' tej trudnej roli. Potrzebuje wdać się w dyskusję i poznać się na tym bardziej. Czy są osoby które opowiedzą swoją historie z najgorszymi i najlepszymi momentami macierzyństwa przed 20-stką ? Od A do Z bez owijania w bawełnę ? Liczę na szczere odpowiedzi a na głupie komentarze radze po prostu nie zwracać uwagi.. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja moge wypowiedziec sie o ciązy po 20 , miałam wówczas 23 lata i bylam męzatka . Bardzo chciałam dziecko . Dzisiaj mam 45 lat i córke w twoim wieku . Gdyby cofnac czas - poczekałabym z dzieckiem do 27- 30 lat .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajciewiedzy
Dlaczego byś poczekała ? Córa to była wpadka czy planowana ? Moja mama młodo urodziła zazdroszczę jej tego, ale z drugiej strony chce żyć pełnią życia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
W pierwszą ciaze zaszlam w wieku 19 lat. Mialam 20 jak urodziłam. Maz 25. Bywało ciężko ale dajemy rade.nie wstydzę sie tego ze tak wcześnie zostałam mama. Instynkt macierzyński również dal o sobie znać. Początkowo nie było jak w w bajce. Mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu bo tak chcieliśmy. Moi rodzice namawiali nas na wspolne mieszkanie ale nie chcieliśmy. Tak wiec urodziłam mając 20 lat i nie mając pracy. Maz dobrze zarabiał i żyliśmy z jego pensji. Później jak mała miała trochę ponad rok poszłam do pracy tylko na weekendy ale ze szef mnie docenił i odeszła jedna dziewczyna to zaczęłam pracę normalnie na etat po nie całych dwóch miesiącach. Pracowałam tak przez rok i nadal wynajmowalismy mieszkanie. W maju 2015 wzięliśmy slub kościelny bo cywilny był w lipcu 2013 tuż przed narodzinami córki ( ale to była bardziej formalna zmiana nazwiska w razie wy gdyby cos się stało przy porodzie). Normalnie huczna impreza. W czerwcu kupiliśmy mieszkanie na kredyt. W miedzy czasie maz zmienił pracę dostał umowę na czas Nieokreślony więc nie bylo problemów w banku Ja zmieniłam prace i poszłam na normalna umowę o prace. Aktualnie jestem w drugiej ciąży. Mąż pracuje ja pracuje i żyje nam sie juz bardzo fajnie. W sumie meza wypłata spokojnie nas utrzymuje ale przynajmniej dzieki pracy mam swoje zaskorniaki :) żyjemy jak normalna rodzina. PocAtki zawsze sa ciężkie ale czasu bym.nie cofnęla. Jestem zadowolona z naszego życia i dumna ze w młodym wieku radzimy sobie lepiej niż nie jedni nasi wujkowie lub ciotki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Dodam iż aktualnie mam 23 lata a mąż 28. Jestem w drugiej cIąży :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaMloda39 A jak rodzice zareagowali na ciąże ? Ile zarabiał gdy byłaś w 1 ? Nie czułaś się hm. Samotna czy czegoś ci brakowało ? A co z porodem i zajęciem się nową istotką ? Ciężko czy raczej jak sie chce to na luzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koncze 20lat,a mój synek roczek. Od 16roku życia miałam silny instynkt !macierzyński. Kilka razy uprawialismy sex bez zabezpieczenia. Ją właściwie chciałam dziecka, za 2razem się udalo-zaszlam w ciążę. Najpierw wielki strach bo mieszkała z rodzicami, wiedziałam że nie będzie lekko gdy się dowiedzą. Tak też było, mama wpadła w furię i mnie wyzywalała ale tylko pierwszego wieczoru, potem już było ok. Mieszkamy nadal z nimi bo maja dom a nas nie stać na wynajęcie mieszkania. Zrobimy to za 1,5 roku gdy mały pójdzie do przedszkola. Za jakiś czas chcemy wziąć kredyt na własne mieszkanie. Mając dziecko, stała się niezwykle szczęśliwa kobieta, nigdy nie wiedziałam, że istnieje taki rodzaj miłości-bezwarunkowy. Cieszę sie, każdym dniem z nim, tym, że jest zdrowy i świetnie się rozwija, że ładnie je itd. Chodze zaocznie do szoly, mój narzeczony pracuje. Ale powiem Ci drugą stronę medalu...pierwsze miesiące to meczarnia. Problemy z karmieniem, to zawsze na początku jest bolesne bardzo dzieci nie potrafią dobrze ssać, nie przespanene noce,kołki,bóle brzuszna. To nie jest tak pięknie że dziecko je i śpi. Dziecko niestety głównie płacze i trzeba mieć dużo cierpliwości.jesteś za niego odpowiedzialna, to Ty je wszystkiego uczysz od podstaw. Siedzisz codzien(!) w domu. I każdy dzień wygląda tak samo. Poranne wstawianie często o 5-6 przewijanie,karmienie, sprzatanie,, gotowanie,spacer. Twoja atrakcją będą odwiedziny rodziny i wyjścia do marketu. Jesteś młoda i radzie Ci chociaż mieć maturę i zacząć pracę, zdobyć jakie kolwiek doświadczenie bo potem będzie Ci bardzo ciężko. Wyjechać na wakacje czy podróżować jeśli masz takie pragnienia. Ją nie miałam a teraz moim marzeniem jest wyjazd tylko z narzeczonym nad morze. Już bez dziecka nigdzie nie pójdziesz. Decyzją należy do Ciebie. Ale pamiętaj, że życie masz jedno. Macierzyństwo jest piękne ale będzie na to jeszcze czas a na imprezy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Reakcja moich rodzicow? Mama się domyslala bo e dzień jak mieliśmy im to powiedzieć to sie krecilismy po domu jak mrowki w mrowisku. No ogólnie mama nie była bardzo zła. Nie była mocno zaskoczona. Tato powiedział tylko " ja piwedole " i wyszedł z pokoju . Dwa dni sie nie odzywal a potem mu przeszło :) mąż zarabiał początkowo ok 2500 zł netto. Nie kokosy ale wystarczało nam na życie. Poród milo wspominam. Bardziej się boje teraz niż wcześniej ale to chyba strach przed znanym mi doświadczeniem ;) nie bylo złe.chodziłam na szkole rodzenia. Wszystkie rady wzięłam sobie do serca odnośnie aktywnego porodu itd. Z pełną świadomością wiedziałam krok po kroku co sie ze mną dzieje dzieki czemu nie paNikowalam i współpracowałam z położonymi. Pierwsza faza trwala 3 godz i 40 min a druga 10 min. Wiec ogólnie szybko poszło :) do opieki nad dzieckiem albo byłam stworzona albo mialam dziecko anioł bo nie sprawiała żadnych problemów. Położna była u nas raz i powiedziała ze więcej nie bedzie przychodzić bo dobrze sobie radze a wiecej czasu poświęci rodzinom które jej potrzebują. Karmilam piersią 8 miesięcy aż córka z dnia na dzień ja odstawila. Powiem tak jak sie człowiek chce zorganizować to ma na wsYsrko czas .ja spokojnie zaNim mąż wrócił z pracy zrobiłam zakupy, obiad, posprzątalam i na makijaż mialam czas. Po południu mąż sie bawił z córką a ja albo cwiczylan albo robiłam cos dla siebie malowalam paznokcie czytałam książki itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
I duzo zależy od dziecka. Moja nie miała kolek, ani alergii,spala w nocy czasami nawet 10-12 godzin. Ząbkowanie? Zero gorączki. Marudna była w dniu wyzynania sie zęba wiec tez.Nie wiem co znacY bolesne ząbkowanie. Mało chorowita była. Teraz bardziej jest ale to kwestia przedszkola. Nam.Córka nie dala w kość stad tez szybka decyzja na drugie. Dlatego mowie albo ja sobie tak dobrze radzilam albo dziecko anioł nam rośnie. Jak chcieliśmy wyjść wieczorem z domu to nie bylo płaczu tylko papa mama papa tata i tyle. I tak jest do teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Samotna sie nie czułam i nie czuje Wiadomo ze towarzystwo sie zmienia wraz z priorytetami.kiedyś mialam koleżanki od imprez teraz mamy znajomych z którymi się spotykamy robimy grilla a dzieci sie wspólnie bawią ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie tak jak ''gość" się wypowiedziała mam obawy.. Mam dopiero 19 lat zaczęłam rok temu spełniać marzenia. Jednak mam mocny instynkt.. Jednego dnia chce dziecka tak bardzo, że mówię ''tu i teraz" a chwilę później, że nie. Bo się boje porodu, że nie będę mieć życia na poziomie (bo jedynaczka to wiadomo..).. Został rok do matury i ostatnich testów zawodowych. Potem chce kończyć 2 letnią szkołę policealną zaoczną. Chłopak ma te 1300 msc. Mogli byśmy mieszkać u mnie, ale nie chce obarczać rodziców ! Nie chce żeby się zawiedli kosztem nawet mojego nieszczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaMloda39 Chciałam pogratulować takiej zaradności i drugiego dziecka ! Widocznie to matka anioł i drugie tez pewnie będzie grzeczne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
No u nas byla trochę inna sytuacją.ja byłam po ogolniaku, mąż miał większą wypłatę wiec nie obarczalismy rodzicow swoimi problemami. Żyliśmy skromnie po to aby teraz żyć " na poziomie". A poród no cóż.nie ty pierwsza nie ostatnia.choć nie wiem jak bardzo byś się bala to nog nie zacisniesz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Bardziej teraz się boje niż przy pierwszym dziecku.nie wiedziałam czym konkretnie sa kolki itd, bolesne ząbkowanie. W związku z tym iż posiadam większą wiedzę to bardziej się boje . Ale to jest normalne.musze myśleć pozytywnie tak jak wcześniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaMloda39 Pewnie będzie lepiej niż może się wydawać ! :) Ja jestem bardzo odporna na ból i ogl nie robię dramatów. Jak się zawezmę w sobie to i zrobię niemożliwe. Ale igieł nie zniosę ! Mdleje na sam widok.. Jak miała bym rodzić bez kroplówki ? Można tak ? I propo obarczania.. Jak mogę mieć dziecko w tak młodym wieku i nie obarczyć dziadków opieką czy pomocą finansową ? Jakieś rady ?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Ja nie korzystałam z pomocy dziadków. Satysfakcję mi sprawiało to ze mogłam wszystkim pokazać ze sobie radze. Poza tym moi rodzice są młodzi maja po 40 lat. Sami również pracuja i maja swoje życie. Urodziłam bez znieczulenia, bez kroplowki, z nacieciem krocza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaMloda39 Tylko, że była lepsza sytuacja finansowa u was i brak szkoły dziennej. U nas by wyglądało tak, że mieszkamy u moich rodziców. Jego coś tam finansowo drobno wspomogą, on 1300 msc a moi dają dach nad głową. Do porodu szkoła a po 2 msc z kruszyną. Potem mama jak by chciała to by pomogła 4 msc przy dziecku potem znów sama. Niby nic wielkiego, ale dla mnie to za duże obciążenie dla nich. Jednak jak myślę. że to by było np. za 2 lata to sytuacja się różni kwotą od chłopaka o jakies 500 większą i tym, że ani miesiąca mama nie musiała by pomagać reszta to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie już po tej rozmowie uświadomiłam sobie, że warto poczekać chociaż rok. Jednak jak by już było też bym się cieszyła. Nie ma tu innych osób młodych, które chcą opowiedzieć swoje historie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Nie zrozum mnie źle ale choć nie wiem jak cudownych masz rodziców to w kwestii wychowania dziecka były by zgrzyty dlatego ja wolałam wynajmować mieszkanie. Dzieki temu uniknelam zbędnych rad, dogadywania ze kiedyś bylo tak a teraz jest tak. To jest moja historia moze inna cię przekona do rodzicielstwa teraz. Nie wiem. To musi być wasza wspólna decyzja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaMloda39 Właśnie nic mnie nie przekonana ani nie odrzuci ale chce zobaczyć życie od kuchni a nie takie jak z reklam :) Też wolała bym sama, ale ciężko młodym teraz mieć na start super mieszkanie i prace dla jednej osoby, która utrzyma aż 3. Więc na bank początek kiedy by nie był będzie wspólny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1300to bardzo mało na trójkę z 1000 pójdzie Wam na jedzenie. Zastanowienia się i odloz to jeszcze na rok. Musisz być bardziej samodzielna. Nie wszystko jest takie piękne. Mloda to niestety bardzo idealizuje...i nie każdy znosi wszystko tak samo? Nie da rady rodzić bez kroplowki. A pobieranie krwi jest comkiesiac w ciazy. Póki się uczysz daruj sobie dziecko , naprawdę. .daj sobie chociaż te dwa lata. To niewiele ,dalej będziesz młoda ale będziesz miała jakieś wykształcenie, doświadczenie, wspomnienia. Zaufaj mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie jestem osoba, która chce zarówno mieć dużą i młodą rodzinę (3 dzieci), ale tez która chce w życiu zrobić wszystko. Mam chęć samorealizacji, spełnienia marzeń i zobaczenia pół świata równocześnie ucząc się, pracując i zakładając firmę. Po technikum będę mieć maturę, zawód, praktykę. Kasy i tak mało.. Wolę poczekać minimum rok tylko jak czekać żeby nie zwariować i nie przeciągnąć do 30 stki z moimi ambicjami? ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A i na pewno nie obarczając wychowaniem dziecka swoich rodziców. To tylko i wyłącznie Twój obowiązek. Ja też sobie świetnie radze tak jak młoda. Zawsze mam maikjaz, ładnia fryzurę,i malowane paznokcie,jest obiad i dziecko ogarnięte ale tu nie oto chodzi. Chodzi oto, że nawet jak wyjdziesz sama zawsze ale to zawsze masz w głowie to, że masz dziecko, że ono tam na Ciebie czeka być może płacze i musisz być jak najszybciej niego. To jest instynkt właśnie. Myślę że chociaż te dwa lata Cię nie zbawia a będziesz miała i za razem dla dziecka lepszy start w życiu. Pomysł o tym że gdy dziecko urosnie, doznał jego potrzeby z miesiąca na miesiąc trzeba więcej rzeczy kupoowac, więcej jedzenia to niestety wszystko kosztuje bo nie dasz mu pasztetu za 5zl,a przecież nie po to zakładają rodzinę żeby Was rodzice żywili .. Mój narzeczony zarabia 2,500tys a ją mam 1000macierzynskiego i starcza nam na styk a kupujemy w biedronce i Auchan. Poza mięsem. Wydajemy na jedzenie 12000zl +chemia około 150+ dojazdy(praca,szkoła) paliwo 150,bilet 120, +apteka okolo 50-100zl+ nieprzewidziane wydatki 100-200zl+dokłada!my się połowę do rachunków rodzicom około 600. Opłatą internetu,telefonu i ledwo starcza...oczywiście dziecko około 400-500. Nie chce Coe odstraszyć ale dswa lata temu byłam dokładnie w tym miejscu co ty. Miałam powtórnie silny instynkt dlatego dzisiaj mamy synka. Nie masz pojęcia jak się cieszę że go mam, kocham go najbardziej na świecie ale jakbym mogła przesunęła bym to chociaż o dwa lata żeby mieć doświadczenie w pracy i jaką kolwiek prace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro jesteś aż tak ambitną to dziecko Ci niestety może pokrzyżować plany bo zostaniesz znim w domu i się nie spelnisz w życiu. Wiesz co, lepiej poczekam chociaż do pierwszej pracy która będzie w miarę dawała Ci satysfakcję wtedy będzie odpowiedni moment ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
Rodzilam bez kroplowki e sensie ze bez oksytocyny. Nie chce idealkizowac macierzyństwa ale tez.nie bede podać o trudach dnia codziennego bo to oczywiste. Sa lepsze i gorsze dni ale ogólnie okresu niemowlecego nie wspominam źle . Mimo iż mała byka złotym dzieckiem to wiadomo były noce gdzie nie spala i koniec kropka albo w ciągu dnia miała humor ze wszystko bylo na nie ale to były sytuacje naprawdę sporadyczne. Mam koleżankę w wieku meza i ich dziecko od urodzenia kolki, alergię, częste i infekcje, zapalenie ucha niemalże przy każdym Katarze. Dziecko dziecku nie równe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki wielkie za tak obszerną odpowiedź ! *.* Właśnie sobie zdałam sprawę, że chociaż pół roku czekania a rodziców opieką nie obarczę dzięki temu. Gdyby chłopak zarabiał 3 tys msc na rękę.. To by było proste bo jestem oszczędna. Więc muszę chyba zacząć zbierać na potem i szukać mojemu nowej pracy ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chodzi tu o oksytocyny tylko w ogóle o welflon podczas porodu prawie zawsze jest :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaMloda39 Niestety nie wszystkie to anioły :( Ale lepsze to niż jak moja kuzynka co 2 dziecko w drodze i wyprowadza się do mamy na pół roku 600km od ojca dzieci (mimo, że są ze sobą) bonie jest gotowa mieć 2 na raz.. Czasem mam wrażenie, że lepiej bym sobie radziła niż ona bo jestem ambitniejsza i dążeniem do czegoś nie marudziła bym tylko robiła. Ona to rozpieszczona swoje racje tylko ma i ledwo z jednym daje rade a co dopiero o 2 mowa.. Do interesów głowę ma jak nikt ale do życia.. Szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko zależy od ciebie bo partnerka jest motorem związku! Gdy nie będziesz izolować w waszym związku będzie wspaniale. Są sytuacje w związku gdzie wchodzi monotonia i nuda wtedy właśnie dzieci powodują więzi w związku. Dlatego nie ma tabu w małżeństwie bo mąż jest zawsze podczas każdego badania ginekologicznego pochwy wspierał porody. Pacjent ma prawo do osoby bliskiej nawet w szpitalu podczas badań izzabiegów pomijając znieczulenia ogólnego. Ust 2008 r art 21 Prawo Pacjenta. Wiem że ginekolodzy będą się podniecać bo nie chcą osoby bliskiej podczas badań i zabiegu jest to NASZ ŚWIADEK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaMloda39
No to nie wiem ja nie mialam nic poza podpietym ktg i zestresowanym mężem ;) a jesli o twojej kuzynce mowa to mąż by mnie w d**e kopnął za cos takiego i miałby rację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×