Odpowiedz na ten temat

Dlaczego maluch nie chce jeść z piersi?

  • gośćlak 2017.05.19 [10:45]
    Mam synka 4,5 tygodnia od początku ma problemy ze ssaniem. Dwie położne laktacyjne stwierdzily że on powinien się nauczyć, dużych przeszkód ku temu nie stwierdziły. A problem nad jest...
    Mały urodził się planowym cc w 37 tc, a więc bez skurczy, 3160 g, ma lekko cofnięta brodę, podobno to może utrudniać ssanie, ale dużo dzieci to ma i ssa bez problemu. Po drodze był pobyt 3 dyniowy w szpitalu z nasiloną żółtaczka, duży spadek wagi stwierdzony w 13 dniu życia.
    Próbujemy uczyć ssania i zero postępu praktycznie, a już się wzmocnił i waży 3700
    g i co nadal nie ma siły ssać? Dziwne...
    A i słyszałam opinie że ma lekko obniżone napięcie mięśniowe inni mówią że wzmożone, ale to też ewentualnie trochę...
    Pierwsze dziecko karmiłam rok bez problemu.
    Co sądzicie, może ktoś miał podobnie, gdzie jeszcze szukać pomocy np. W Warszawie?
  • gość 2017.05.19 [11:05]
    Nie szukaj pomocy tylko weź się w garść dziewczyno ,miałam ten sam problem.Zaraz po urodzeniu nie miałam pokarmu więc w szpitalu nakarmili go z butelki i było po temacie.I choćby skały srały nie wziął się za pierś .Odciągałam ile mogłam i uzupełniałam sztucznym.Dziś synek ma 10 lat i jest okazem zdrowia.Od 5 lat stosuje u niego witaminę C w proszku lewoskrętną kupowaną prosto od producenta.Dodaje mu ją do soków które zabiera do szkoły .Nawet kataru nie ma.
  • gość 2017.05.19 [11:10]
    Bo wie że mama jest puszczalską zdzirą
  • gość 2017.05.19 [12:54]
  • gość 2017.05.19 [13:06]
    U nas bylo to samo. Polozne nie widzialy problemu a maly nie umial ssac piersi wcale. Az w koncu zanikl pokarm mimo odciagania a synek przyzwyczail sie do butli i koniec. Tez ur przez cc w 37tc.
  • gość 2017.05.19 [14:00]
    Chyba pomyliłeś fora fanzonunie ( fanzonun , osobnik który pierdzi do wanny i banki gryzie )
  • gość 2017.05.19 [14:11]
    Miałam to samo, bardzo słaby odruch ssania dodatkowo miałam wklesniete brodawki, ssanie było wręcz niemożliwe. Mały tez miałam daleko osadzony języczek.
    W szpitalu wiadomo presja, ja zdenerwowana bo on nie je, on ryczy bo głodny. Nie dałam rady odciągnąć pokarmu, bo strasznie bolały piersi. I zostaliśmy na butli... żałuję i to bardzo bo z perspektywy czasu wiem ze mogłam bardziej się postarać, ale pierwsze dziecko, szok, nie wiadomo co i jak.
  • gość 2017.05.19 [19:19]
    Ech mało optymistyczne te wasze historie...
    Ja przy pierwszym dziecku też pewnie bym wymiekla...a że to drugie, to dokładnie wiem o co walczę i jak na razie się nie poddaje!
  • gość 2017.05.19 [19:22]
    Pewnie czuje jak śmierdzi śliną obcego ci/pokleszcza.
  • gość 2017.05.19 [19:55]
    Są mamy które karmią miesiącami odciąganym mlekiem, wiele nawet bez dokarmiania mm, więc jeśli ci zależy, spróbuj może w ten sposób. Tyle że rzadko się sprawdza metoda 7-5-3, raczej siedzi się po 15 min na każdą pierś. Albo z kapturkami do karmienia- jeśli poczuje silikon jak w smoczku butelki to powinien łatwiej załapać co trzeba robić.
  • gość 2017.05.21 [15:47]
    Ano zależy dlatego próbuję i odciagam...u mnie odpukac to z reguły dość szybko z tym odciąganiem się idzie...
  • gość 2017.05.21 [15:48]
    Pewnie czuje rozsmarowaną spermę po hiszpanie.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...