Odpowiedz na ten temat

Mam dość bycia matką,mam dość swoich dzieci

  • mamadwoch daibełkow 2011.10.29 [09:47]
    wiecie co? a mi sie wydaje, tylko bez obrazy aurorku...ze troche przesadzasz i sie uzalasz nad soba...
    ja mam dwóch chłopców- 5 lat i 1,5roku i jakos daje rade to wszystko zorganizi=owac mimo ze jestem aktualnie sama (mąż wyjechał ) mamy tez nir mam( niezyje), a chodze na siłownie 3 razy w tygodniu, oproz tego wieczorami zapraszam do siebie gosci (kiedy dzieci spią ) takze nie wiem moze to ze spotykam sie z ludzmi daje mi pozytywną energie...zawsze najdzie sie któś kto zajmie sie dziecmi przez 2-3 godziny..jak nie dwójka to chociaż jednym, a wtedy bedziesz miała czas aby pojsc ze starszym do kina, albo z młodszym na plac, sama napisałas ze z jednym jest o wiele prosciej....nikt nie mówił ze zycie jest łatwe wiem co mówie....
  • a ja też mam 2 dzieci 2011.10.29 [09:57]
    Rozumiem autorkę, mam chłopców między którymi jest rok i 9 mcy różnicy i bywało różnie. Ale skończyłam studia, pracuję a oni chodzą do przedszkola i jest super. Trzeba się nie poddawać i znaleźć sobie jakiś system. Faktycznie, autorka może mieć depresję i powinna pójść do specjalisty. Trzymam kciuki i nie poddawaj się!
  • a ja też mam 2 dzieci 2011.10.29 [10:00]
    Dodam jeszcze, że wiek dzieci autorki 2 i 3 to był dla mnie jatrudniejszy okres... 2 latek bywa nieznośny i przeżywał swój bunt i często bił się ze starszym bratem chcąc udowodnić swoją przewagę i wyższość. Dodam, że teraz są o rok starsi i jest łatwiej. Trzeba to przeżyć.
  • do autorki... 2011.10.29 [10:52]
    Kochana, mam tak samo, tyle że 3 dzieci smiech.gif

    Skąd jesteś????
  • rfdcx44 2011.10.29 [11:12]
    autorko,nie jesteś sama,przeczytaj i uszy do góry:
    http://www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php? id_t=1529
  • no wlasnie ja tez 2011.10.29 [12:19]
    Mama dwoch diabelkow - moja siostra ma podobna roznice wieku jak Ty, a ja mam znowu podobna do autorki i nie sadze zeby ona sie nad soba uzala...z takimi maluchami jest po prostu przerabane. 4 lata roznicy to nie to samo co rok czy 1,5 wiec jak ktos nie ma pojecia o byciu z takimi dzieciakami to niech sie nie wypowiada bo serio do glowy mozna chwilami dostac
  • Duszyczkaa24 2011.10.29 [12:23]
    Głowa do góry a wszystko się ustabilizuję, trzeba to tylko wszystko przeczekać.

    Moje szczęście: 02.10.2009r. 3630g. 55cm. Synuś www.suwaczek.pl/cache/5d7fe9af55.png http://Duszyczkaa24.powiedz.to
  • mama na 2 etatach 2011.10.29 [12:42]
    Dziewczyny może zrobimy sobie jakąś grupę wsparcia?

    Mam identycznie, z tą różnicą, że mąż angażuje się w wychowywanie dzieci ale nie może tego robić poza weekendami i wieczorami, bo pracuje praktycznie 12-13 godzin.
    Tak więc jestem sama z dwoma synkami w wieku 2 lat.

    Nie jest tak, że mam dosyć dzieci czy siedzenia w domu - lubię to, sama tak wybrałam.
    Ja mam tylko dosyć czasami ich wrzasków, głupiej pogody, telewizora, tego, że nie mogę nigdy chorować ani mieć złego dnia, tylko cały czas muszę być dyspozycyjna. Wyjście na dwór z 2 dzieci baaaardzo aktywnych i żywiołowych to jak wyprawa w góry. Mieszkamy w małej miejscowości, gdzie jedyna rozrywka dla dzieci to plac zabaw i nic więcej. Żadnego klubu malucha, zajęć muzycznych dla dzieci, wszędzie trzeba jeździć.
    Ja jeszcze mam chore dzieci i jeździmy na terapię, przynajmniej 2 razy w miesiącu jeździmy na kontrole do poradni specjalistycznych, oddalonych o 150 km do tego raz w tygodniu rehabilitacja.

    Nie wychodzę nigdzie, bo mi się nie chce. Koleżanki mają dzieci i nie mają czasu, a te, które nie mają dzieci chodzą "na piwo" co mnie nie bawi.
    Chciałabym z kimś pogadać, pośmiać się, poużalać. Tak po prostu, zwyczajnie. Mam fajną znajomą z bloku naprzeciwko, ale ona też ma dwóch synów i ręce pełne roboty, więc tylko czasami zamienimy parę słów albo pomachamy do siebie z okna. Też jest sama cały tydzień, mąż wraca do domu na weekendy.

    Ja nie narzekam. Cieszę się, że mogę sobie pozwolić na siedzenie w domu. Mąż ma ekstra pracę, świetnie zarabia. Kocham moje małe rozrabiaki ale czasami zwyczajnie jestem zmęczona. I też mi się nic nie chce.

    Autorko, ja nie mam problemu z wysłaniem dzieci do samodzielnej zabawy i klapnięcia na kanapie z kawą czy książką (neta używam tylko jak śpią) ale mam totalne wyrzuty sumienia, że zamiast się z nimi bawić zajmuję się swoimi sprawami.
    Planuję wyjazd z siostrą do SPA na weekend w listopadzie. To będzie taka moja mała odskocznia, nie mogę się doczekać. Mąż dał mi dzisiaj bon na ten wyjazd, mam urodziny usmiech.gif
  • mama na 2 etatach 2011.10.29 [12:46]
    Może u nas jest taka różnica, że ja mam wsparcie w mężu, on się bardzo stara i nie mogę na niego narzekać. Pewnie dlatego jest mi łatwiej.
    No i życie intymne jest ok, akurat na to koniecznie trzeba poświęcić czas i energię, choćby nie wiem co.

    Dobra rada - łykaj tabletki z żeń-szeniem. Pomoże.
  • 77878rr 2011.10.29 [16:37]
    wspolczuje tym dzieciom, moze teraz krzywdy im nie robi i nie zneca sie nad nimi ale za jakis czas wykipi to wszystko z tej kobiety i zacznie wyzywac sie na wlasnych dzieciach, no bo skąd tyle sie slyszy o matkach ktore katuja lub znecaja sie nad swoimi dziecmi? ano wlasnie to matki ,ktore mają dosc swoich dzieci i bycia matką, dlatego wszelkie nerwy wylewają na nie.Taaa najlepiej urodzin i tylko miec dzieci cichutko ktore nie zawracają glowe, ktorych wogole nie slychac.Czego ty kobieto oczekiwalas decydując sie na macierzynstwo? nie wiesz jakie dzieci są?? Jestes naprawde wrecz głupiaa jesli oczekiwalas cudownych cichych dzieci ktore ani razu nigdy nie zaplacza ani nie zapyskują.Zycie cie zbyt rozpieszczalo jesli ejstes taka naiwna
  • no jasne, opanuj sie kobieto 2011.10.29 [17:17]
    mnie takze żal jej dzieci, no bo do czego do doprowadzi jesli kobieta jest przeęczona, sfrustrowana, dzieci jej tylko działaja na nerwy, nie ma cierpliowsci do nich tylko non stop sie na nie wydziera czy moze i nawet bije, no po co komu taka matka? te dzieci za 10 lat nie dosc ze będa miały ze soba kolosalne problemy emocjonalne to jeszcze beda spawiac kolosalne problemy wychowawcze jesli zobaczą ze dla matki były cale zycie cięzarem i miala dość ich nawet gdy mialy po 2 latka.I jeszce te zdanie ze jej wlasne dzieic postawiły wykonczyc ją psychicznie to juz całkowita jest jakas kpina , jak tak mozna napisac ?? czy ty zdajeszsobie sprawe kobieto co tuy piszesz?? taa jasne,, dzieic sie zmowily i postanowily wykonczy matke co nie?? czy aby "trochę" nie przeginasz z tymi twoimi zarzutai i negatywnymi emocjami ze juz tak myslisz o swoich dzieciach??Matka ,ktora nie ma ochoty patrzec sie na dziecko, jego sluchac, bawic sie w nimi wcale jnaprawde okaleczy te dzieic i to bardzo .Mma dzieci ,ale ty przeginasz tym barkiem ochoty na jakikolwek kontakt emocjonalny bądz fizyczny zwlasnymi dziecmi.Przeginasz i to grubo.Zamiast normalnie rozmawiac to sie drzesz jak sama piszesz, wiec nie poisz ze nie wyywasz sie na nich swoje nerwy bo to robisz
  • no jasne, opanuj sie kobieto 2011.10.29 [17:20]
    ....Nie potrafię zwrócić im normalnie uwagi, od raz po nich krzyczę.......

    Wlasnie to ejst przeleanie zlosci i frystracji na wlasne dziecko jesli nie potrafisz normalnie do nich powiedziec tylko odrazu w wrzask wpadasz, sama to napisalas, a teraz zaprzeczasz!! to sa twoje słowa cytowane!! Dlaczego nie umiesz do nich normalnie powiedziec tylko wrzeszczysz? bo wyladowujesz na te dzieci swoją zlosc.Przesadzasz stanowczo ze swoimi nerwami jak odrazu krzykiem do nich lecisz
  • Milo by tobie było?? 2011.10.29 [17:38]
    a miło by tobie było jakby szef w pracy od razu z mordą do ciebie leciał jakbys jakiś błąd jakis popleniła zamiast spokojnie powiedziec co jest nie tak lub dac ostrzezenie to z marszu wydzierałby sie na ciebie, fajnie by ci było?? jak te dzieci maja sie ciebie słuchac jak ty odrazu na nie krzyczysz ?? rozumiem krzyknac po kilku ostrzezeniach , ale odrazu wydzierac sie?? to juz przesada!! nawet dorosly by tego nie zniosl i nie pozwala sobie aby ktos na niego odrazu krzyczał.Tazke mam dosc male dzieci jednak w przeciwwienstwie do cieie ,na poczatku zwracam im normalnie uwage i dopiero jak to nie dziala wtedy krzykne, lecz nigdy od razu jak ty to robisz.Fatalne masz metody wychowawcze.I dziwisz sie ze z dziecmi nie umiesz dojsc do porozumienia.Jak dla mnie to jest równiez wyladowywanie swoich frustracji na dziecku jesli odrazu wpadasz w szał i zaczynasz wrzeszcec zamiast spokojnie normalnie cos powiedziec.Chore warunku rozwojowe dla tak malych dzieci
  • gość 2016.02.19 [15:56]
    Do wrakmatki jestem w identycznej sytuacji jak ty fajnie bylo by pogadać bo mnie tez dopada depresja i nie mam nikogo z kim mogę pogadać.pozdrawiam.
  • gość 2016.02.19 [16:10]
    Myslisz ze jak pojdziesz do roboty to bedzie lepiej? Smieszna jestes. Bedzie ale jeszcze gorzej!
  • gość 2016.02.19 [16:22]
    dobrze ci, myślałaś, że dzieci to lalki
  • gość 2016.09.19 [08:53]
    Z***biscie czyta sie wypowiedzi glupich matek polek idealnych, ktore potrafia tylko czlowiela upodlic. W d... Bylas i g... Widzialas. Jesli ktos szuka pomocy kiedy zaczyna byc mu ciezko to powinno sie to docenic i pomoc, a taka jadowita reakcja na czyjes problemy swiadczy tylko o tobie anonimowa pindo.
  • gość 2017.04.03 [13:16]
    Autorko - czy po latach jest lepiej? Jeśli to zaglądasz czasem, to napisz proszę, co u Ciebie?
  • trekia 2017.07.17 [15:10]
    Łatwo wam pisać podrzuć koleżance,teściowej...nie mam dzieci ale to nic fajnego pilnować czyjeś dzieci smutas.gif TO JEST OKROPNE.To tak jakby biczować się za coś.Kara smutas.gif Może też zależy to jakie są dzieci,,,większość to zblazowane,egoistyczne potwory smutas.gif
  • gość 2017.07.17 [15:52]
    Musisz znaleźć prace wyjść do ludzi inaczej sie wykończysz smutas.gif teraz w lodzi otwierają zlobek 24 h mozna oddać dziecko nawet na kilka godzin o dowolnej porze mozna pracować na noce czy na druga zmianę. Zlobek nazywa sie Niedźwiadek i ma stronę na fb.
  • gość 2017.07.17 [16:08]
    Napisze tak... Tak kobiety nie wiedza jakoe sa dzieci, bo wszedzie zamiast przedstawiac ich jako rozkapryszone, wrzeszczace, marudzace, srajace bachory, przedstawia sie je jako slodkie dzieciatka i ze kobieta cos straci jak tych bachorow nie bedzie miec. Ta rzewna reklama" zdazylam zronic kariere, zdazylam zbudowac dom, ale nie zdazylam miec dziecka"... Masakra czemu w tej reklamie nikt nie pokazal jakie sa bachory i jak potrafia zniszczyc zycie kobiety? Druga sprawa, ta paniusia co chodzi 3 razy w tygodniu na silownie, zabiera je tam ze soba, przypina do kaloryfera, czy tez te nej dzieciaki magicznie znikaja? Jak kobieta co nie ma z kim dzieciakow zostawic, bo przed ciaza wszyscy o malo sie nie zesrali, ze chca dzieci, wnuki itd, a po porodzie matka sama ze wszystkim zostala... Ot cudowne to macierzynstwo, az zygac sie chce...
  • gość 2017.07.18 [08:07]
    Prawda
  • gość 2017.07.18 [10:09]
    Sorry, ale jak ktoś sobie robi dzieci rok po roku to czego oczekuje? Że będzie miał ciszę i spokój? Z jednym już jest hard core a z dwojką małych dzieci to wolę sobie nie wyobrażać:/ ale jak to się mówi cierp ciało coś chciało usmiech.gif
  • gośćlaluna 2017.07.18 [10:44]
    Ja do swego dziecka wstawalam w nocy,karmilam piersia,bo tak chcialam,nie dlatego pisze to by sie chwalic,wiem jak to jest,ale sa piekne chwile,tylko my kobiety powinnysmy miec rowniez czas dla siebie,zeby odpoczac zrelaksowac sie,bez dzieci,ja wiem jak to jest nie mam absolutnie zadnej rodziny,mam na mysli oprocz meza i dziecka,zeby mi ktos raz na dwa tyg popilnowal na kilka godzin dziecko,biore ze soba wszedziej,nawet do urzedu,kina,czy znajomych,tak mam i z tym zyje,tylko w nocy siedzimy z mezem sami,a za sciana dziecko

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...