Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ciekawaaa

Poród w wodzie czy normalny??????

Polecane posty

Gość ciekawaaa

Jak to jest rodzić w wodzie??? Czy może wtedy przy mnie być mąż??? Staram się wybrać najlepszy dla mnie sposób porodu... Jak wy rodziłyście???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaaaaa
Widze ze temat ci nie wypalił... Szkoda :( bo tez byłam ciekawa jak to jest rodzic w wodzie i jak to wygłada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plusia
ja tez jestem przyszla mama , termin we wrzesniu i zastanawiam sie jak rodzic czy w wodzie , cesarka czy tez naturalnie sama nie wiem, nie mam doswiadczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
polecam porod w wodzie.mam tylko jedno dziecko wiec nie mam porownania,ale urodzilam je w niecale poltorej godziny(rzed wejsciem do wody mialam niezbyt silne bole kilka godzn wczesniej)gdy bolalo juz bardzo pojechalam do szpitala i okazalo sie,ze moge juz wejsc do wanny.ciepla woda przy bolach porodowych to jak zimny kompres na bolaca glowe!w szczytowym momencie skurczu bardzo boli,ale to jest chwila,bo za chwile znowu czuje sie te mile cieplo na ciele.poza tym nie ma potrzeby nacinania(popekalam tylko troszeczke,kilka pojedynczych szwow),rozwarcie postepuje bardzo szybko,a ostatnia faza trwa krociutko.a najwazniejsze jest to,ze dziecko tez ma latwiej,szybciej i bezsstresowo-moja corka zaplakala tylko chwilke i zaraz przestala gdy polozyli mi ja na piersiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
polecam porod w wodzie.mam tylko jedno dziecko wiec nie mam porownania,ale urodzilam je w niecale poltorej godziny(rzed wejsciem do wody mialam niezbyt silne bole kilka godzn wczesniej)gdy bolalo juz bardzo pojechalam do szpitala i okazalo sie,ze moge juz wejsc do wanny.ciepla woda przy bolach porodowych to jak zimny kompres na bolaca glowe!w szczytowym momencie skurczu bardzo boli,ale to jest chwila,bo za chwile znowu czuje sie te mile cieplo na ciele.poza tym nie ma potrzeby nacinania(popekalam tylko troszeczke,kilka pojedynczych szwow),rozwarcie postepuje bardzo szybko,a ostatnia faza trwa krociutko.a najwazniejsze jest to,ze dziecko tez ma latwiej,szybciej i bezsstresowo-moja corka zaplakala tylko chwilke i zaraz przestala gdy polozyli mi ja na piersiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odswiezam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasieńka1
mam 4 dzieci dwoje rodziłam "tradycyjnie" a dwoje w wodzie i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć że w wodzie jest o niebo lepiej. Ciepła woda łagodzi ból i stres, rozluźnia a to przyspiesza poród. Do wody wchodzi sie gdy już jest pełne rozwarcie i masz bóle parte (jeśli dobrze pamiętam) następnie u mnie tak się zdarzyło że bóle ustąpiły ale po chwili wróciły i maleństwo urodziło się. To jest naprawdę świetny sposób. Warunkiem porodu w wodzie jest brak jakichkolwiek komplikacji w ciaży no i w trakcie porodu w każdej chwili lekarz lub położna może kazać wyjść z wody jeśli coś jest nie tak ale to już lekarz prowadzący ciążę lub położna w szkole rodzenia wam powiedzą dokładanie. powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie jestem
jeszcze w ciąży, ale jakbym miała decydowac sie, to takze chciałabym w wodzie, ale mój ginekolog stwierdził, zeby w wodzie nie rodzić,bo cytuję: nawet foki nie rodzą w wodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapytaj
swojego bardzo mądrego ginekologa, czy nie sra przypadkiem w krzakach, tak jak jego przodkowie co za idiota, brak mi słów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wbrew pozorom
ten ginekolog to inteligentny człowiek. Poród w wodzie - pomijajac komfort rodzacej - niestety niesie ze sobą wieksze ryzyko dla dziecka i mozesz się z tym godzić lub nie. Wydłuza się czas( w razie komplikacji) potrzebny do pomocy - technicznie łatwo sobie to wyorazić. No mozna liczyć na to ,że akurat będzie w porzadku. Kolejna rzecz - higiena .Żeby czuc się komfortowo ta wanna musiałaby być MOJA WŁASNA PRYWATNA. Jak pacjentka lekarzowi dobrze podsmaruje ,to choćby kiłe 3 - rzedu miała to on na taki poród się zgodzi . Nie zyczę nikomu ,ani sobie trafić po takim egzemplarzu. Jak wyglada dezynfekcja?? Ano pewnie tak jak w wiekszosci przypadków . A w tej wodzie i filtrach pływa WSZYSTKO - kał , wody krew ,strzępy tkanek . I to ,ze mam takie zdanie wcale nie świadczy o kamieniu łupanym .Poród alternatywny - jestem jak najbardziej za. Bo niby czemu na leżąco jesli jest niewygodnie i niefizjologiczne ? Ale z własnej woli w takiej wannie ?? O nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...maja...
Urodziłam w styczniu córeczke. Niestety nie mogę sie wypowiedzieć czy lepszy jest poród w wodzie czy normalny gdyż miałam cesarke. Nie wiem co to są bóle ani skurcze... W każdym razie widziałam jak sie kobiety męczą ... I nie tylko podczasa porodu ale również po...Poród siłami natury jest bardzo emocjonujący i jeśli jest to poród rodzinny np mąż może przeciąć pępowine :) Ale Kto mi zagwarantuje, że przejde go wmiare łagodnie i nie bedę się męczyła 14 godzin???(ostatnio 4 moje koleżanki rodziły i jedna rodziła 4 godziny i bardzo miło wspomina przyjście dzidzia na świat. Ale trzy pozostałe męczyły sie każda ponad 11 godzin i wcale nie mają uśmiechu na twarzy!) Jestem bardzo zadowolona z cesarki. Znieczulenie zaczęło działać chyba 30 sekund po podaniu. 2 minuty później urodziła sie Julcia a potem jeszcze mnie zszywali jakies 15-20min. Fakt że po cesarce leży sie 12 godzin, ale chyba to nie jest takie straszne :) W trzecią dobę juz zostałałyśmy wypisane ze szpitala (po normalnym porodzie wychodzi sie w 2 dobie)a w 7 poszłam wyciągnąć szwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ktoś może
opsac mi dokładnie jak wygląda cesarka, cięcie, zszywanie, wyciąganie dziecka, łozyska itp? czy rodząca to wszystko widzi, czy ma jakiś parawan przed sobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...maja...
A wiec tak: - najpierw przychodzi pani anestezjolog i daje Ci znieczulenie w kręgosłup (nazywa sie ono podpajęczynkowe) , ktore wogole nie boli-naprawde! pobieranie krwi z zyly chyba bardziej boli.. -przed twarzą masz taki parawanik i nic nie widzisz takze sie nie martw -nastepnie lekarz robi naciecie, ktorego oczywiscie wogole nie czuc. -jesli Ci nie odeszly wody to je najpierw odsysaja -no i zabieraja sie do wyciagania dziecka :) - w moim przypadku od rozpoczęcia ciecia do wyciagniecia dziecka minęło zaledwie 2 minuty (jeden lekarz jest tam gdzie jest otwarty brzusio a drugi naciska u gorybrzucha i dziecko "wyskakuje") -potem pokazuja Ci dziecko, odcinaja pępowine i biora do badania :) -a lekarze zabieraja sie do zszywania. Najpierw zszywaja w srodku nićmi rozpuszczalnymi a potem na zewnątrz takimi zwyklymi co trzeba je wyciagac. Wyglada to jak szew na okretke :) mniej wiecej. A wyciaga sie je w ten sposob, iz pani polozna najprawdopodobniej ucina z jednej strony zawiazany guźlołek i z drugiej strony lapie pensetą i powolutku ciagnie. Bez kitu tego tez nie czuc! Nie ma sie czego bac!!! Za rok planuje drugie dziecko i nie wyobrazam sobie rodzic inaczej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no maja...
weź się kobito opanuj:D szwy nie są "na okrętkę". każdy jest osobno zasupłany. wyobrażasz sobie tragedię, gdyby pekł taki "szyty na okrętkę"? a tak nawet gdy peknie jeden, to nie ma tragedii. gdyby były szyte "na okrętkę, to by cię "cerowali" przez 5 min, nie przez 20:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...maja...
no niestety chyba nie masz zbyt aktualnych wiadomości bo te szwy wlasnie takie sa. Jest to jeden dlugi sznurek, ktory jest pozniej wyciagany jednym pociagnieciem!I akurat mi troche za mocno je scisneli i nie moglam sie wyprostowac i z jednej strony obcieli mi supełek i nic sie nie stalo!Wcale sie nie rozeszły. Wiem jak wygladaja szwy pojedyncze gdyz jestem takim malym pechowcem i nie mam sledziony-i tam mi brzuch zszywali pojedynczymi szwami. A jak zobaczylam te szwy to tez sie zdziwilam bo nie spodziewalam sie takich. Ale szczerze powiem ze to jest lepsze rozwiazanie od tych pojedynczych bo nie ma kropeczek(blizn) od pojedynczych szwow tylko jedna kreska od ciecia cesarskiego. No i jesli chodzi o wyciaganie to tez jest to lepsze rozwiazanie :) Jedno pociagniecie i juz po wszystkim! A ceruja tyle po w środku jest troche roboty, te na zewnątrz to juz tylko moment!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjaaa
A jak duża jest taka blizna??? I gdzie dokładnie umiejscowiona???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Monikas
tak, zrobi jej się taki wieeeeeelki wałek i napewno już nie będzie się podobała facetom. A może ona nigdy nie miała idealnie płaskiego brzuszka? No ale przecież to jest w tym wszystkim najważniejsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak długie jest cięcie
i dokładnie w którym miejscu? Na środku, z boku, pod pępkiem? Chyba przez parę dni to bardzo boli, zanim się zagoi? Jakie są wskazania do wykonania cesarki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no maja...
zawiodła mnie logika:0 ale wydawało mi się to bez sensu... po operacji miałam takie pojedyncze. przepraszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do Monikas
Nie rozumiem jednego - na innych wątkach piszesz, że masz już dawno uzgodnioną cesarkę, a teraz straszysz Maję wałeczkiem? Czy ty wogle wiesz o co ci chodzi?!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko sn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×