Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Utknelam w Brazylii, jestem w ciazy

Polecane posty

Gość gość

Od 7 lat mieszkam w Szkocji. Moj maz jest Brazylijczykiem. Na poczatku roku dostalismy informace ze jego tata mial wypadek samochodowy w wyniku ktorego nie bedzie mogl juz chodzic. Oczywiscie bylo to dla nas bardzo trudne i rzecza oczywista byl natychmiastowy wyjazd meza do rodziny. Mial wrocic po miesiacu. Okazalo sie ze ojciec (wlasciciel firmy) zostawil rodzinie dlugi. W miedzyczasie porzucilam dotychczasowe zycie, prace, mieszkanie aby dolaczyc do meza i go wesprzec. Plany byly takie ze po 3 miesiacach wracamy do Szkocji. Przez ten czas dowiedzialam sie ze jestem w ciazy (nasz pierwszy dzidzius). Maz juz mowi o pobycie tu rocznym ale ja sie nie zgadzam. On nie ma wyjscia, musi tu zostac by postawic firme na nogi i potem w pelni funkcjonalna sprzedac. Ja nie znosze tu byc. Niby mam dobrze, jestem w ciazy, nie musze pracowac, mam dostep do slonca i pysznego jedzenia. Ale nie chce tu byc. mam napady zlosci, hormony mi szaleja, maz przebywa caly czas w pacy a jak wraca to woli rozmawiac i przebywac z siostra i mama. chce uciec. Kocham go strasznie mocno, ale dzidzia jest najwazniejsza. pragne by sie urodzila w Szkocji lub w Polsce. Nie wiem co mam robic. Sytuacja nie pozwala by maz wrocil przez najblizszy rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Paszport masz czy mąż ci zabrał? Jak masz to wsiadaj w samolot i wracaj do PL albo Szkocji, zależy gdzie masz rodzinę czy przyjaciół którzy cię wspierają. Tylko nie mów że nie masz grosza przy sobie i w ogóle jesteś na utrzymaniu męża...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jezeli on jest dobry i jest wam dobrze to wytrzymaj, przeciez to rowniez jego dziecko, poczekaj ten czas niech on pouklada sprawy potem razem wrocicicie do Europy, tylko dowiedz sie jak potem z paszportem dla dziecka bo bez papierow was nie wypuszcza, gdzie ambasada itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj maz jest super, mam paszport, mam kase, mam oszczednosci. Nie mamy nic wspolnego z patologia. Wlasnie zalatwienie papierow dla dzieciaka mnie martwi. Daltego poczekam tu pare miesiecy a urodze w Europie. Najgorsze ze akurat wszystko sie w jednym momencie stalo. O dzieciatko staralismy sie dlugo wiec sie cieszymy. Ale oboje nie chcemy tu mieszkac. Nie po zyciu jakie wczesniej mielismy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To porozmawiaj z mężem, szczerze, powiedz mu o tym co czujesz, że rozumiesz, że chce być ze swoim ojcem ale też że ty chcesz spokoju i komfortu w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Jak jest taki super to zrozumie, wyślę cię do Polski czy tam Szkocji i git.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko ja bym na twoim miejscu zrobiła wszystko, żeby dziecko było obywatelem UE, Brazylia to jednak trzeci świat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieki za odpowiedzi. Wiem ze bedzie ok. A zrobie wszystko ze dzidzia przyjdzie z nami na swiat w UE. Ale tak to jest, nowa sytuacja, ciaza i pelno mysli w glowie. Serio, dzieki. Juz mi lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyjeżdżaj jak najprędzej - nie daj Boże, odpukać, będziesz musiała leżeć później i nici z wyjazdu. Firma firmą, ale dziecko ważniejsze niż kasa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co ty miałaś za pracę, że ot tak sobie rzuciłaś bo mąż musi na kilka miesięcy wyjechać? Kompletnie oszalałaś, czy na zmywaku pracowałaś, że nie żal ci było posady? Na ile ci starczy oszczędności? Przecież w najgorszym przypadku będziesz musiała utrzymać się przez rok z oszczędności. Jak wygląda kwestia ubezpieczenia, opieki lekarskiej? Co to za firma, że siostra nie może sobie dać rady tylko niezbędny jest twój mąż i to aż cały rok? Czy w ogóle jest sens to ratować, skoro ojcu męża nie udało się dochodów uzyskać, to twój mąż też raczej cudu nie zrobi i kokosów z tego nie będzie. Sprzedać to dziadostwo tak jak jest, spłacić resztę długów i trudno, chyba mają tam inne dochody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Autorko ja bym na twoim miejscu zrobiła wszystko, żeby dziecko było obywatelem UE, " No to wystarczy, że autorka je urodzi. Obywatelstwo polskie uzyskuje się na drodze prawa krwi, a nie prawa ziemi, więc nie ma znaczenia, gdzie Polka dziecko urodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zamiast się cieszyć pięknej pogody, pysznych soków, rewelacyjnego jedzenia, pięknych widoków Ty marudzisz... o kasę martwić się nie musisz, mąż cudowny... jesteś pier.. księżniczką.. w Polsce większość kobiet się martwi czy na wyprawkę uzbiera. W d***e się poprzewracało i tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby tak ale w sumie trochę autorke rozumiem gdyż szczeście spełnienie to taki stan którego nie da sie ot tak wbić w proste ramy jak budowa cepa, tylko coś co zależy od większej liczby czynników o których autorka nie pisze ani my nie mamy pojęcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość 8.35 ŚWIĘTE SŁOWA!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak z lekarzami w BRazylii? Ja bym sie bala tej ich "sluzby zdrowia" :O Europa to jednak Europa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Głupia jesteś. Masz tam dobrze, słońce itd to siedź. A jak zginiesz w samolocie albo dziecko stracisz w czasie lotu? Po co sie srac z lataniem do eu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, myślę, że sobie dorabiasz problemów. Jasne, że sytuacja w której się znalazłaś na pewno nie jest dla Ciebie komfortowa, bo zakładałaś, że będzie inaczej. Ale nie wszystko w życiu nam się układa tak jak zakładaliśmy. Pytanie więc, czy opłaca Ci się wracać do Europy? Pomyśl sobie: jeśli wrócisz, to jakim kosztem? Zapewne takim, że nie będzie przy Tobie kochającego męża. Wiesz co, nie wiem jak Tobie, ale mi matka/przyjaciółki/rodzina nie zastąpiłyby nigdy obecności mojego męża. Nie zdecydowałabym się w życiu na wyjazd bez męża, bo on jest dla mnie (wraz z córką) najważniejszy. Pytanie co naprawdę Ci się tak nie podoba w pobycie w Brazylii? Z tego co piszesz to pobyt tam to bajeczka, wygodne życie, fajna pogoda i mąż blisko. Na pewno brakuje Ci znajomych, ale to się chyba jakoś da rozwiązać? Równie dobrze Ci będzie w Europie bez męża? Obawiam się, że nie:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lekarze w Brazylii są bardzo dobrzy, a większość ciąż kończy się planowanym CC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam w Brazylii to nie tylko 3 świat ale też mnóstwo ludzi bardzo bardzo bogatych - jest bieda i przesadne bogactwo, więc i dobrych lekarzy dla tych co mają kasę na pewno mają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×