Odpowiedz na ten temat

Czy lubicie fartuchy stylonowe

  • kucharzyk 2016.08.08 [19:11]
    Raczej Zapaśniczko bałbym się nawet tobie gotować. Jesteś jednak agresywna nie wiadomo coby Ci przyszło do głowy. Nie chciałbym skończyć z poszarpanymi moimi fartuszkami albo z czepkiem kucharskim wtrąconym do garnka z zupą i podbitym okiem. Ty jednak potrafisz walczyć, a ja jednak od małego uczyłem się gotować i jako kucharz jestem raczej wobec takiej wojowniczki jak ty raczej bezradny. Nie wiem tylko po co się bijesz w fartuchu. Dla mnie jako kuchty fartuchy są raczej niezbędne i nawet jak przyjdę z pracy to od razu się w nie przebieram. bo pichcę swojej żonce. Po co tobie potrzebne do bicia tego nie rozumiem. Lepiej sie więc nie bij, bo jeszcze ktoś ciebie skrzywdzi, a fartuchów używaj do gotowania jak ja
  • zapaśniczka 2016.08.12 [20:43]
    Już Ci mówiłam że z facetami się nie bije. To nie moja waga.Mój mąż się mnie nie boi,a wręcz bardzo lubi oglądać babskie bójki. We fartuchach się bije jak i gotuję w kuchni. Są wygodne i praktyczne. Nie poplamię sukienki krwią i nie zniszczę.A w fartuszku i chustce wyglądam jak zwykła gosposia.
  • kucharzyk 2016.08.20 [13:18]
    No to się cieszę że nie pobiłabyś mnie. Widać że jesteś równa kobita.Masz rację, że fartuchy są wygodne i praktyczne. Dla mnie kuchty tym bardziej, sama wiesz jak można się ufajdać przy pichceniu. A że pichcę i w pracy i w domu to z fartuchami się praktycznie nie rozstaję, zresztą to najwygodniejszy strój w domu. trzymam za Ciebie kciuki w kolejnych pojedynkach. chociaż lepiej jakbyś się nie biła, bo zawsze może się Tobie coś stać, lepiej w tym fartuchu gotuj. Ja jako kucharz to w biciu jestem beztalencie zresztą sama wiesz, że od mieszania chochlą w zupie czy od ubijania kotletów siły nie przybywa, ale bardzo kocham swoją pracę i przy garach mógłbym stać cały czas.
  • gość 2016.10.23 [17:07]
    Jak miałem 9 lat poszedłem z moją matką powiesić pranie do suszarni na drugim piętrze. Matka jak zawsze do prac domowych ubrany miała fartuszek. W suszarni była już sąsiadka która też wieszała pranie. Na widok nas kobieta zaczęła kłótnie, która przemieniła się szybko w szarpaninę. Matka spytała ją czy chce się bić, ona odparła że bójki z moją matką się nie boi. Matka wygoniła mnie z suszarni ale ciekawy zacząłem patrzeć przez dziurkę od klucza. Matka podwinąwszy rękawy przyjęła pozycję do bójki, tamta kobieta wyzywająco stanąwszy czekała co zrobi przeciwniczka. Moja doskoczyła do niej chciała złapać ją za włosy, ale tamta uskoczyła i pchnęła moją matkę na podłogę. Obie kobiety zczepiły się okładając z lewa i prawa. Moja matka w końcu dorwała się do włosów tamtej i zaczęła dominować nad swoją przeciwniczką. Po chwili usiadła na niej i przewróciła nią na plecy. Tak rozkrzyżowana sąsiadka nie mogła się bronić przed moją matką, która siedziała na niej i trzymała ją za nadgarstki. Ale poddać się nie chciała, więc matka swymi kolanami przygniotła jej ręce i zaczęła bić kobietę po twarzy. Po kilku uderzeniach sąsiadka zaczęła szlochać i w końcu poddała się mojej matce. Bójka kobiet na tym się skończyła, moja wstała poprawiła sobie włosy i zaczęła wieszać pranie. Sąsiadka jeszcze jakiś czas siedziała na podłodze i płakała, po czym wstała i wyszła. Ja tym czasem wszedłem do suszarni i spytałem matkę czy mogę z nią zostać i czy jej się nic nie stało. Matka odpowiedziała że już po wszystkim i że tylko jest bardzo zmęczona.
  • gość 2016.11.08 [12:30]
    Coś w tych stylonowych fartuszkach jest że przyciągają mężczyzn.
    A zapasy kobiet we fartuszkach tym bardziej. Zresztą chyba Panie też lubią takie zapasy. Kiedyś myślałem że moja matka jest niepoważna gdy regularnie biła się w takim fartuszku ze swoja koleżanką z pracy. Obie były kucharkami i zawsze na wieczornej zmianie po pracy się biły w takich fartuszkach. Nigdy bym nie pomyślał że moja matka potrafi się tak dobrze bić i wie jak w takich zapasach przydusić przeciwniczkę. Jak pierwszy raz zobaczyłem jej zapasy to się o nią trochę bałem ale okazało się zupełnie niepotrzebnie bo zawsze rozkładała na łopatki rywalkę. I bardzo lubiłem podglądać jej zmagania. Jednak pewnego razu tamta przyszła z córką i obie ją pobiły od tamtego czasu chodziłem z matką na wieczorną zmianę i pilnowałem aby w trakcie bójki ta dziewczyna nie pomagała swojej matce. Kończyło się jednak na tym że musiałem się też z nią bić a nie szło mi bo była ode mnie starsza i większa. Bójki się skończyły gdy kierowniczka zwolniła obie.
  • gość 2016.11.12 [16:10]
    Chciałbym zobaczyć te panie jak się biją, jeszcze nie oglądałem kucharek w akcji. Po takich bójkach ich białe fartuszki pewnie były poplamione krwią.
  • Marsylianka88 2016.11.12 [19:47]
    Ostatnio kupiłam taki fartuch w Internecie.
    Naprawdę długo szukałam. Trafiłam w końcu w sieci do serwisu CoZaCena- http://www.cozacena.pl/
    To porównywarka cenowa. Jest świetna. Wszystko w jednym miejscu bez wychodzenia z domu. Polecam serdecznie zobaczyć.
  • UDANEZAKUPY 2017.01.17 [22:46]
    Mam na sprzedaż damski płaszcz.www.allegro.pl/plaszcz-huna-r-40-i6673547709. html
  • UDANEZAKUPY 2017.01.28 [18:52]
    Witam mam na sprzedaż kilka ciekawych fartuszków oto link do nich:www.allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id =28516204
  • gość 2017.02.04 [09:43]
    Leżę w fartuchu obolała po wczorajszej bójce z kobietą. Najpierw mnie sprowokowała a następnie wyzwała do bójki.Biłyśmy się bardzo długo, aż w końcu powaliła mnie na podłogę. Przydusiła mnie i zobaczyłam nad sobą tylko jej obwisłe cyce w napierśniku fartucha w którym była ubrana.Broniłam się jeszcze przed nią dopóki miałam siłę ale w końcu rozłożona na łopatki musiałam się jej poddać.
  • gość 2017.03.16 [06:45]
    Poszukuję niewolnicy która by mi służyła w domu. Prała gotowała, sprzątała i ulegała. Lubię się znęcać nad służącymi, jestem dominą.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...