Odpowiedz na ten temat

  • eowynaa 2008.07.06 [10:07]
    A co radzicie, takiemu "nieuleczalnemu przypadkowi" jak ja który kocha swojego ex ciągle pomimo 1,5 roku od rozstania? smutas.gif Zapomnieć nie mogę, a on uważa mnie za swoją podporę życiową (to jego słowa) i z każdym żalem i problemem zwraca się do mnie. A męczę się strasznie, szczególnie jak słyszę, jak on opowiada, jaki to nieszczęśliwy jest, bo jakaś tam dziewczyna go nie chce smutas.gif Dodam, że on chyba myśli, że od marca uczucie do niego mi przeszło.. a zbłędu nie chcę go wyprowadzać, bo to bez sensu jak kocha już inną. Kontaktu zerwać nie chcę, bo skoro on uważa mnie za podporę życiową, nie chce sprawic mu przykrości... Sama już nie wiem co robić, męcze sie strasznie smutas.gif
  • jeśli nie potrafisz zobaczyć 2008.07.06 [10:10]
    w nim tylko kogoś na kształt brata - powiedz mu to i zerwij kontakt całkowicie. Przynajmniej do czasu, gdy wyleczysz się ze złudzeń i nadziei. kwiatek.gif
  • eowynaa 2008.07.06 [10:19]
    no niby wiem, ze to tez jest wyjscie, ale jemu bedzie bardzo przykro, jeszcze pare dni temu mowil mi, ze jestem jego podpora zyciowa, ze moze mi sie wygadac i wyzalic ze wszystkiego, a teraz nagle mam z nim zerwac kontakt, pokazac ,ze ta "podpora zyciowa" to byla tylko uluda? smutas.gif
  • jeśli nie potrafisz zobaczyć 2008.07.06 [10:23]
    każda międzyludzka relacja powinna charakteryzować się równowagą: coś daję i coś biorę, obie strony są szczęśliwe i zyskują na związku. Jeśli on bierze to czego potrzebuje a ty cierpisz to chyba coś nie tak, prawda?
    Po prostu powiedz mu szczerze o powodach takiej decyzji ( WAŻNE) i daj sobie możliwość zapomnienia o tym bólu
  • eowynaa 2008.07.06 [11:01]
    Dzięki za poradę.
  • jemu będzie przykro 2008.07.06 [11:52]
    a nie zastanowilaś się, jak Tobie jest teraz przykro??? Trochę więcej egoizmu, kochana. Tym bardziej, że widać z tego co piszesz, że to totalny egoista dbający tylko o własne dobre samopoczucie.Olej gada.
  • takie tam duperele... 2008.07.06 [22:04]
    Skoro byłaś i jesteś jego podporą życiową, dlaczego pozwolił Ci odejśc????I skąd ten rozwód???? A opowiadanie staremu partnerowi o nowych miłosnych podbojach jest co najmniej niesmaczne.
    Poślij go do diabła bo zwariujesz.
  • eowynaa 2008.07.06 [23:43]
    Zerwałam właśnie kontakt. Finito, mam dość męczenia się... najpierw poszukam kogoś nowego, a potem ewentualnie pomyślę o wznowieniu kontaktu, bo inaczej znów będzie to samo. Dziękuję za rady.
  • pani-frustracja 2008.07.08 [19:04]
    jest nadzieja oczko.gif
    ja swojego "ex", chyba kocham (ciagle nie znam definicji milosci) , pomimo tego,ze rozstalam sie z nim 3 lata temu. Najgorsze jest to,ze mam nowego chłopaka,z ktorym jestem ponad rok i chyba tez go kocham. Ale to sa dwa typy miłosci (tak mi sie wydaje). Jedna bazuje na wspomnieniach (bo swojego ex nie widzialam od rozstania, gadalismy na gg ale kontakt sie urwal) a druga na codziennosci, wspolnych sprawach, wspolnym spedzaniu czasu..... jestem dziwna !!!!!! czasem sobie tylko poplacze poduszke
  • wanda1 2008.07.11 [21:29]
    Może njalepiej byłoby nie utrzymywać kontaktów w takim przypadku. Zreszta uważam, że jak się dwoje ludzi rozchodzi to powinni nie widzieć się przez jakiś czas aby ochłonąć.
  • mercilon 2008.07.11 [21:34]
    pani-frustracja---->
    Mam tak samo jak Ty... az sie poplakałam jak przeczytalam Twoj wpis.. nie wiedzialam jak mam okreslic te milosc ktra czuje do eks i te do mojego obecnego partnera.. teraz juz weim dzieki Tobie- jedna to wspomnienia ktore mimo wszystko sa piekne, a druga to codziennosc.... Dziekuje Ci za te slowa... :*

    Ja widuje swojego eks prawie codziennie jednak nie wutzymujemy zadnych kontaktow, nawet czesc. wydaje mi sie ze jakbysmy zaczeli ze soba rozmawiac to znowu zblizylibysmy sie do siebie, a to bylo bardzo zle gdyz on ma dziecko i zone a ja partnera... ale i tak cos do niego czuje, za kazdym razem miekkna mi nogi jak go widze.. ach te wspomnienia...

    dziekuje Ci za wpis... :*

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...