Odpowiedz na ten temat

przed rozwodem. grupa wsparcia

  • gość 2015.03.03 [19:58]
    Od dlugiego czasu praktycznie nie ma dnia, zebym nie myslala od odejsciu od meza. W malzenstwie jest mi bardzo zle i od lat nie widze szans ze jeszcze cos sie zmieni. Ale boje sie... Przeraza mnie wszystko.
    Choc nieszczesliwa, to nadal niegotowa pod kazdym wzgledem na rozwod. Jak pogodzic sie z mysla o rozstaniu.
    Chcialabym sobie tak ulozyc w glowie i w zyciu, zeby moje decyzje nie byly dyktowane strachem.
    Ma ktos podobnie?
  • gość 2015.03.03 [20:13]
    Mam meza jestem bardzo szczesliwa,i nie mamy zadnych problemow
  • gość 2015.03.03 [20:16]
    jestem szanowaną żoną i matką i ni wiem w czym ty masz problem, znaj swoją wartość
  • gość 2015.03.03 [20:36]
    Ten temat jest skierowany do osób w podobnej sytuacji. Jak jesteście szczęśliwe i szanowne to super, ale Wypowiadajcie się w odpowiednich dla was wątkach.
  • gość 2015.03.03 [20:53]
    Wiem o czym piszesz bo tak samo miałam przed rozwodem, parę lat temu. Choć byłam bardzo nieszczęśliwa, trudno mi było zrobić ten krok. Chciałam zasnąć i obudzić po rozwodzie.
  • gość 2015.03.03 [20:59]
    I jak jest teraz?
  • gość 2015.03.03 [21:04]
    Nie było nawet chwili bym żałowała. Jest mi dobrze.
  • gość 2015.03.03 [21:07]
    A macie dzieci? My 3 letnia córkę i jak pomyślę jaka krzywdę wyrzadze jej rozwodem to mnie zimny pot oblewa. Mąż jest cudownym ojcem.
  • gość 2015.03.03 [21:20]
    Gdy się rozwiedliśmy nasza córka była pełnoletnia. Mój nie był cudownym ojcem, niestety.
  • gość 2015.03.03 [21:24]
    To moja mała, tatuś jest dla niej naprawdę idealny. Poza nami nie ma za bardzo nikogo, mieszkamy za granicą, jesteśmy samotni, żadnych znajomych a rodzina od święta.
  • gość 2015.03.03 [21:27]
    To zawsze jest trudna decyzja. Tym bardziej musisz mieć dużo wątpliwości skoro jest dobrym ojcem, a chcesz dla dziecka jak najlepiej. Może skorzystaj z pomocy psychologa - to pomoże ci uporządkować myśli i rozważyć wszystkie za i przeciw.
  • gość 2015.03.03 [21:38]
    Nie znam na tyle języka żebym mogła o takich problemach wyczerpujaco opowiedzieć. Ale znalazłam dziś panią psycholog o polsko brzmiacym nazwisku. Jutro zadzwonię i zapytam czy mówi po polsku.
    Dobro córki jest dla mnie najważniejsze. A ona mając nas razem ma najlepiej. Póki co ma taką idealną rodzinę, ale może jak będzie starsza zauważy że coś nie gra.
  • gość 2015.03.03 [21:49]
    Mam nadzieję że trafisz na dobrego psychologa, dzięki któremu łatwiej ci będzie podjąć decyzję. Może moglibyście podjąć wraz z mężem terapię rodzinną i rozwód nie byłby konieczny? U mnie niestety nie wchodziło to w grę smutas.gif
  • gość 2015.03.03 [21:53]
    mamy poważne problemy, myślę że już nie ma szans na normalne życie. Choćby to, że od prawie 4 lat nie ma seksu, to decyzja męża.
  • gość 2015.03.03 [21:54]
    Dlaczego u was musiało dojść do rozwodu?
  • gość 2015.03.03 [22:06]
    Przemoc psychiczna i emocjonalna. Bardzo długo nie zdawałam sobie z tego sprawy, dlatego moje małżeństwo trwało tyle lat, czułam się coraz gorzej psychicznie i fizycznie.
  • gość 2015.03.03 [22:10]
    Nie mogę ci pomóc inaczej niż tylko dobrym słowem. Serdecznie życzę ci abyś znalazła w sobie mądrość, która pozwoli ci wybrać najlepiej jak to możliwe w twojej sytuacji.
  • gość 2015.03.03 [22:15]
    Dziękuję
  • gość 2015.03.03 [22:55]
    Ja jestem w podobnej sytuacji. Maz takze nie chce seksu, bardzo mnie to doluje, nie zdradza, ale coz mi po jego fizycznej wiernosci. Sam sie zadowala. Moje potrzeby go nie obchodza, nie moge sie przytulic, nie ma pocalunkow, on uwaza ze to ok. Jest zimny emocjonalnie, w najlepszych momentach malzenstwa byl jak dobry kolega nic wiecej. Gnebi mnie doluje ze jie spelniam jego wizualnych oczekiwan, wiem ze miss wenezueli nie jestem ale jestem dosc atrakcyjna, taka jaka mnie poznal. Taka normalna kobieta chociaz niektorzy uwazaja ze jestem ladna, tylko nie maz. Wyprowadzilam sie od niego. Co mi po papierku moze skladac pozew i tak zyjemy jak po rozwodzie. Autorko jesli jestescie samotni z dala za granica to moze go po prostu olej wez rozwod z nim w swoim sercu a traktuj jak wspollokatora. Czym on Ci sie uprzyksza?
  • gość 2015.03.03 [23:06]
    Pierwsze to te lata bez seksu. Okropne to jest, ile się naplakalam nawkurzalam...
    Poza tym ma trudny charakter. Np wczoraj wyrzucił garnki z szafki ze złością twierdząc że mają pleśń i nie dbam. brednia,to były tanie garnki i już przy pierwszym gotowaniu zrobiły się na metalu białe plamki, żaden brud czy pleśń! Mamy JE 3 lata i on nagle to zauważył i pretensje. Tak jest z wieloma rzeczami, nie wiem kiedy i za co mnie zaatakuje.
    Pieprzą mnie o wszystko nawet o to że okularów nie może znaleźć.
    Klniesz na mnie, potrafi powiedzieć że ożenił się z gównem.
    Nie rozmawiamy ze sobą. Ja dziś byłam u dentysty, leczenie kanałowe, on o tym nie wie. Interesuje go jedynie dziecko o reszcie nie rozmawiamy. Choć proszę o rozmowę to nigdy nie ma czasu.
  • gość 2015.03.04 [07:38]
    Żyjesz w toksycznym związku. To przemoc psychiczna za którą odpowiedziec mozna przed sądem. Musisz nauczyć się stawiac mu granice, w przeciwnym razie on bedzie posuwał się w tych zachowaniach coraz dalej. Nadaj sobie prawo do zycia w godności. To twoje świetę prawo żyć spokojnie, bezpiecznie, bez wyzwisk i psychicznego znęcania.
  • gość 2015.03.04 [12:30]
    tu autorka
    tak, masz racje. musze jednak szczerze przyznac, ze przed slubem wiedzialam, ze latwo z nim nie bedzie, ale tak bardzo zalezalo mi na byciu z nim.
  • gość 2015.03.04 [12:31]
    To prawda odsuwanie sie meza unikanie przez niego calymi mc seksu baaardzo boli. A ponoc to kobiety cierpia na bole glowy. Moj tuz po slubie sie zmienil. Nagle przestalam mu sie podobac.
  • gość 2015.03.04 [12:41]
    tu autorka
    zeby to byly miesiace a nie lata... jak z nim zostane to juz nigdy w zyciu nie bede sie kochac. straszne.
  • gość 2015.03.04 [13:30]
    No i wylazła z norki prawDziwa natura..
  • gość 2015.03.04 [16:47]
    tu autorka
    kolejny dzien nie rozmawiamy. kolejny dzien placze. szukam pracy ale potrzebuje jego pomocy w sprawdzeniu podania pod wzgledem jezykowym. nie doprosze sie.
    na dodatek jest to praca o ktora zawsze mial pretensje, ze sie nie staram. ze szukam sprzatania czy sklepow zamiast tam. no to w koncu sie odwazylam i pisze a on nawet nie sprawdzi. z bledami mam wyslac?...
  • gość 2015.03.04 [17:16]
    W jakim języku?
  • gość 2015.03.04 [18:00]
    angielskim
  • gość 2015.03.04 [20:53]
    I nie znasz nikogo innego kto mógłby ci sprawdzić podanie?
  • gość 2015.03.04 [21:16]
    Ale ciapa z ciebie...
    Weź sie za siebie , zrób plan ...
    - odkładaj każdy grosik
    - szukaj koleżanki , znajomych
    -wyjdź do ludzi
    - dziecko do przedszkola
    -ty szukaj pracy
    - otwórz konto w banku
    Kiedy będziesz gotowa idź do prawnika a w międzyczasie nagrywaj teksty mezusia
    Ale tak nie zrobisz bo ty chcesz naprawiać , rozmawiać , a nie ma czego
    Myśle ,ze to ukryty w szafie gej pechowiec.gif
  • gość 2015.03.04 [21:51]
    Sprawdził mi w końcu, były dwa Bledy.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...