Odpowiedz na ten temat

Czy myślicie, że różnica 6 lat w związku to dużo, jeżeli kobeita jest starsza?

  • WalutowyInwestor 2017.04.09 [20:11]
    To zależy, myśle że gdy się ma 18-24 lata to sporo, ale gdy ma się już 40 lat to nie jest duża różnica
  • abcdwikren 2017.04.09 [21:58]
    Czytam komentarze i chyba zaraz je..ę w ścianę.
    Swoją żonę poznałem jak miałem 18 lat, zacząłem pracę w sklepie. Moja przyszłą żona 27lat. Spotykaliśmy się ok 4 lata. Po 4 latach wzięliśmy ślub. Doczekaliśmy się córki,która w tym roku kończy 4 lata i spodziewamy się kolejnego dziecka.
    U nas różnica to aż 9 lat kochałem i kocham swoją żonę. Wszystko zależy od tego, kto i jak podchodzi do związku i jaki ma charakter, doświadczenia z płcią przeciwną. Tyle razy byłem odrzucany przez młodsze dziewczyny, równolatki że zacząłem spotykać się ze starszymi od siebie. I powiem wam jedno, swojej decyzji nie żałuję. Z tymi dziewczynami,kobietami przeżyłem najwspanialsze chwile swojego(krótkiego) życia aż poznałem swoją żonę.
    Życzę powodzenia tym którzy się zastanawiają czy spotykać się ze starszymi od siebie
    PZDR Młodziak
  • gość 2017.04.09 [23:13]
    Do goscia o 16.34. Stara baba to ja jestem dla czterdziestolatkow i mlodszych. I nie mam z tym klopotu, bo ludzie w moim wieku zyja ze mna i obok mnie. Nie czuje sie ani stara ani obrazona na zycie. A przyjaciol mam sporo wlasnie dlatego ze jestesmy wobec siebie i zycia szczerzy. Jak nie rozumiesz co to jest i jak to dziala to nie wysilaj sie na ocenianie innych ludzi. A jak cie "rajcuja" uklady czy tez zwiazki z mlodymi partnerami to wylacznie wasza sprawa.
  • bailey305 2017.04.10 [01:05]
    według mnie wiek nie gra roliusmiech.gif szczególnie , że to tylko 6 lat ludzieusmiech.gif |mój brat ma 30 a jego wybranka 22 i jakoś zyja a maja już dwójkę dzieciusmiech.gif
    Fight for love
  • gość 2017.04.10 [06:51]
    gość wczoraj [23:13]
    Do goscia o 16.34. Stara baba to ja jestem dla czterdziestolatkow i mlodszych.
    X
    Więc dla Ciebie starą babą jest Twoja matka a Ty jesteś starą babą dla swoich dzieci.
    Xxxx
    I nie mam z tym klopotu, bo ludzie w moim wieku zyja ze mna i obok mnie. Nie czuje sie ani stara ani obrazona na zycie. A przyjaciol mam sporo wlasnie dlatego ze jestesmy wobec siebie i zycia szczerzy.
    X
    Twoja matka też zapewne nie ma z tym kłopotu i nie czuję się obrażona na życie gdy w swojej szczerości mówisz jej w oczy, że jest starą babą.
    Xxxxx
    Jak nie rozumiesz co to jest i jak to dziala to nie wysilaj sie na ocenianie innych ludzi.
    X
    To Ty nie rozumiesz, że szczerość a złośliwość to dwie różne rzeczy.
    Xxxx
    A jak cie "rajcuja" uklady czy tez zwiazki z mlodymi partnerami to wylacznie wasza sprawa.
    X
    Ja nie wnikam jakie Ciebie "rajcują" układy lub związki i z jakimi mężczyznami bo nie mam w zwyczaju wchodzić z butami w czyjeś łóżko a to dlatego, że szczegóły z Twojej alkowy mogłyby mnie zniesmaczyć.
  • gość 2017.04.10 [09:19]
    Jak chcesz wiedzieć, jakaie macie szanse, co on myśli, co czuje , czy będziecie razem, napisz do mojej wróżki Sofii, jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl
  • kwasowa 2017.04.10 [10:49]
    Moim zdaniem wszystko zależy od wieku. Miałam kiedyś młodszego faceta i świetnie się dogadywaliśmy, ale miałam wtedy 30 lat i dużo jeździłam po świecie więc szukałam kogoś kto nie będzie miał z tym problemu. Teraz mając już prawie "czterdziestkę" na karku raczej bym się nie zdecydowała na taki związek. Wiadomo jacy są faceci!
  • Graca 2017.04.10 [12:43]
    Nie!
    Gdyby było odwrotnie, nie zastanawiałby się nikt czy facet może być od niej starszy. co to za podwójne standardy?
    Ważne są uczucia.
  • gość 2017.04.10 [15:32]
    Do goscia o 6.51. Mozesz sie odpiepszyc ode mnie. Szukasz partnera do dyskusji bo twoj partner puscil cie w trabe? Nie interesuja mnie twoje duchowe rozterki.
  • gość 2017.04.10 [16:12]
    Do gość 15,31 ty stara ja też stary mam 40 więc rozumiem że dogadamy się , dzieci nie będziemy robić , lecz logicznie i z szacunkiem porozmawiać możemy . Bardzo podoba mi się twój tok myślenia , może jesteśmy jednojajowi.
  • gość 2017.04.10 [16:14]
    przepraszam do 15, 32 to piszę
  • gość 2017.04.10 [16:40]
    gość dziś [15:32]
    Do goscia o 6.51. Mozesz sie odpiepszyc ode mnie. Szukasz partnera do dyskusji bo twoj partner puscil cie w trabe? Nie interesuja mnie twoje duchowe rozterki.
    X
    Haha pani złośliwa zdenerwowała sięusmiech.gif
    Nie pochlebiaj sobie, nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji. Muszę Cię rozczarować jestem w udanym związkuusmiech.gif
  • gość 2017.04.10 [17:00]
    Nie rozczarowalam sie bo cudze zwiazki mnie nie interesuja. A szczegolnie twoj. Zachowaj dla siebie te rozkosz posiadania. Ja zostane przy swoim
  • gość 2017.04.10 [18:23]
    Tylko desperaci wiążą się ze starymi babami. Albo zboczeńcy.
  • gość 2017.04.10 [18:39]
    Na starej pici, zawsze młody sobie tylko ćwiczy - potem daje starej kopa i szuka sobie młodej kici usmiech.gif
  • gość 2017.04.11 [00:30]
    18:23-Zamknij mordę smieciu. Mógłbym się związać z rowiesniczka ale dla mnie one wszystkie są zbyt tepe.
  • gość 2017.04.11 [00:34]
    Jestem przystojnym młodym gościem i wolę starsze i to jest tylko mój wybór wiec japa koniu.
  • gość 2017.04.11 [07:43]
    Jeżeli facet w brzydki i wulgarny sposób odnosi się do kobiety to taki gość nie nadaje się na partnera lub męża. W żaden sposób nie można wytłumaczyć takiego zachowania,nawet jeżeli kobieta dziewczyna wyrazi się negatywnie o facecie .Jest tyle słów innych na polemikę z kobieta lecz rzucać tak wulgarne słowa ? to tylko świadczy o jego podejściu do kobiet ,maja jemu być posłuszne .
  • gość 2017.04.11 [08:02]
    Powiem ze sama jestem starsza od swojego chlopaka o 2 lata i nie ma roznicy. Wazne ze sie oboje kochamy i mozemy na siebie liczyc.
  • gośćlaluna 2017.04.11 [08:19]
    Moj maz jest mlodszy o4 lata odemnie,ja mam 40,on36 nie odczuwamy roznicy,a jakies starozytne poglady,ze to facet ma byc starszy sa poprostu glupie,jest wiela par gdzie jedno jest starsze nawet wiecej niz 6 lat i sa ze soba szczesliwi
  • gość 2017.04.11 [08:30]
    gość dziś [07:43] Nie wydaje mi się aby kobieta wyraziła swoje zdanie w tak wulgarny i prostacki sposób. Takie komentarze piszą zakompleksione prawiczki.
  • gość 2017.04.11 [11:14]
    gość 08:30 Mimo wszystko że odpowiedziała tobie wulgarnie , to facet nie powinien w taki sam sposób czyli wulgarny odpowiadać kobiecie , mnie lub innemu facetowi możesz nabluzgać jak masz chęć i język cię świerzbi lecz do kobiety nie wolno mimo ze wydaje się tobie że zasługuje , nie znasz i nie oceniaj . Takie jest moje zdanie gdyż tak mnie wychowano .
  • gość 2017.04.11 [12:16]
    Jestem o ponad 10 lat starsza od partnera. Przyznaję, to duża różnica wieku. Mam nadzieję, że nam się uda oczko.gif
  • gość 2017.04.11 [12:23]
    gość dziś [11:14] Prosze przeczytać tamten post i wskazać gdzie i po czym można było poznać, że napisała to kobieta. Chamsko i wulgarnie odpisują mężczyźni a jeżeli zrobiła to kobieta to została potraktowana jak mężczyzna.
  • stylmodowy 2017.04.11 [12:57]
    moim zdaniem to nie jest dużo. Jeśli sie kochacie, to nie ma przeszkody wiekowej. Pomyslnosci usmiech.gif
  • gość 2017.04.11 [19:42]
    Uwielbiamy go. Może dlatego, że orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis.
    Jesteś z kimś i nic poza tym cię nie interesuje. Napięcie twojego ciała wzrasta. Odczuwasz delikatne mrowienie. Jedni nazywają to zwierzęcym instynktem, inni fascynacją lub… miłością. Niewątpliwie istnieje w nas czynnik skłaniający do podejmowania relacji seksualnych. Libido człowieka sterowane jest hormonalnie, głównie poprzez typowo męski testosteron i typowo kobiecy estradiol produkowane przez narządy płciowe. To one, te drobne cząsteczki chemiczne, wzmagają podniecenie seksualne człowieka. Oprócz oczywistej gotowości narządów płciowych inicjują syntezę szeregu neuroprzekaźników mózgowych odpowiedzialnych za euforyczne doznania seksualne.
    Żeńskie-męskie
    Jesteście nieco podenerwowani, spięci. Stres blokuje wam dostęp do przyszłości. Aby mogło się zadziać, musicie się odprężyć, jednak tutaj wasze mózgi działają odmiennie. Kości zostały rzucone i gracie w grę wstępną. Mężczyzna błyskawicznie wyłącza jądro migdałowate mózgu odpowiedzialne za czujność i odczuwanie zagrożenia, bo na jego nastrój wpływa to, co miało miejsce nie dalej niż trzy minuty przed stosunkiem. Natomiast w nastroju kobiety odbijają się ostatnie 24 godziny jej życia, dlatego potrzeba jej więcej czasu na przesterowanie przewodnictwa mózgowego. Teraz do akcji wkraczają dwa socjalne neuroprzekaźniki. Wazopresyna i oksytocyna, tak bardzo zbliżone w budowie, a tak odmienne w działaniu – zupełnie jak wasze mózgi.
    Podniecony męski mózg owładnięty testosteronem uwalnia duże ilości wazopresyny, która pobudza jego organizm do walki, ale także do aktu seksualnego. Mężczyzna jest gotowy, jednak kobieta przed otwarciem musi zaufać. Odpowiada za to oksytocyna, która za sprawą estrogenów opływa mózg kobiety. Wydzielana jest już po 20-sekundowym uścisku partnera. Dlatego kobieta często już przed seksem ma nadzieję na miłość, podczas gdy mężczyzna często stawia na seks, który później zrodzi głębokie uczucie… albo nie – ewolucyjna przezorność obu stron. W międzyczasie nieustannie jesteście bombardowani dopaminą, która wydziela się podczas doznawania przyjemności, ale ta zdradliwa dama uzależnia was od siebie i seksu.
    Kosmiczny strzał
    Po kilku minutach robi się naprawdę gorąco. Wasze pożądanie błyskawicznie się rozpala. Obwody zaczynają wrzeć. Doprowadzacie się do szaleństwa. Masz wrażenie, że dotykasz nieznanego. Ba! Jesteś pewny, że trafia się to tylko tobie. Wiesz, że teraz mógłby nastąpić koniec świata. Najpiękniejszy, jedyny w swoim rodzaju. Tu już wasze mózgi aktywują się podobnie – jesteście zgrani.
    Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności.
    Po przejściu obezwładniającej fali rozkoszy leżycie nasyceni i spokojni. Statystycznie kobieta gada, a mężczyzna zasypia, bo ich mózgi znów działają odmiennie, choć u obojga za ten stan odpowiada oksytocyna.
    To się się opłaca!
    Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego.
    Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu.
    Inny wymiar
    Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji.
    Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…
  • gość 2017.04.11 [20:58]
    wynajęty zrobił dobrą robotę
  • juć7ujm 2017.04.11 [23:29]
    ZMIANA TEMATU = seeekssssssssssssssssssssssssssss
    Przeczytajcie to jeśli macie ochote na MIŁOŚĆ
    http://naobcasach.pl/19-wypowiedzi-facetow-o- tym-co-kobieta-zrobila-najlepszego-w-lozku/
    JAZDA!
  • gość 2017.04.12 [09:17]
    Różnica nie jest duża, ale kobiety bardzo boją się dać szansę młodszemu
  • gośćstarszaaa 2017.04.12 [09:21]
    Wiem cos o tym ,ja mam 49 lat i uderza do mnie 41 latek. Jest przy tym bardzo atrakcyjnym mezczyzna,cwiczy,biega,ma piekne cialo.
    A ja? Ja bronie sie przed nim juz od roku.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...