Odpowiedz na ten temat

Jak przetrwaliscie tęsknotę i bezsenne noce po rozstaniu ?

  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [17:45]
    Rozstanie jest nieuchronne, nie ma szans na wspólną przyszłość, kocham go ogromnie, ale rozsądek musi wziąć górę, żeby nie zabrnąć jeszcze głębiej. Dzień dla mnie jest ok, w nocy mam ataki paniki, tęsknoty, nieporadność kompletna. Wtedy piszę pierwsza i proszę o powrót. Jak sobie z tym poradzić? Czy ktoś przeszedł to piekło zwycięsko ? Co powiedzieć swojej głowie? Psycholog i leki nie wchodzą w grę, nie mogę mec takiej historii ze względów zawodowych. Dziękuję i pozdrawiam!
  • gość 2017.01.17 [17:50]
    Trzeba wymeczyc swoje w samotnosci.
  • gość 2017.01.17 [17:53]
    Zaraz Ci napisze
  • gość 2017.01.17 [17:54]
    17.50 Zwięźle i trafnie! usmiech.gif
  • gość 2017.01.17 [17:55]
    ja rozpoczęłam trzeci rok tęsknoty i pocieszam sie ze moze juz ostatni ze czas zrobi swoje.Nic nie poradzisz,jedni szybko zapominaja inni rozpamietuja długie miesiace i lata. Ja mysle ze tylko czas,albo nowa miłosc,taka wielka ,prawdziwa,dojrzała.
  • gość 2017.01.17 [17:58]
    17.55 A jaka to jest dojrzała?
  • gość 2017.01.17 [17:59]
    A właśnie że psychologni to nie byle jaki!Psychoterapeuta,to ktoś kto wyslucha i zadaje Ci pytania,Ty odpowiadasz,i uświadamiasz sobie gdzie źle postepujesz,uczysz sie prawidłowego działania i myślenia!To szalenie ważne,bez tego non stop robisz to samo jak papuga ,ale bezmyślnie powtarzasz cudze rady,nie czujac ich.Po drugie-skąd wziełaś że to ze korzystasz z takiej pomocy wycieknie?
    Zapewniam że nie!To nie policja!Nikt o tym nie wie ,twoje dane,dokumenty etc.są poufne!cdn
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [18:01]
    Kurde no, czuję sie tak zażenowana sama sobą, że jestem tak słaba. O ile numery mogłąbym usunąć, a on na moją prośbę mógłby mnie zablokować, to znam jego adres email, facebook. Tragedia smutas.gif Dlaczego ja to sobie robię? Ahhh..... jedno co dobre to chudnę i oddałam się wysiłkowi fizycznemu z zapałem. Najgorsze te wieczory i noce /
  • gość 2017.01.17 [18:03]
    Bzdury piszecie,sory.Recz sie ma tak: każdy z nas przechodzi rozstania,ale najważniejsze by każdą syt. przezyć z korzyścią dla siebie.Nie do pomyślenia jest sytuacja,gdzie miesiacami,latami! Uniemożliwia nam normalne funkcjonowanie!Znaczy to,że z wielu powodów w naszym postrzeganiu,radzeniu sobie z tym jest coś,co działa w nieprawidłowy sposób
  • gość 2017.01.17 [18:08]
    Autorko! Ja też miałam przeboje!W sumie to świeża sprawa,u mnie była to toksyczna miłość,partner zrobił mi pranie mózgu,wieczna huśtawka emocjonalna- dziś super jutro z byle powodu jestem nikim,zawiódł mnie w najgorszych momentach mojego życia...obwiniał o wszystko co on robił.Z silnej kobiety stałam się kłębkiem depresji.Czułam złość,bunt,żal i..Toksyczną tęsknote,uzależnienie.cdn
  • gość 2017.01.17 [18:09]
    gosć 18.03jakos tak bredzisz ze ciezko zrozumiec.Napisz normalnie jakos na zadane pytanie,jak przetrwac tesknote?
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [18:10]
    Do Gość z 18:08 - mam Kochana identycznie smutas.gif Jak sobie radzisz, czy jest lepiej ? Mam nadzieję, że tak
  • gość 2017.01.17 [18:12]
    Znam to bo też mnie kiedyś facet rzucił z dnia na dzien. Jak to przetrwałam? Zabrzmi banalnie ale starałam sie zająć sobą, tzn. duzo robiłam roznych rzeczy, spotykalam sie ze znajomymi. Az a koncu poznałam kogos nowego, niedlugo po tym mój były chcial do mnie wrocic ale juz bylo za pozno dla niego, czego on zaluje do dzisiaj. Na bezsenne noce polecam benosen. Pomógł mi najbardziej, to ziolowe tabletki bez recepty. Dobry jest tez kieliszek wina przed snem lub jedno piwo bo piwo zawiera chmiel, ktory dziala nasennie.
    Przy duzej bezsennosci można stosować xanax, ale to bardzo rzadko bo uzależnia
  • gość 2017.01.17 [18:14]
    Cd. Miałam podobnie jak Ty,noce koszmarne!Rozpamiętywanie,ból,tesknota i....super doły.Raz cieszyłam się że już mnie nie skrzywdzi,ale zaraz chciałam wracać.Czułam się jak wariat,w potrzasku.Nie mogłam przestać myśleć o nim...że mnie skrzywdził,że to buc,że tesknie,że kocham...eh wikłałam się w smsy z któryćh zawsze wychodziło tak,że cierpiałam bardziej ale...no właśnie nie mogłam zapanować nad tym,czułam się bezsilna zła na siebie!Dlatego też udałam się do psychoterapeuty (psycholog jest za cienki na takie terapie)
    Moje życie odmieniło się od ok dwóch miesięcy diametralnie!cdn
  • gość 2017.01.17 [18:16]
    A jesli chodzi o psychologa to dlaczego nie "mozesz miec takiej historii ze wzgledow zawodowych?" po pierwsze jak pojdziesz prywatnie to nigdzie to nie będzie zapisane, a po drugie do psychologa moze pojsc kazdy. A nawet prywatynie do psychiatry jakbys poszla to by nikt o tym nie wiedział pod warunkiem, ze nie mieszkasz w jakims malym miasteczku gdzie kazdy sie zna.
    Moglabyś to mieć w "papierach" jeśli byłoby to przymusowe leczenie , albo byłabyś hospitalizowana w zakladzie zamkniętym np.
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [18:17]
    Naświetlając sprawę jaśniej - on jest z innego kraju - I MUSI POD GROŹBĄ RODZINY poślubić inną kobietę, dowiedziałam się po jakichś dwóch latach trwania związku. Początkowo uznałam, że nie, to niemożliwe, że on by MI TEGO NIE ZROBIŁ. Ale ostatnio stwierdził, że jednak musi, że rodzina jest numerem 1. Jestem zdruzgotana, że po tym wszystkim co razem przeżyliśmy, po mojej oddanej postawie, inna kobieta zajmie moje miejsce, że to nie ja, a ona da mu dzieci, itd... i jeszze się teraz błagam o walkę i pragnę udowadniać, że ja jestem godna i warta tej pozycji. Błagam, niech ktoś mnie uderzy młotkiem w głowę.... Skoro wybrał rodzinę, to automatycznie wybiera i zgodę na żonę, ale ja NIE-JESTEM-W-STANIE-TEGO-UDZWIGNĄC smutas.gif
  • gość 2017.01.17 [18:18]
    W kazdym razie wizyta u psychologa na pewno nie jest leczeniem psychiatrycznym i nikt nie ma w to prawo wnikac, ze poszlas do psychologa, takze to zupełnie bezsensowny argument. Zacznijmy od tego, ze psycholog to nie lekarz, wiec to nie będzie żadne leczenie, raczej rozmowa, terapia psychologiczna itd.
  • gość 2017.01.17 [18:19]
    MyNameIsZahra - mysle, ze bez względu na rodzine czy kulture, jeśli bardzo by Ciebie kochał to i tak by wybrał Ciebie.
  • gość 2017.01.17 [18:23]
    Już po pierwszej wizycie byłam tak pozytywnie nastawiona po wizycie,mimo mojego wcześniejszego sceptyzmu i oporów.Power jak po red bulluoczko.gif każda kolejna wizyta tak bardzo dodaje sił !Ok raz dwa razy w miesiacu.Powiem Ci że po ok4-5! Wizytach jestem wolna!Mam inne myślenie.Nie odczuwam potrzeby piasac smsow,myslec o nim rozpamietywac etc.Jestem wolna!Odzyskałam moje zycieusmiech.gif żałuje że nie poszłam wcześniej.
    Moj psycho mowi że działamy wg schematów ,kodów nieświadomych z dzieciństwa.To są jaja,gdy sobie uświadomisz jakie sytuacje z dzieciństwa rzutuja na dorosłość.Tacy specjaliści są na kasei za kase sama wybierz,bądź swiadoma swoich emocji,działaj.
    Ps do posłuchania na you tubie fajne audycje-"zostaw wiadomość(albo odbierz wiadomość już niepamiętam heh) rozstanie za trudne” i toksyczna miłość z tej serii.Oraz Beata Pawlikowska Tosyczne zwiazki ,ma też duuużo świetnych filmików.Oglądnij wyżej wymienione to też jest super terapia!powodzenia!
  • gość 2017.01.17 [18:26]
    MI też psycholog troche pomogl, troche podniosł mnie na duchu, ale nie było tez tutaj jakiegos szalu
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [18:29]
    Dzięki wielkie za wsparcie Dziewczyny, naprawdę. Moja głowa wszystko logicznie pojmuje, z jakiegoś powodu wybiera ICH, nie mnie, powinnam odpuścić, ale przychodzi moment i koniec, piszę, pytam i oddam wszystko, żeby wrócić, mimo, że wiem jak jest i jak będzie. Zapewne macie rację, to jest tak silne przeżycie i trauma, że chyba sama sobie nie poradzę.
  • gość 2017.01.17 [18:40]
    Tak jak pisałam wcześniej.Napewno to jest za dużo dla Ciebie,nieporadzisz sobie sama.Po co masz sie katować? Wiesz co?Ja tak już po moich rozmowach widze szerzej,i powiem tak:
    Z tego co widze to tęsknota i trudność w poradzeniu sobie z taką syt. To jedno.Druga sprawa to to,że chłop Ci zrobił pranie mózgu jak mi.Rzecz w tym żebyś to zobaczyła ,doszła do odpowiednich wniosków,że to njie była miłość obustronna ale raczej Twoje marzenia,fantazja,coś co chciałaś widzieć.Prawda może wygłądać inaczej...serio.On nie myśli jak Ty,inaczej czuje,planuje itd.
    Powiem Ci moje ćwiczenia jakie miałam na wizytach może Ci lub komuś innemu się przydadzą
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [18:48]
    Gość z 18:40 - Kochana będę wdzięczna za jakiekolwiek triki terapeutyczne, które wyniosłaś od psychologa i dziękuję za wsparcie, zdecydowanie jutro takiego poszukam, ale na najbliższe noce może takie ćwiczenia mi odrobinę pomogą. Dziękuję serdecznie ! usmiech.gif
  • gość 2017.01.17 [18:48]
    A ja nie twierdzę, ze sama sobie nie poradzisz bo też możesz poradzić sobie sama z uplywem czasu, ale psycholog może Cie troche wesprzeć na duchu. Mnie wystarczyly 2 wizyty żeby sie lepiej poczuc, ale bez nich tez sadze zebym sobie poadzila
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [18:54]
    Tak, tak, oczywiście staram się znależć tą wewnętrzna siłe i wszystko w moich rękach i głowie, tylko poprostu brakuje mi prawidłowego toku myślenia, jakiegoś kierunku, schematu, przyblokowania przed kolejnym błagalnym smsem.
  • gość 2017.01.17 [18:57]
    Po pierwsze na szybko oglądnąć filmiki podane przeze mnie wyżej.W tych audycjach ”,zostaw wiadomość” gościem są właśnie psychoterapeuci! I omawiają z prowadzacym audycje różne tematy miedzy innymi,te co podałam o rozstaniu,miłości etc.super sie tego słucha.Właśnie po tych audycjach z youtuba poleciałam do psychoterapeuty i nie załuje! Co do rad to: zawsze jak Cie weźmie tesknota smutek etc. Spisz sobie na kartce co czujesz kiedy i co bys zrobiła i jaki da to efekt wg Ciebie i co wtedy poczujesz.czyli jaśniej np. Czuje smutek,tesknote-nocą(dlaczego wtedy? Kojarzysz jego bliskość,i tesknisz a może masz wiecej czasu na rozmyślanie i sie nudzisz?)co byś zrobiła?-wspominasz,patrzysz na zdjecia sms etc.Jaki to daje efekt?lepiej sie czujesz czy gorzej?
    Robisz sobie taki wykres wd tego schematu i piszesz...jak masz lepszy nastroj w dzien patrzysz na to...wnioski same sie nasuwają...co robisz czy to dobre dla Ciebie czy nie.Nastepnie eliminujesz te sytuacje,czyny szkodzące Tobie.Np. wiesz już ze noca Cie nachodzi,wiesz że myślenie,rozpamietywanie czyny nic nie polepszają,nie zmieniaja sytuacji wiec przestajesz to robić.Co masz zatem wtedy robić?Opanować się,podejść do tego racjonalnie nie uczuciowo! Myśl co robisz i jak np.jest wieczór,nachodzi mnie ,spisuje schemat na kartce,już mi ulżyło,zajme sie czymś film,poczytam akurat mi troche przejdzie i ...czas spacoczko.gif
    Zawsze jest tak że to myśli rodzą emocje,a emocje czyny.Wystarczy nakrecić sobie pozytywne myśli /lub nie dać się wciągnąć w negat. Myslenie i emocje bedą lepszeoczko.gif to bardzo proste,ale dlatego zachecam do psyćhoterapeuty dzieki niemu to co napisałam ,bedzie zrozumiałe i łatwe do zrobienia.Pamietaj! Sytuacja w której sie znalazłaś jest bolesna,ciężka,i trudna do samego rozpracowania...daj sobie pomóc,miej jajausmiech.gif
  • gość 2017.01.17 [19:07]
    https://youtu.be/tA60wH6Lz8U to jedna z tych audycji
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [19:10]
    Gość - 18.57 - przeogromnie dziękuję !! usmiech.gif Obiecuje zrobic maraton youtubowy i rozejrzec sie za terapeutą usmiech.gif Jestes wspaniała !!! Przesyłam mnóstwo pozytywnej energii i zdrówka na świetlaną przyszłość!
  • MyNameIsZahra 2017.01.17 [19:17]
    Kochana już załączyłam! Rewelacja naprawdę, ogromne Bóg zaplać!
  • gość 2017.01.17 [19:17]
    Dziękuje i nawzajem:* Ja wiem sama po sobie że mimo że wydawało się mi że wszystko wiem i wiele rad przerobiłam a mimo to emocje brały góre...kluczem byly rozmowy uświadamiające co,gdzie i kiedy robie nie tak....ps.wiem że teraz wydaje Ci się że jesteś stroną poszkodowaną,ale wierz mi,też czytałam takie samo zdanie jeszcze dwa miesiące temu ,że tak naprawde to Ty wygrałaś życie bez niego,lepsze,szcześliwsze...życze Ci byś jak najszybciej do tego doszła i poczuła taką ulge jak jaoczko.gif
  • na ti 2017.04.11 [11:02]
    Witam,
    Potrzebuję pomocy.
    Nie wiem czy to ma byc psycholog, czy ktos zupełnie obcy-może ktoś z Was....?
    Jestem w totalnej rozsypce. Po 5 latach związku okazało sie ze mój partner mnie zdradzał przez ponad rok. Ona do mnie sama zadzwoniła...też dowiedziała sie ze jestem obecna w jego zyciu przez przypadek. Pogadałyśmy...to był najgorszy dzień w moim zyciu.
    Prowadził podwójne życie. Nic jej nie powiedział, że mieszka ze mną, że staramy sie o dziecko. Przez długi czas nie mogłam dojść do siebie. Dalej nie mogę. Obu nam mówił, że kocha, planował i ze mną i z nią rodzinę, budowę domu.
    To był mój wewnetrzy dramat...który trwa do dziś. chudnę w oczach...przez 3 m-ce 16 kg. Nic juz prawie nie jadam. Głównie przyjmuje elektroliy z apteki. Byłam u terapeuty i psychiatry...nic nie pomaga. Nie daje psychicznie rady. Mam okropne mysli. Czasem .....coraz częsciej myślę o najgorszym. To miłość mojego zycia. Nie daję rady. Planowałam z nim przyszłość....dużą rodzinę i mieliśmy tyle wspólnych planów. Codziennie budziliśmy się obok siebie. ....a on miał drugi telefon, drugie auto, jej auto też zapewnił. spotykali sie w jego godzinach pracy. zabierał ja w podróże słuzbowe. ....a ja niczego. Naprawdę niczego się nie domyślałam. Ufałam mu i nie przyszło mi do głowy żeby go choć raz sprawdzić. Nigdy.
    Teraz umieram wewnetrznie i żadne rozmowy z przyjaciólkami i specjalistami nie pomagają. Czuję ze z dnia na dzięń jest coraz gorzej.....
    Może KTOŚ z Was jest wstanie mi pomóc. Bardzo proszę.
    Pozdrawiam Natalia

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...