Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość HankaOrzeszkowa

Ta zła ja czy siostra ?

Polecane posty

Gość HankaOrzeszkowa

Wiram wszystkich, szukam porady,wsparcia, głosu zdrowego rozsądku. Nie mam za bardzo do kogo z tym się zwrócić bo mąż nigdy nie bedzie obiektywny, rodzina czy znajomi. Wiem, że nawet sytuacja przeze mnie opisana bedzie jedynie moim punktem widzenia, ale do rzeczy:Siostra moja Siostra z która kontakt bywał rożny, od dzieciństwa potrafiłyśmy sobie niezle dopiec, ale rownież pomóc w potrzebie, zawsze podziwiałam te "inne siostry" pałające do siebie bezgraniczna przyjaźnią, u nas zawsze była miłość przyjaźń niestety nie zawsze. Ostatnio bardzo zawiodłam się na niej gdy ta w chwili gdy tego potrzebowałam najbardziej odwróciła się ode mnie. 20 Listopad termin porodu mojego drugiego synka ( różnica wieku 2 lata), poród za granica, 18 listopad termin naszej przeprowadzki do większego mieszkania, jesteśmy całkiem sami, zdani z mężem tylko na siebie. Moja siostra, przyjechała tutaj w dużej mierze dzieki mnie, starałam sie jej pomoc z praca, meldunkiem i innymi urzędowymi sprawami jak mogłam najlepiej. 3 miesiące przed porodem dostajemy ostateczny termin wyprowadzki z mieszkania, na szczęście znajdujemy inne z tym nieszczęsnym terminem, ktory wprost pokrywa się z terminem porodu. Niestety moja S uświadamia mnie ze niestety akurat w terminie porodu jadą z jej mężem na urlop i nie bedzie jej w tym czasie w kraju. Cóż, nie trzebabylo dlugoczekać jak po całym dniu pakowania kartonow,dźwigania i zajmowania sie pierworodnym, 4 godziny po przeprowadzeniu sie zaczął sie poród. Moj M musiał jechać oddac do wypożyczalni auto, ktora znajdowała sie 50km od szpitala i chcąc nie chcąc, ja zostawiona w szpitalu wymęczona wcześniejsza przeprowadzka zostałam z bólami porodowymi całkiem sama. Co prawda moj M zdążył na wielki finał,ale to był jeden z najpiękniejszych i zarazem najgorszych dni w moim życiu. Ostatnio przyszedł temat chrzcin, ja nigdy siostrze nie wspomniałam o tym jakim koszmarem dla mnie była ta przeprowadzka gdzie nie mogłam liczyć na nikogo ani wtedy ani dzien pózniej.W nerwach i złości zaraz po porodzie obiecałam, że chrzestna zostanie moja przyjaciółka z Pl gdyż moja siostra nie była wstanie w tak ciężkiej dla mnie sytuacji urlopu wziąć w innym czasie, tym bardziej ze o terminie porodu wiedziała juz na początku mojej ciazy. Pomijam fakt braku zainteresowania podczas urlopu, przez cały ten okres dostałam jeden 5 min telefon w dzien porodu. Nigdy nie powiedziałam jej o tym jak bardzo mi było przykro i ciezko, że kolejny raz poród na obczyźnie był samotny także cięższy niz poprzedni z uwagi na przeprowadzkę, która wykończyła mnie totalnie. Ciezko było tez z uwagi na starszaka, z którym musiała zostać dalsza znajoma bo nie było nikogo bliskiego kto by to dla mnie zrobił. Do sedna, mam wyrzuty sumienia , że mimo wszystko pominęłam ją jako chrzestna i gdy wreszcie przyszedł czas na zaproszenia na chrzciny padło pytanie, kto bedzie chrzestna.... teraz juz nie jestem zła, złość przeszła i kontakt miedzy nami jest dobry wiec wytłumaczyłam jej, że zrobiłam to z premedytacja gdy byłam sama, zła i wykończona i mam nadzieje, że to zrozumie, ale czy powinnam sie tłumaczyć z tego w ogóle ? Czy to ja powinnam czuć się z tym zle czy ona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Ona ma dzieci? Bo jesli nie to nie zrozumie! Ja tez nie mam I zazdroszcze siostrze dziecka wiec przestaje z na trzymac kontakt I otaczam sie bezdzietnymi....Siostry sa bardzo zazdrosne pamietaj to!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja w dzien slubu plakala przez siostre wlasnie :(. Jest taki film o siostrach The Other Boleyn Girl chyba zobacz go sobie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HankaOrzeszkowa
Tak ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A do czego ci potrzebna taka wrednawa i nieogarnięta osoba na chrzestną ? Ty powinnas kontakt ograniczyc a nie pakowac sie w kolejne kłopoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HankaOrzeszkowa
Bo każdy popełnia błędy i ja tez nieraz byłam beznadziejna siostra. Dlatego, że ja kocham przykro mi jest, że z premedytacja zrobiłam jej na złość :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×