Odpowiedz na ten temat

Zazdrość o przyjaciółkę faceta.

  • Ania95 2017.10.13 [10:11]
    Cześć. Widziałam juz wiele takich tematów ale jednak chciałam bym uzyskać jakieś rady i obiektywne opinie na temat całej tej sytuacji. Więc zaczynam. Jestem z moim facetem od 2 lat. I tak jak w temacie powyżej , jestem zazdrosna o jego przyjaciółkę. Przynajmniej on ją tak nazywa. Ostatni raz spotykali się z pół roku temu, z racji wyprowadzki do innego miasta oddalonego o 200 km nie maja sie jak widywać, chociaż nie wiem czy nie spotyka się z nią czasem kiedy wraca do rodzinnego miasta. Mogę o czymś nie wiedzieć. Ogólnie odkąd zobaczyłam ze ona jest , ze piszą ze sobą to zaczęły się małe konflikty ale szybko ogarnęłam swoją zazdrość , ponieważ ja tez mam kolegę/ przyjaciela i wszystko było dla mnie zrozumiałe. Jednak od niedawna męczy mnie jedna sprawa. Dawno zapomniałam o tej dziewczynie , w ogóle o tym nie myślałam, aż pewnego razu zauważyłam ze ma ją wpisaną na FB jako " moja żonka" po prostu miał taki pseudonim. Z racji tego ,że jestem bardzo nieufna i mam problem z zaufaniem , ponieważ moj byly partner zostawił mnie po 2 lata dla swojej przyjaciółki w której nie widziałam zagrożenia i jest z nią teraz do tej pory. Te wydarzenia odbiły się bardzo na mojej psychice i widząc cos takiego jak "moja żonka" w wiadomościach messengerza miałam odrazu pioruny w oczach bo znowu ona gdzies sie pojawiła w naszym związku. Zdażyło mi się przeglądać jego wiadomości z nia, wiem ze nie powinnam tego robić i bardzo tego żałuje ale to co zobaczyłam dało duzo do myslenia. W stosunku do niej moj facet jest bardzo miły, zdążyłam zauważyć ze rozmawiaja o swoich problemach co jest w zupełności normalne ale także nieraz widziałam ze ich rozmowy mają podtekst erotyczny i ona w stosunku do niego używa takich pieszczotliwych określeń jak kochanie czy skarbie/ skarbeńku. Nie przyznałam mu sie ze widziałam jego wiadomości ale postanowiłam podpytać o jej pseudonim , dlaczego taki ustawił. On wytłumaczył sie , rzeczywiscie nie bylo to nic takiego ale i tak nie zmieniało to faktu w jaki sposob oni ze soba pisza. Ja wiem, ze on tez jest zazdrosny o mojego kumpla ale najwyżej go poznał a ja tej dziewczyny nigdy na oczy nie widziałam, tylko na zdjęciach. Patrząc na te wiadomosci zastanawialam sie jak mozna w ogole pisac z kims w taki sposob, ja z żadnym chłopakiem nie pisalam w taki sposob mając jego. Rozmowy byly juz przeprowadzane ale zawsze kończąc sie kłótnia o to ze mam o nia ciagly problem ,ze to sie robi chore ta cala moja zazdrosc i ze przeciez ja tez mam kolege wiec skoro ja z nim mam kontakt to on z nia tez bedzie mial. Zawsze w tym wszystkim wychodze na najgorsza. Nie chce mu niczego zakazywać bo zakazany owoc bardziej kusi, ale sama nie wiem co z tym zrobic. Prosze was o napisanie co myslicie o tej calej sytuacji i jak moge poradzic sobie z ta zazdrością ? Nie chce zniszczyć naszego związku.
  • gość 2017.10.13 [10:18]
    Miałem kiedyś taką przyjaciółkę i dokładnie też tak do niej pisałem, moja żono, o erotyce pisaliśmy non stop, ale nigdy ze sobą nie spaliśmy,( choć nieraz w jednym łóżku spędzaliśmy noc) nigdy nie byliśmy parą i żadne z nas tego nie chciało. Takie teksty to jak by przeniesienie w czasie x lat w stecz na imprezę gdzie wkrecalismy wszystkim że bierzemy slub.
  • Ania95 2017.10.13 [10:20]
    Ale czy miałeś wtedy partnerkę ? Uważasz , że pisanie takich rzeczy jest na miejscu kiedy ma sie drugą połówkę ?
  • gość 2017.10.13 [10:50]
    up
  • q odpowiedzi 2017.10.13 [11:10]
    Ja osoboscie uwazam, ze jezeli jest sie z kims w powaznym zwiazku (obojetnie czy zona czy tylko dziewczyna) to takie kontakty nie powinny miec miejsca. Nie zabraniam miec mojemu facetowi kolezanki w pracy czy w klubie sportowym. Ale nie zgadzam sie na zadne prywatne kontakty tylko we dwoje.
    Moze jeszcze jakies wspolne spotkania na piwko czy temu podobne. Jesli ja tak bardzo lubi i chce miec z nia kontakt to niech ja czasem zaprosi do domu i sobie we troje spedzicie fajnie czas. Bo jesli to tylko taka kolezanka to twoja obecnosc nie powinna im przeszkadzac. Juz ci mowie, nie, nie zaprosi jej bo jego bawia te dwuznacznosci w kontakcie z nia a ciebie by to bardzo irytowalo.
    Nie wierze w przyjazn damsko meska bez podtekstow.
    Moj znajomy mi kiedys powiedzial, ze jesli chce sobie pogadac to spotyka sie z kumplem bo kobieta to zawsze jest kobieta, i to jest wyzwanie dla faceta (nawet jesli jest to taka pseudokolezanka).
    A czy ta jego przyjaciolka jest w jakims zwiazku?
  • gość 2017.10.13 [11:12]
    Są ludzie dla których używanie takich zdrobnień i słodkich słów nic nie znaczy. Oni poznali się jeszcze przed waszym związkiem? Jeżeli tak to nie masz się czym martwić, gdyby czuł do niej mięte już dawno byliby ze sobą. Niepotrzebnie przeczytałaś ich korespondencje, teraz będziesz wyobrażać sobie niewiadomo co a oni poprostu dobrze się bawią.
  • The RomanticArtist 2017.10.13 [11:16]
    pogoń dziada !
  • q odpowiedzi 2017.10.13 [11:28]
    11:12
    Chcialabys, zeby twoj chlopak mial taka przyjaciolke ktora nazywa moja zonka (moze to jego zyczeniowe myslenie jest) i zeby w rozmowie bawili sie erotycznym podtekstem?
    Chcialabys?
  • gwoli wyjasnienia 2017.10.13 [11:34]
    Rozmowa z kolezanka powinna przebiegac tak, jak rozmowa faceta z siostra. Z tego co autorka pisze, ewidentnie tak nie jest.
    Jestem zdania jak wpis 11.16
    Inaczej cale zycie bedziesz sie denerwowac kolezaneczkami meza.
    I cale zycie bedzie ci wmawial, ze on przeciez nic zlego nie robi usmiech.gif
    Z takim nie bedziesz nigdy szczesliwa.
    Szkoda zdrowia.
  • gość 2017.10.13 [12:01]
    Dziewczyno, to nie jest normalne że koleżankę zapisuje jako,, moja zonka"! widać że ich coś łączy, jeśli się nie spotykają z racji odległości to w ten sposób flirtuja. Jeśli on Cie nie zdradza jeszcze to zaraz zacznie to robić, taki typ nie będzie wierny i jeszcze będzie Tobie wmawiać że to nic nie znaczy ile Ty masz problem z zazdrością. Zasłaniasie tym Twoim kolega, ale czy Ty z nim piszesz z podtekstem erotycznym? No właśnie... Jak mieszkali bliżej siebie, to czy on spotykał się z nią sam na sam? Moim zdaniem to nie jest normalne żeby, mając partnerkę, spotykać się we dwoje z,, kolezanka", nie wiesz co się działo na tych spotkaniach... Normalny zakochany w swojej dziewczynie facet nie ma potrzeby umawiamia się z koleżankami, wystarczą mu kumple do wyjścia na piwo. Nie bądź naiwna! Facet zawsze będzie gadał że to tylko koleżanka... A może lecieć na dwa fronty. Dziwne też że do tej pory jej nie poznałaś... Ja bym Pogonila go na Twoim miejscu bo ten związek nie ma przyszłości...
  • Ania95 2017.10.13 [12:11]
    Ona miała kogos przed tym jak bylismy razem i dopiero niedawno sie rozstała z tym swoim chlopakiem. Więc moze dlatego czuje sie tak pewnie i niczym nie ograniczona. Być moze bylabym spokojniejsza gdybym ją poznała i zobaczyla ze nie ma wcale zlych intencji. Z reguły nie ufam ludziom ,zwlaszcza jesli widze jeszcze cos takiego.
  • Ania95 2017.10.13 [12:18]
    Czyli obiektywnie uwazacie ze to on robi zle ? Nie jestem histeryczką ?
  • gość 2017.10.13 [12:51]
    Histeryczka? A gdyby on napisał jej wprost że chce ją przeleciec a Tobie (gdybyś to przeczytala) wmówil że to tylko,, zarty" to uwierzyłabys? To nie jest normalne w jakiś sposób do siebie piszą i jak ma ją zapisana w telefonie, ich coś łączy, ten facet miec Ciebie i okazjonalnie posuwac też,, przyjaciolke", nie bądź głupia... Uciekaj. Ktoś dobrze napisał,. Gdyby to było tylko kolezenstwo to facet pisały z ja jak że swoją siostra, a sama widzisz se tak nie jest. Może jeszcze ma inne takie,, kolezanki" z którymi pisz na fb z podtekstami a Ty o niczym nie wiesz

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...