Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gagatek 2

hej doradźcie jakieś pnącze

Polecane posty

Gość gagatek 2

wiciokrzew,bluszcz,dzikie wino,dławisz co jest odporne na mróz ?i szybko rośnie i małe wymagania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość winobluszcz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
halo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więcej szczegółów proszę... Czy ma się samo czepiać muru, czy zamierzasz dać mu kratkę? No i jaka wystawa? I rodzaj gleby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
szczególy bardzo prosze -szybko się pięła roślina -małe wymagania -nie jednoroczna -na balkon słoneczny,kratka jest,muru też się moze czepiać ale i tak najważniejszy punkt pierwszy coś tam czytam w necie ,ale co rada to rada doradź proszę,bo chcę się w tym tyg na coś zdecydować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O... przepraszam... nie zauważyłam, że dopisałaś jednak te szczegółowe wymagania... Więc jeśli jest tak , jak piszesz, to są dwie roslinki spełniające Twoje wymagania - Rdest Auberta i Winobluszcz pięciolistkowy. Jeśli chcesz to-to uprawiać w donicy, no to na takie bydlę donica muśi być duża. No i jak się juz rozrośnie, a podejrzewam, że obydwa gatunki są w stanie rzucic się na cały blok, no to tylko stać z konewką Ci przyjdzie, bo będzie piło i piło... Chyba, że posadzisz w gruncie, na parterze... A jak w gruncie, to może byc jeszcze wisteria. Widziałam kiedś taki bloczek - ktoś mieszkający na parterze posadził wisterię przy swoim balkonie. Potem reszta wyżej mieszkających dokłdała do swoich balkonów kraty i wisteria poszła aż do 4-go piętra! Girlandy fioletowych kwiatów i masa liści! Piękny widok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
też myślalam nad tym winobluszczem,chyba postawie na niego Farmerko,a co powiesz na clematisy nabyłam ''niobe'',mam pytanie jak dbać o niego zimą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piękna odmiana... Clematisy jak najbardziej, aczkolwiek specjalnej troski one są, no i nie rosną tak szybko jak te podane wyżej. Donica z clematisem powinna być na zimę wzadzona do większego kartonu, pusta przestrzeń wewnątrz wypełnina styropianem - bo inaczej grozi to przemarznięciem korzeni. Taka zima jak miniona zabiłaby jak nic biedną Niobe...:( Ale walcz,walcz, bo warto!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka zima
jak w tym roku zabilaby wszystko w doniczce. A jak sie rdest rozrosnie to zarosnie caly budynek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zyx
Farmerko ja jak przezimować wiciokrzew mam na balkonie ,al eprawie zawsze przemarza ,a jak przeniose na klatke schodową to na wiosnę słabo rosniei mało kwitnie pozdrowienia i dzieki za ew. info

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, w zasadzie nie jestem ekspertem od roslin balkonowych, bo mam to szczęście, że uprawiam większość roślin w gruncie...no, troszkę rabatowych w pojemnikach tez mam. Ale ten patent z opatulaniem skrzyni jak u klematisa powinien też działać w przypadku wiciokrzewu. Mam wrażenie, że do zakwitnięcia niezbędne jest przejście roslinki przez okres niskich temperatur. A jeśli Twój przemarza pozostawiony na balkonie, to może jest zbyt długo zasilany nawozami - karmiony i karmiony rosnie wciąż i pędy nie zdołają zdrewnieć przed zimą. Musisz zaprzestać nawożenia w końcu czerwca - i dać roslinie czas na zdrewnienie. Przede wszystkim chodzi o nawożenie azotowe - bo to azot właśnie odpowiedzialny jest za wzrost rośliny. Może tu tkwi przyczyna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
Farmerko jak wspominałam nabyłam clamatisa Niobe,i co ,wygląda zdrowo,ale te główne pędy ma takie wiotkie ,łamią mi się!! powsadzałam do doniczki podpórki,ale myśle ,ze jak wiatr mocniej zawieje to on opadnie :( ja chyba za bardzo się starami i nic mi nie wychodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, klematisy zawsze tak na początku cherlawo wyglądają... Trzeba chyba dać indywidualny patyczek dla każdej gałązeńki, i od razu je rozprowadzić na kratce wachlarzowato. To bardzo ważne,żebyś to zrobiła na początku. Bardzo często klematisy zbijają wszystkie pędy w jeden kłąb (ogonkami liściowymi zresztą) ...i zamiast zielono-kwietnej sciany masz taki poplątany pędzel :) Na pociechę muszę Ci się pryznać, że sama teraz walczę z takim klematisem - bidokiem. Ma trzy pędy (!) - najdłuższy 30 cm. No i też grubości nitki dentystycznej :) Te patyczki-prowadniczki najlepiej wbij do ziemi, a drugi koniec przywiąż do kratki - może to ustabilizuje to dziecko specjalnej troski...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i te pędziki do patyczków też przywiąż luźno w kilku punktach najlepiej! Jak się przyjmie, to powinien jeszcze tego lata wypuścić przynajmniej jeden mocny pęd. Zaufaj !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
gałązieńka-jak to trafnie ujełaś jak myślisz farmerko,jak już się podłamał w jednym miejscu to tam coś odrośnie w tym miejscu? mówisz rozgałęzić,będzie problem bo on mi stoi na ziemi a kratka dopiero się zaczyna od barierki,no ale jakoś będe kombinować ,zeby rozprowadzić,bo faktycznie mi się trzymają kupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
a w ogóle to ja optuje ,zebyś farmerko pobierała opłaty za rady wszyscy na Tobie żerują ze mną na czele ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ela870
Wejdźcie na www.ela-porady.blog.onet.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
ja wole farmerki rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
ja tu cały czas marudze i się żale posadziłam kwiatki i sobie wyobrażałam ,ze będą duże jak producenci napisali na opakowaniu,a jak obiecywali hoho ,wysokość była w metrach podawana ,i co tynbergia ma z 7 cm,a nasturcja pnąca z 20 cm niby kiedy mają tak się wybić jak to roślinki jednoroczne ale ze mnie ogrodnik,ale tak się zaciełam... w przyszłym roku już coś więcej będe wiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cała przyjemność po mojej stronie :) Przynajmniej sie troszke dowartościuję ! Ale dałam sobie dzisiaj czadu w ogrodzie...ledwo dopełzłam do komputera... Zaczęło sie niewinnie od motyczki w warzywniku...potem szpadelek i atak na rabatę bylinową, w która uparcie włazi trawa... aż wreszcie wyciągnęłam kosiarę i ruszyłam na podbój trawnika! W tak zwanym międzyczasie pomalowałam impregnatem stary leżak... Fajnie było, tylko mój kręgosłup się buntuje :) Wczoraj też tak miałam, ale noc na moim równym łożu wystarczy do zregenerowania ... Więc poprzestań, Gagatku, na swoim małolitrażowym balkoniku już lepiej :) A jak się wchodzi na te strony blogowe to się coś płaci ? Sorry, ale ze mnie komputerowy matoł... ja starsze pokolenie trochę jestem - kalkulator z Pewxu to był szczyt techniki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co do klematiska, to myślę, że powinnas zainwestować w kratkę stojącą na posadzce a sięgającą do barierki - samymi patyczkami go nie pociągniesz tak wysoko, niestety... Jak złamał Ci się jakis pędzik, to weź nozyczki i ciachnij tuż nad węzłem - możesz nisko - w węźle sa dwa pączki śpiące. Jak chlasniesz tuż nad węzłem powinien wybić przynajmniej jeden. Myślę, że to mu nawet dobrze zrobi! (klematisowi). Jak ma dobrą ziemię, to ruszy ! A Widzę, że postawiłas na pnącza ... nasturcja też ma się piąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
no niby ma się piąć...tak pisali no to powiem mężowi,ze ma zrobić kratke...się ucieszy i tak patrzy na mnie jak na zdrowo stukniętą,kawalusio balkonu a szumu koło tego robię,ze hoho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
farmerko,bo mi te patyczki z tymi pędami już już do tej kratki dochodzą,czy to naprawde jakaś zasadnicza różnica?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to jak Ci dochodzą, to w porządku! :) Ja sobie wyobraziłam, że klematis ledwo co widoczny, a barierka wysoooko ... Daj spokój temu swojemu mężowi... faceci czasem nie lubią, ajk im się głowę zawraca ... Wiem, bo mam taki przypadek w domu ;) Złote ręce , skubaniec , ma, a ile czsem musze się naprosić, żeby mi coś przykręcił, wystrugał, skleił... w efekcie często sama biorę się za te pędzle, papier ścierny i szpachlówkę . Zamykam kącik porad na dzisiaj i idę sie kapać i spaaaać... Dobranoc, kwiatuszku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
cicho na kafe!!! dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
Farmerko,witam,znowu zaatakuję Cię moimi pytaniami ucięłam tą nadłamaną gałązkę i faktycznie jest tak jak mówiłaś ,puścił pęd :) w ogóle pieknie mi kwitnie,wszystkie pąki się rozwinęły w piękne kwiaty(tylko moje oko cieszy ,no bo jest niewysoki i stoi na ziemi) ale mam pytanie,czy ja mam coś znowu gdzieś uciąć(ale sięrozchociłam ) przy kwiatku,zeby wyżej szedł,czy raczej nie nie? wydawało mi się (tak wynika z opisu)ze odmiana Niobe ma czewrwone kwiatki,a mój ma b.ciemno purpurowe-ale są piękne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dopiero teraz zajarzyłam, że to z Tobą ostatnio o tej zmywarce :)... Aklematis teraz będzie chciał wytworzyć nasiona z tego przekwitniętego kwiatka. No, jakąś wartość zdobniczą mają, ale niewielką, więc myślę, że rozsądniej będzie uciąć tą pierzastą główkę - niech się dziecina nie wysila, a skupi na rozbudowie :) Gratulacje! A Niobe taki właśnie kolor ma - ciemna purpura. Pikna musi być... Mój klematis dociągnął pierwszą gałązką do kratki! Ufff! Pączków kwiatowych ani widu , ani słychu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W dzikie wino zaplątani
W przydomowym ogrodzie życie prawie ustało mogłabyś mieć moja pani lecz cóż radzić na to mam nakrył ogród dziki łan i myśmy tacy zaplątani Bo w ogrodzie rośnie pnącze w dzikim winie świat się plącze bo w ogrodzie dzikie wino kto je tutaj siał kto je tutaj siał Powiedz kto mógł zasiać to dzikie wino może to zrobiłaś ty ej, dziewczyno powiedz kto mógł zasiać to dzikie wino kto je tutaj dał kto je tutaj dał Gdy ona do mnie mówi, że karocą jechać chce i mówi do mnie tak jak do ściany nie o to wcale chodzi że karocy nie ma, nie ja jestem tylko trochę zaplątany Bo w ogrodzie rośnie pnącze w dzikim winie świat się plącze bo w ogrodzie dzikie wino kto je tutaj siał kto je tutaj siał powiedz kto mógł zasiać to dzikie wino może to zrobiłaś ty ej, dziewczyno powiedz kto mógł zasiać to dzikie wino kto je tutaj dał kto je tutaj dał w zaciętości wpadam gąszcz i buszując pnącze zrywam wszystko z drzwi i ze śniany ona nagle mówi, że wina pragnę wina chcę ja jestem wtedy już całkiem zaplątany gdzie to wino dzikie pnącze czemu już nas nie oplącze mógłbym z tobą w winie ginąć i w osłonę winną zwinąć powiedz, kto zasieje nam dzikie wino może zrobisz dla mnie to ej dziewczyno powiedz, kto zasieje nam dzikie wino kto je tutaj dał kto je tutaj dał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na smutek mój, a pani śmiech Ofiarowałem pani pęk czerwonych melancholii. A pan, cóż, nie chce tych róż. że takie dziwne, że czerwone, i że z kolcami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagatek2
jak się tu pięknie zrobiło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×