Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość5784829292927

zachowanie szefa

Polecane posty

Gość gość5784829292927

Czesc, pracuje w firmie uslugowej okolo 6m-cy. Zostalam jako jedna z nielicznych z grupy pracowbikow ktora zaczybala tu prace. Wszyscy rezygnuja przez szefowa... nie szanuje pracownikow, krzyczy, obraza, obgaduje, nie ogrzewa pomieszczenia bo szkoda kasy, placi 1200zl, a wymaga naprawde duzo. Wiem , ze to niektorzy pomysla , ze przesadzam , ale z naszej strony to wyglada inaczej, jak przyjmie kogos nowego, to ten ktos pracuje 2 tyg i rezygnuje przez jej zachowanie. Byla osoba slabsza psychicznie, przepracowala 2m-ce i do teraz nie moze dojsc do siebie, tak zostala potraktowana i obrazana, nie wiem po co ona nas trYma skoro nikt z nas sie nie nadaje do pracy, a kazdy pravuje naprawde dobrze, ona robi zamieszanie. Czy uwazacie , ze lepiej dac sobie spokoj czy zacisnac zeby??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym tą pseudo szefową zwyzywała, cisnęła w nią papierami czy czymkolwiek i dumnie wyszła z pracy, rzucając jej pogardliwe spojrzenie na odchodne. Za takie groszę tak się męczyć? Żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w jak duzym miescie mieszkasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takim jak wroclaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo juz kurcze nie mozna wytrzymac, ja moge duO zniesc ale z takim pomiataniem to nie moge:\

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj spokoj, rzuc prace ale w miedzyczasie poszukaj czegos innego, no i na odchodne zrob tak zeby cie zpaamietala ;p ja z kazdej pracy odchodzilam jak juz nie moglam wytrzymac, ale czekalam do momentu kiedy moje odejscie nie bedzie im na reke, i beda sobie musieli radzic sami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli musisz pracować w takim miejscu bo innej pracy na pewno nie znajdziesz, a bez niej nie przeżyjesz, to najwyraźniej na nic lepszego nie zasługujesz i musisz pogodzić się w tym co jest. Natomiast jeżeli to co powyżej, w którymkolwiek z aspektów nie jest prawdą, to dziw mnie bierze, że wciąż tam pracujesz. Parę groszy zarobisz, a żyć przez to będziesz krócej. To jest wolny rynek - nikt nie zmusza nikogo, aby cię zatrudniać, ale i ciebie nie zmusza, aby tam pracować. Gdyby ludzie to rozumieli i szanowali się trochę, to takie szefowe nie miałyby racji bytu. Sami się ludzie oddajecie w niewolnictwo. A świat naprawdę nie kończy się w jednym miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szukaj innej pracy, ja tak trwałam w kilku takich miejscach i nie moge dojsc do siebie i i tak nie jestem w stanie juz pracować w takiej pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszędzie jest dobrze tam gdzie nas tak naprawdę nie ma . Ekscentryków nie brakuje i nic im zrobić tak naprawdę nie można .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi sie podoba rodzaj pracy jaki wykonuje , ale atmosfera jest okropna. Chce pracowac do konca grudnia. Wiem, ze znajde cos innego, ale szkoda mi kolezanek. Chcialam zapytac o Wasze zdanie. Bo szefowa strasznei manipuluje , ze tak kest wszedzie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja uważam, że powinnyście sie wszytskie zmówić i poprosić ja o spotkanie na którym poruszycie kwestie mobbingu i złego traktowania pracowników. Powiedzcie jej wprost, że "my sie lubic nie musimy, ale profesjonalizm i kultura pracy wymaga odpowiedniego traktowania pracowników" Że szacunek w pracy wam sie po prostu nalezy, bo zapewnia wam to kodeks pracy i kropka i spytajcie się jaki ona ma pomysł na to by w pracy była lepsza atmosfera i czy jest skłonna pracowac nad soba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, ona uwwza ze jest naj , pod kazdym wzgledem, a juz na pewbo najlepiej zarzadza firma. nawet jak robi bledy to tak obroci, ze jest na nas... nie wiem to moja pierwsza praca, i mam nadzieje, ze w innych miejscach nie ma takiego czegos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co_by_tu_zepsuc_ONA
Pracowalam w takich warunkach 6 lat. Szefowa krzyczala, obrazala, nie miala do nikogo szacunku. Jednym uchem wpadalo, drugim wypadalo. Trzeba byc wytrzymalym czlowiekem, zeby wysluchiwac inwektywow pod swoim adresem. Bylo niezwykle trudno, zniesc te atmosfere. Niektore osoby zostaly doprowadzone do ostatecznosci, moja kolezanka, przez ten swoisty mobbing zostala pacjentka psychiatry. Moja szefowa brala co chwile inne tabletki, bo sama ze soba nie dawala sobie rady, mnie bylo jej tak po ludzku szkoda. Co z tego, ze ma pieniadze , ale nikt nie jest z nia w stanie wytrzymac. Wspolczuje kazdem, kto zetknie sie z takim diablem w ludzkiej skorze. Naprawde, tutaj potrzeba grubej i malo przepuszczalnej skory... Jezeli czujesz, ze podolasz, to sie nie poddawaj. A jak Twoja wytrzymalosc zostanie wystawiona na najciezsza probe, wtedy dasz noge....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z szefową nalezy porozmawiać, innej rady nie ma, życie ma się tylko jedno, po co je niszczyć na bycie pomiatanym przez jakąś babę. Nie ma co być cykorem i siedzieć cicho, bo ona właśnie na to liczy, że nikt jej nie podskoczy, że jesteście niewolnikami i może z wami wszytsko zrobić. Jeżeli macie choć trochę godności osobistej porozmawiacie z nią, szacunek w pracy to nie jest wygórowane żądanie i wam sie on po prostu należy! Ludzie którzy nic nie robią w takich sytuacjach, sami uczą pracodawców w Polsce, że pracownik jest po to żeby nim pomiatać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od dziś zacznij po cichu szukać pracy i równolegle ją nagrywać - ja bym tak zrobiła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, pracownicy z nia rozmawiali, a ona twierdzi, ze jak ktos jest dobrym oracownikiem to bedzie pracowal i tak jest wszedzie a jak komus sie nie podba i nie umie sie dostosowac to teudno:\ale tym aposobem nie moze utrzymac nikogo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak najszybciej zacznij się rozglądać za inną pracą, nigdzie nie jest idealnie i różowo, ale aż tak źle nie musi być. Szefowa nie szanuje ludzi i to się nie zmieni, a Ty tylko na tym cierpisz. Też pracowałam z takim szefem i wszyscy go nienwidzili, jak już mogłam się przenieść ze starej pracy to w końcu odżyłam i teraz wiem, że wcale nie trezba znosić takiego traktowania. Nie musisz wcale brać odwetu na swojej szefowej typu rzucanie papierami w twarz, po prostu zniknij stamtąd jak najszybciej, to będzie ogromna ulga. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje za odpowiedzi. :) nie ma sensu tu byc i sluchac tego wszystkiego, nq pewno tu nie zostane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasicazlosnica
Mialam tak samo wczesniej mialam praktyki tak potem zostalan pracownica w tej cukiernii to bylo masakra szefowa mloda byla poprostu podla ciagle sie mnie czepiala nie wytrzymywalam w pracy plakalm czesto ona do mnie miala pretensje o wszystko za nadgodz placic nie chciala a na odchodne mi powiedziala takie slowa ze poprostu odechcialo mi sie zyc i checi do pracy.Bylam na kazde ich zawolanie na poczatku po skonczonej umowie czeladniczej obiecala mi umowe na pol etatu potem dala ja mojej kolezance w swieto 3Kroli poszlam za darmo bo mi nie zaplacila nie chciala mi wydac mojej ksiazeczki myslala ze jeszcze tam wroce za jakis czas do mnie zadzwonila czy bym nie przyszla do pracy na 2miesiace bo ludzi nie miala bo sezon urlopowy powiedzialm prosto z mostu ze nie skorzystam jest zla i surowa pracodawca ubliza pracownika z Olesni cy szuka bo z mojej miejscowosci juz nigd do niej nie wroci bo wiedza jaka jest.Ja szukam prace ale ciezko jest w mojej miejscowosci bo jest niewielka a w dodatku bez prawka to juz masakra lipa.Dawno stamtad chcialam odejsc ale teraz jestem zadowolona ze tam nie pracuje mam nadzieje ze znajde i bd dobrze traktowana .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie się wydaje że to ten z wielu pracodawców których motto brzmi ''nie ten to inny'', na twoje stanowisko czeka wielu innych którzy się o nie starają''. Niestety taką mamy sytuację w kraju że w każdej chwili może być tzw redukcja etapów,wymieniają pracowników jak rękawiczki,więc służą za tzw woły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czy nazwa tej firmy nie zazzyna sie czasem na S... znam taka firme I taka szefowa we Wroclawiu. pozal sie boze szefowa. chora psychicznie pracowcholiczka. kazdy pracownik to zlodziej i len...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie to nie na s. No moja jest wlasnie taka, "na wasze miejsce jest 15 innych":\cos sie zawieruszy to na pewno ktos ukradl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety żyjemy w kraju gdzie najwięcej bezrobotnych jest wśród młodych kobiet. Nikt takich nie chce zatrudniać, bo wiadomo, że zaraz pójdzie na macieżyńki, a później ciągłe opieki na dziecko będzie brać. I w ten właśnie sposób doprowadza to do sytuacji, w której pracownice ma się za nic. Bo na jej miejsce bedzie 10 chętnych. Do tego dochodzi fakt ze szefowe jeśli są starsze (40-50lat) to wyżywają sie na młodszych za utracona mlodosc itd. Nie wiem ile lat masz autorko, ale lepiej byś miała jakbys trafiła do pracy gdzie szefem byłby facet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy to może Marianna Krzemińska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To co autorko napisałaś w pierwszym poście pokrywa się w 100% z moją byłą szefową:D hehehehe Tylko te zarobki? Ona wciąż płaci 1200? Matko ja już u niej 20lat nie pracuję! Wiedziałam że obroty jej spadną! Co prawda trudno mówić o inflacji w czasach deflacji, ale 1200-to i tak przegięcie! Autorko napisz co to za artystka :D bo mi ciekawość pobudziłaś !:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"życie ma się tylko jedno, po co je niszczyć na bycie pomiatanym przez jakąś babę. " To jest od dzisiaj moje motto ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest jeszcze jedno wyjście - zacznijcie zbierać dowody na mobbing i pozwijcie ją grupowo:) A w tym czasie szukaj innej pracy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to, to jednak chodzi o tą Mariannę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem podwladna okropnej kobiety, wiele osob przyszlo do mojej pracy i szybciutko odeszlo, niektorzy nawet nie zaczeli. Z jakies powodu, uwazalam, ze dam rade, ze jako jednostka silna, dumna, niezalezna i dobrze pracujaca - poradze sobie. Radze sobie ale place za to wysoka cene, zbyt wysoka. Dzisiaj wiem, ze nie warto bylo przechodzic przez to wszystko . Nie chce pisac o szczegolach. Szukam nowej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ok tylko napisz czy to ona była! Przecież miało nie być takie drugiej, więc jeśli to nie ona to, ktoś mnie okłamał!;) Moim zdaniem każda szefowa to chora frustratka! Te które nimi nie są, pracują i mają pracowników ale szefowymi nie są. -Są kumpelkami! Przychodzi do nich mnóstwo klientów i jest rodzinna atmosfera i wszyscy są równi. Dlaczego frustratki tak nie potrafią? Bo czują się lepsze i ważniejsze Jak to się mówi: ,,wyżej srają niż dupę mają i zawsze z niczym w życiu zostają" A w życiu trzeba być ,,kimś" a zgrywać ,,nikogo" -one robią na odwrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×