Nie. Leży u rodziców schowane wraz z innym złotem (na wypadek wojny- wiem jak to brzmi), jak mama sobie umrze to pewnie to odziedzicze, generalnie i tak nie chciałam tego nosić bo ciągle myślałam, że się uduszę od łańcuszka. Mam trochę biżuterii od męża, bo na początku nie wiedział i kupował mi komplety z naszyjnikami, ale ja nie założę nic na szyję, mogę przymierzyć, ale zaraz chcę zdjąć. Kolczyki z kolei noszę normalnie.